Al Bundy

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Al Bundy.JPGUWAGA!

Al Bundy zatwierdza ten artykuł! Jeżeli chcesz go zbezcześcić, pamiętaj, że Al grał w szkole w futbol!
Al Bundy.JPG

Al Bundy w naturalnej pozie

Al Bundy as "The Godfather", c o TommifiedTV. FREE 4 U;)04:18

Al Bundy as "The Godfather", c o TommifiedTV. FREE 4 U;)

Al Bundy jako Tatuś Chrzestny

Noncytaty

Alphonse ,,Al" „Hercules” „Inferno” Bundy – filozof, szczęśliwy posiadacz największej teściowej na świecie, sprzedawca butów, szczęśliwy mąż Peggy oraz ojciec dwojga dzieci. Jeden z największych filozofów w historii ludzkości.

[edytuj] Biografia

Sławę zdobył już jako uczeń college'u, gdzie grał w football i zdobył aż cztery przyłożenia w jednym meczu.

Jako uczeń szkoły średniej, Al był jednym z najpopularniejszych uczniów. Jego numer na koszulce futbolowej, 33, oznacza ilość zaliczonych przez niego dziewczyn w tym okresie. W dniu gdy zdobył 4 przyłożenia w jednym meczu, uprawiał seks z Peggy Wanker. Niestety, używana przez 4 stosunki prezerwatywa w końcu pękła i tak narodziła się Kelly. Bud został spłodzony podczas jednej z nocy w którym Al był, jak to określiła Peggy, zdołowany, spocony i pijany.

Jako absolwent Polk High School, Al zatrudnił się na wakacje w sklepie z damskim obuwiem by zarobić na studia. Tam właśnie poznał Peggy Wanker, która urzekła go tym że nie znosiła słodyczy i obiecała prowadzić dobrze dom. To i wpadka spowodowały, że Al nie poszedł na studia, musiał porzucić karierę futbolisty i ożenić się z Peggy.

Al Bundy, jako wolny mężczyzna, nigdy nie chciał się ożenić. Niestety – od urodzenia prześladował go wielki pech i na swojej drodze spotkał Peggy, z którą przypadkiem zrobił sobie swoje pierwsze dziecko. Nie miał więc innego wyboru (jako człowiek prawie moralny), jak rzucić karierę futbolisty (a zdobył cztery przyłożenia w jednym meczu!). Do ślubu z Peggy Wanker zmusił Ala jej ojciec – Afron, który w momencie przysięgi celował w Ala ze strzelby do polowań na niedźwiedzie. Ponadto, Al, kompletnie pijany zgodził się poślubić Peggy, gdyż – jak sam powiedział – nie miał pojęcia, że jeszcze kiedykolwiek ją zobaczy.

Założył organizację NO MA'AM (National Organisation of Men Against Amazonian Masterhood), której zebrania odbywają się w jego garażu. Poglądy członków organizacji nie są „szowinistyczne”, tylko „antybabskie”, a to różnica.

Al uznał za misję uświadamiać młodych, że małżeństwo to błąd. Jak sam powiedział: jeśli sprawię, że choć jeden chłopak się nie ożeni, robota wykonana. Przekonywał do tego faktu chłopców na balu maturalnym swojego współpracownika i wielu innych. Małżeństwo to według niego kontuzja która uniemożliwiła mu kontynuowanie kariery sportowej.

[edytuj] Życie codzienne

Do pracy jeździ Dodgem. Jeden kolekcjoner zabytkowych aut oferował za niego przewrotną kwotę w wysokości siedmiu dolarów. Wolne chwile spędza na: siedzeniu na kanapie i oglądaniu telewizji (z reguły są to Balony lub Tata Psychopata), wyśmiewaniu się z (braku) atutów Marcy lub na przeglądaniu „Wielkich Melonów”. Nienawidzi Francuzów, Kanadyjczyków, sąsiadów, japońskich samochodów, swojej pracy i swojego życia.

Oprócz tego, Al spędza dnie na narzekaniu na swoje życie, proszeniu o śmierć oraz obrażaniu swojej żony, która – jak sam określił – była w zestawie z kanapą.

[edytuj] TV

Ulubionym programem Ala jest Tata psychopata oraz zapasy w kisielu, budyniu, błocie. Nienawidzi Oprah Winfrey Show i uważa że oglądanie jej programu jest pierwszym objawem martwicy mózgu. Ponadto, nie może znieść Steve'a Allena, Micheal Boltona, Cher i serialu „Skrzydła”. Dlatego właśnie w telewizji te programy nadawane są najczęściej. Al uwielbia również program „Cops”, w którym telewizja podąża za policjantami w ich obowiązkach. Oglądając TV, Al świętuje wszystko oraz topi w szklanym ekranie wszystkie swoje smutki.

[edytuj] Toaleta

Święte miejsce, do którego nie mają wstępu grzesznicy nieuznający wyższości tego wielkiego amerykańskiego myśliciela nad innymi. Również miejsce kultu w serialu o nim.

Pewnego dnia Peggy Bundy nakarmiła męża Ala i dwójkę dzieci kurczakiem z Czarnobyla. Nikomu nie wyrosły dodatkowe głowy, ale nie obyło się bez problemów trawiennych. Al, który od dłuższego czekał na swoją kolej w toalecie na piętrze, zdenerwował się i postanowił stworzyć swój własny i dostępny tylko dla niego kibel. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że postanowił zbudować go w garażu.

Al budował kibel. Nie zapomniał oczywiście o takich rzeczach jak strzelba, barierki, no i oczywiście sedes. Był to sedes rzekomo znanej i szanownej firmy Fergusson. Co ciekawe, w tej toalecie nie było umywalki. Al uzasadnił jej brak tym, że to „męska toaleta”. Niestety dalsze dzieje tej garażowej toalety są nieznane. Być może już jej z nami nie ma.

Pewnego dnia w toalecie na piętrze stała się straszna tragedia. Otóż pewne rude monstrum sprawiło, że toaleta stała się różowa. Biedny Al musiał szukać kibla gdzie indziej. Potem jednak powrócił i przywrócił toalecie dawny kolor i dawną świetność.

[edytuj] Galeria

Nasze strony
Przyjaciele
W innych językach