Alice in Chains (album)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Alice in Chains
Wykonawca Alicja w Łańcuchach
Wydany 7 listopada 1995
Gatunek grunge, metal
Długość ujdzie
Wytwórnia Kolumbia
Producent Toby Wright, Alice in Chains
Następny Album Black Gives Way To Blue
Poprzedni Album Jar of Flies
 

Alice in Chains – trzeci album studyjny Alicji w Łańcuchach[1], znany też jako Tripod[2]. Ostatni album, który akceptują fani głoszący hasło no Layne, no Chains. Jest jeszcze mroczniejszy i bardziej depresyjny niż Dirt, co oczywiście związane jest z nałogiem wokalisty. Wielbiciele szaleli z zachwytu. Co ciekawe, według niektórych grunge umarł z Cobainem, więc przed wydaniem albumu, co uniemożliwia włożenie go do owej szufladki (albumu, nie Cobaina).

[edytuj] Geneza tytułu

Sean Kinney chciał, by album nazwano Tripod[3], bo jak za dzieciaka roznosił gazety, ganiał go złośliwy pies na którego właśnie tak wołano. Koledzy z zespołu szybko wybili mu ten dziwny pomysł z głowy. Ponieważ chłopcy nie mieli żadnych innych pomysłów, nazwa jest jaka jest, czyli mało pomysłowa.

[edytuj] Utwory

  1. Grind – dowiadujemy się, że nie powinno się grzebać zmarłych przed ich śmiercią. Cóż, różnie z tym bywało.
  2. Brush Away – czas na generalne porządki! Co ważne, zamiatać powinniśmy sobą, bo inaczej nie uzyskamy alicowego efektu.
  3. Sludge Factory – chodziło o oczyszczalnię ścieków, nie fabrykę. Najwyraźniej zaszła pomyłka, ktoś w wytwórni nawalił.
  4. Heaven Beside You – coś o piekle i niebie, ciekawe czy ma coś wspólnego z zabawką składaną z papieru.
  5. Head Creeps – jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze narkotyki.
  6. Again – fani lubią słuchać tego again and again. Badania wykazały, że może to mieć szkodliwy wpływ na psychikę młodych ludzi, jednak nie można im do końca wierzyć, bo badani ponoć już wcześniej byli odrobinę stuknięci.
  7. Shame In You – o wczesnych pobudkach, nienawidzonych przez wszystkich.
  8. God Am – o bogu, ale nie wiadomo o którym.
  9. So Close – właściwie bez ładu i składu. Ciężkie jest życie wariata.
  10. Nothin' Song – jak nic to nic…
  11. Frogs – piosenka o wszystkim, tylko nie o żabach. Może to i dobrze, bo piosenka o tych miłych płazach nie byłaby tró.
  12. Over Now – zapowiedź końca, trafna jak się potem okazało[4].

Przypisy

  1. No kto by pomyślał!
  2. Psisko na okładce ma trzy nogi
  3. To naprawdę rzadko się zdarza, żeby perkusista robił coś oprócz nawalania
  4. Właściwie to nie do końca, ale kto by się przejmował reaktywacjami
Nasze strony
Przyjaciele