30 Seconds to Mars
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
"Proszę mi tutaj na nadgarstku wytatuować trójkąt z napisem Dżared Leto Low."
Przeciętna nastolatka w studiu tatuażu
"Dżared Leto to mój ulubiony aktor, gitarzysta, wokalista, model. Wcale nie zawdzięcza swoich sukcesów ładnej buźce, on po prostu jest wszechstronnie utalentowany!"
Typowa pseudointeligentna pseudoartystka o Dżaredzie Leto
30 Seconds To Mars (pol. 30 sekund do Marsa, chiń. 30 秒鐘的火星) – zespół trochę rockowy, założony pewnego dnia przez znudzonego swoim dotychczasowym jakże nudnym życiem aktora, byłego modela (i wiele, wiele innych) – Jarosława Leto i zawsze pozostającego w cieniu geniuszu i urody swojego brata Szymona Leto. Na początku grali we dwóch, Szymon na perkusji, a Jarek na całej reszcie, jednak po jakimś czasie do zespołu dołączył Mateusz Wachter – odwieczny fan wokalisty. który z racji tego, że nie umiał policzyć strun w zwykłej gitarze (jest ich aż 6!) postanowił grać na basowej, która ma tylko cztery. Lecz problemy wciąż spadały na niczego nie spodziewający się zespół. Pewnego strasznego dnia Jarek L. złamał paznokieć, gdy grał na gitarze. Teraz trzeba było znaleźć nowego gitarzystę. Mateusz postanowił zadzwonić po swojego bardzo bliskiego przyjaciela, który opanował trudną sztukę liczenia do sześciu – Tomasza Milicevica. I tym sposobem powstał zespół.
Spis treści |
[edytuj] Nazwa zespołu
Nikt, nawet najbardziej napalone fanki Jarosława Leto nie odgadły jeszcze spod jakiej latarni wzięła się nazwa zespołu. Są pewne podejrzenia, a tak właściwie to teorie spiskowe na temat powstania owej nazwy (30 Seconds to Mars jakby kto nie wiedział). Pierwsza z nich:
- Któryś z członków wymyślił nazwę w drodze po swój ulubiony batonik, będąc świadomym, że droga zajmie mu całe trzydzieści sekund.
Druga teoria (ta bardziej wiarygodna i w połowie potwierdzona) brzmi mniej więcej tak:
- Jeśli Szymek Leto kopnie cię w tą część ciała na której właśnie siedzisz (nie, nie chodzi o zęby) to w 30 sekund dotrzesz na Marsa.
Osobiście nie widzę związku drugiej teorii z powstaniem nazwy zespołu, no ale skoro tak mówią...
[edytuj] Potworna strata
W 2007 r. grupę opuścił Mateusz Wachter. Po tym straszliwym wydarzeniu na stronie zespołu natychmiast pojawiły się podziękowania i podobne brednie, które napisał sam Mateusz, bo reszta zespołu nawet nie zauważyła, że odszedł, każdy zajęty był sobą. Niepocieszony tym faktem basista wykorzystał starą jak świat śpiewkę o rodzinie i poszedł się upić. Warto zauważyć, że jego nieobecność odkryto dopiero kilka sekund przed koncertem, gdy Jarek liczył członków. W pośpiechu wzięto z ulicy pierwszego lepszego przechodnia i wsadzono mu w rękę gitarę. Tak do zespołu dołączył Tymoteusz Kelleher.
[edytuj] Echelon
Tajna sekta założona przez Jarosława, która pod przykrywką fanclubu wykorzystuje członków do morderczej pracy przy roznoszeniu ulotek lub robieniu sztucznego tłumu na koncertach. Mówi się, że jej członkowie giną w niewyjaśnionych okolicznościach. Mówi się również, że antyfanów zespołu widziano przed śmiercią właśnie w towarzystwie kogoś z Echelonu. Chodzą w białych, chińskich maskach, pokazują dłońmi wyzywające, zapewne obraźliwe gesty, których nauczył ich młodszy Leto i wszędzie rysują trójkąty. Zwykle składają się z osobników emo-punk-rockowych w wieku 12-21 lat, choć zdarzają się przypadki skrajne (rekord należy do 45-latki). Głęboko wierzą w leczniczą moc głosu Szefa (jak nazywają Jarosława) i słuchają jego wycia dwadzieścia pięć godzin na dobę, osiem dni w tygodniu. Czasem mówią po łacinie. Najczęściej używany zwrot - Provehito in altum - to prawdopodobnie ich rytualne pozdrowienie, zaczerpnięte z ksiąg opisujących czarne msze. Można ich odróżnić od zwykłych fanów, na przykład krzycząc na koncercie "Kocham Tomka!" (lub "Mateusz wróć!"; "Lubie placki"). Ci, którzy się uśmiechną i zaczną cię pozdrawiać, to zapewne Echelon. Pozostali nie zrozumieją, lub pomyślą, że jesteś gejem gotowym na szczere, ekshibicjonistyczne wyznania. Dodatkowo w przeciwieństwie do zwykłego fana 30 Seconds to Mars, fani należący do Echelonu znają nie tylko Dżareda "Jarka" Leto, ale też innych członków zespołu. Znają także tekst większości piosenek- podczas gdy przeciętny fan zna tylko "Noł noł noł noł! Aj łil newer forget!"
[edytuj] Skład
[edytuj] Obecni członkowie
- Jarosław Józef Leto – wygląd, wokal, gitara, teksty, muzyka, dźwięk, oświetlenie, choreografia i wszystko inne oprócz perkusji i basu.
