Łuk elektryczny

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Łuk elektryczny – broń zoologiczna wykorzystywana głównie przez fizyków, a także przez niektórych superbohaterów [1] i bogów przeciw elektrykom, a czasem również przeciw zwykłym cywilom.

[edytuj] Odmiany

[edytuj] Zwykły łuk elektryczny

Zwykły łuk elektryczny to, jak pisze podróba Nonsensopedii i dzieło szatana, Wikipedia, ciągłe wyładowanie elektryczne zazwyczaj w gazie pod ciśnieniem normalnym (atmosferycznym) lub wyższym, czyli, mówiąc po ludzku taka śliczna, niebieska iskierka. Nie dajcie się jednak zwieść niewinnej aparycji, łuk elektryczny to dzika bestia, która potrafi w kilka milisekund zmienić człowieka w kupkę popiołu i dymek ulatujący w niebiosa.

Konwencjonalny łuk elektryczny składa się z:

  • przeddzizia dzidy;
  • jasnej, świecącej dżdżownicy (czasem nawet wije się jak dżdżownica, taki bajer!);
  • niebieskiej mgiełki;
  • stosu zwęglonych ciał (tylko duże, dorosłe łuki elektryczne).

[edytuj] Błyskawica

Info Główny artykuł: Błyskawica

Szczególnie groźna odmiana nieudomowionego łuku elektrycznego, która opiera się wszelkim próbom opanowania. Jeszcze bardziej niebieska, a tym groźniejsza, że zwykle jej nie widać – chyba, że właśnie uderza w ziemię.

[edytuj] Udomowiony łuk elektryczny

Łuk elektryczny dość łatwo poddaje się udomowieniu. Wystarcza trochę magii, mocy, siły woli, czy w co tam nawinie się nam pod rękę. Można też wykorzystać znajomość praw fizyki, ale to lamerskie[2]. Udomowiony łuk elektryczny może służyć ludzkości i dobrze karmiony pozwoli nam np. zespawać dwa kawałki metalu. Zwykle jednak jest wykorzystywany w złych celach. Dawno już poczyniono odkrycie, że można z niego strzelać jak z konwencjonalnego łuku, wystarczy jako amunicji użyć dobrze naostrzonych amperów. Na szczęście niewielu śmiertelników jest w stanie posiąść umiejętność napinania łuku elektrycznego, a jeszcze mniej jest w stanie wycelować nim w cokolwiek.

Przypisy

  1. np. Sithów
  2. Spróbuj udomowić łuk elektryczny okruszkami chleba, to pogadamy
Nasze strony
Przyjaciele