7 days
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
7 days to rogal; kosztuje od 1 pln do 2 pln, lecz zawiera tylko 0,5% alkoholu etylowego w 65 gramach objętości. Żeby to zjeść, musisz otworzyć opakowanie i zjeść (ciastko, nie opakowanie). W nowej promocji każdy coś dziabnie, np. ci odpiszą: DZIABNĄŁEŚ DZWONEK POLI, lecz na Nokii 2600 i tak tego nie odtworzysz.
7 days to także ciasteczko; kosztuje ok. 50 gr. Składniki nieznane. Waży 30 gramów. Nic nie wygrasz.
Bohaterem reklam 7 days jest Głodzilla. Wiadomo o co chodzi.
- Puk! Puk!
- Kto tam?
- Głooodziiilllaaa!!!
- AAAAAAAAAA!!!
- Żartowałem!
- Bardzo śmieszne...
Producent rogalika 7Days postanowił rozpocząć kampanię telemarketingową. Dzwonili do przypadkowych osób i zaczynali nawijać: „7Days – dobre i bez gadania.” Niestety nie udało się: gdy tylko odbiorcy słyszeli w słuchawce nazwę produktu, z wrzaskiem rzucali słuchawkę...
To jest tylko zalążek artykułu z dziedziny sztuki kulinarnej. Jeśli wiesz co jesz – rozbuduj go.


