Adwokat
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
| Ten artykuł dotyczy zawodu. Zobacz też inne znaczenia tego słowa. |
W ZSRR to ty bronisz adwokata.
- ZSRR o ZSRR
Adwokat – nie mylić z awokado. Genetycznie hodowana jednostka robocza wyspecjalizowana w zapamiętywaniu bezsensownych, alogicznych i kompletnie bezużytecznych tekstów.
Dzięki temu z jakiegoś powodu adwokaci specjalizują się w prawie. Z uwagi na zagrożenie dla społeczeństwa, dobro ginących wielorybów oraz czyste chodniki, adwokatów umieszcza się w wyizolowanych zakładach zwanych kancelariami, gdzie bez przeszkód poświęcać się mogą grze w picipolo, testowaniu drogich garniturów oraz odbieraniu telefonów na stojąco. Tam oczekują na czas wolny, w którym udają się do Sądów, gdzie udowadniają, że znany filantrop Anders Breivik wcale nie miał na myśli tego, co miał.
Celem życiowym adwokata jest uzyskanie jak najmniejszej liczy przegranych spraw i uchronienie się przed niezadowolonymi producentami konserw lub „cudotwórczej” wody, która tak naprawdę pochodzi od miejscowego menela.
[edytuj] Wykształcenie
Jak powszechnie wiadomo, adwokaci wyłaniani są ze społeczeństwa drogą konkursu, znanego jako Wyścig Szczurów. Podczas niego, za zadanie mają udowodnić swoje umiejętności kulinarno-ratunkowe, introligatorskie, wazeliniarskie oraz kompletne nieprzystosowanie do funkcjonowania w społeczeństwie. Wybrani nabywają mistyczne umiejętności argumentacji zen i przechodzą szybkie szkolenie w zakresie robienia kawy szefowi.
[edytuj] Predyspozycje
- Całkowite podporządkowanie twarzy do tekstyliów mało znanej firmy Armani, w niektórych rejonach znanej również jako Al-Kaida.
- Sympatia społeczeństwa utrzymana na poziomie równym pikantnej nucie smakowej w awokado. Lub niższym.
- Posiadanie kota z ogonem. Niezbędny jest do czynności zwanej przez filozofów astronautyki „obracaniem kota ogonem”. Nie mylić z „bezczelnym kłamstwem”.
- Z niewiadomych przyczyn bycie adwokatem jest dziedziczne. Według najnowszych badań jest to jednak (na szczęście) cecha recesywna.
- Wrodzona znajomość Bełkotu Prawniczego.
- Twarz pozwalająca na szybką zmianę mimiki w celu zdezorientowania prokuratora, wzruszenia Ławy Przysięgłych i rozkochania w sobie Sędziny, czasem Sędziego.