- Szymon Krzysztof Leto – starszy brat, tło dla błyskotliwości Jarosława, walenie we wszystko co ma pod ręką. Największy fan Starbucks na Marsie.
- Tomasz Milicevic – gitara. Robienie za królową Chorwacji, karmienie reszty zespołu, jedzenie pierogów. Tomasz stanął już na ślubnym kobiercu ze swoją odwieczną i chyba jedyną partnerką "Wiki", która cechuję się nadzwyczajną urodą i prostą grzyweczką. Oznacza to, że w najbliższym czasie możemy się spodziewać malutkich Tomusiów.
Ponadto wszyscy zajmują się wychwalaniem Polskich pierogów i całej Polski. Jarek nawet stwierdził, że uważa się za polaka oraz że polska publiczność jest najlepsza na świecie. Była ona najlepsza do momentu, gdy odwiedził kolejny kraj.
[edytuj] Byli członkowie
- Mateusz Walter Wachter - bas, keyboard. Obecnie gra w Angels & Airwaves oraz zajmuje się żoną/rodziną.
- Solon Bixler - gitara. Nieoficjalnie utonął, oficjalnie gra w nikomu nie znanym zespole Great Northern.
- Kevin Drake - gitara. Nic o nim nie wiadomo, nikt go nie widział, jedynym dowodem na jego istnienie jest zdjęcie na parkingu, gdy ucieka z obiektywu.
[edytuj] Twórczość
W 2002 roku zespół wydał swój debiutancki album, a właściwie składankę bezsensownych nazw (Year Zero, A Brand New Name, End of the Beggining) - 30 Seconds to Mars, którego chyba nikt nie słyszał (i lepiej, aby tak zostało...).
Pięć lat później wydali kolejną płytę, A Beautiful Life Lie promowaną singlem The Kill, jedną z niewielu piosenek znanych fanom. Opowiada ona o tym, że ktośtam musi zabić Jarka i go pogrzebać (Come brake me down, bury me, bury me...). Pozostałe single to: A beautiful Lie, Attack, From Yesterday (nie, nie jest to cover Bitelsów). Płyta zdobyła status platynowej w juesej dzięki ładnej mordzie niesamowitemu talentowi muzycznemu boskiego Jarosława Leto.
W 2009 zespół wydał płytę This is W
e promowaną singlem This is War - piosenką wcale nie o wojnie, tylko o pokoju, co zostało potwierdzone w teledysku (który nie osiągnął sukcesu, bo Jarosz nie szpanował w nim gołą klatą). Reszta singli to: Closer to the Edge, Hurricane (ang. huligan), Kings & Queens. Album został obsmarowany nagrodami (tzn. obsmarowali go, ale dostał nagrody). Ponadto na okładce jest taki słodki koteczek...
[edytuj] Ciekawostki
- Piosenka „A Beautiful Lie” powstała, gdy Jarek Leto odkrył że jego brat zdradza go na boku z Braxtonem
- Jarek znany jest z swoich skłonności anorektycznych : w każdym wywiadzie dowiadujemy się jego nowym odkryciu dietowym lub oglądamy zdjęcia wystających żeber.
- Jarek, jak większość gwiazd należy do Ligii Straszenia przed Liceum.
- Kiedyś wokalista zespołu nie doczytał napisu na pudełku z farbą do włosów i w efekcie na jego głowie pojawiła się blond plama.
- Kolejnym razem nie przeczytał instrukcji dla kosiarki i na jego głowie powstał irokez. Najpierw czarny, potem różowy, złoty, biały. Zdaje się, że artysta uważał, że można cofnąć efekt działania kosiarki wielokrotnymi farbowaniami. Po części jednak uzyskał pożądany efekt, gdyż górna część irokeza odpadła, spalona rozjaśniaczem.
- Jarek umie grać także na perkusji, ale jak sam stwierdził „nie chcę wysyłać brata na zasiłek”.
- Tomek, którego tajnej religijnej strony jeszcze nie znamy postanowił ostatnio upodobnić się Jezusa.
- Młodszy Leto dowala każdemu kto piśnie choć słówko krytyki na temat jego zespołu (już wiemy skąd te wszystkie pochlebne komentarze).
- 20 sierpnia 2010 odbył się koncert na Coke Live Music Festival w Krakowie, co spowodowało nagły napływ wszelkich rodzajów emo i pokemonów do tego miasta i okolic. Możliwe są zaginięcia dziewic w wieku 14-19 lat (o ile takowe w ogóle istnieją).
- 14 Grudnia 2010 dokonali najazdu na Warszawski Torwar, gdyż Jarek od sierpnia uważa się za Polaka i chciał znaleźć odpowiedni urząd w którym będzie mógł ubiegać się o obywatelstwo krajów trzeciego świata. Następnie cały zespół udał się do restauracji "jadło domowe" gdzie jego członkowie najedli się pierogami.
- Piosenka „Kings and Queens” powstała głównie dzięki Tomkowi, który bardzo uparł się na robienie za królową Chorwacji.
- Jarek podobno chciał ubiegać się o polskie obywatelstwo, jednak gdy dowiedział się ile płaci się za cukier i benzynę oraz jaki w Polsce jest podatek VAT to całe życie mu stanęło przed oczami. Wszystko skończyło się na szczęście dobrze pod opieką specjalistów w szpitalu psychiatrycznym.
- 7 i 8 listopada 2011 roku Ludzie z Marsa ponownie odwiedzili Polskę. Ponownie Dżeju nazwał siebie Polish Man, zachwalał, wychwalał wszystko, co popadnie. Tomasz nie pozostawał w tyle. Uważa, że to jego de best najt ewer!