Antalya
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Antalya – miasto w Turcji, gdzieś nad Morzem Śródziemnym.
Spis treści |
[edytuj] Gospodarka
Jest tu więcej hoteli, niż normalnych mieszkań. Bogaci obywatele kraju Puszkina napędzają miejscowy rynek kupowaniem oryginalnych podrób koszulek od „Guciego” i „Dolce&Kabana” (koniecznie z logiem na całej koszulce!) oraz skórzanych torebek z psiej – tfu, tfu! – z najlepszej krokodylej skóry.
[edytuj] Ludność
Turcy stanowią mniejszość. Najliczniejszą grupą są tu renciści z byłej NRD oraz nowobogaccy Rasjanie (da, da...). Mieszkańcy Antalyi lubią też bawić się w chowanego. W okresie zimowym nagle pół miliona osób chowa się na parę miesięcy, by w lecie znów się ujawnić.
[edytuj] Klimat
Gorąco i jeszcze raz gorąco. Gdy pojawi się chmurka, to jest sensacja na całe miasto.
[edytuj] Komunikacja
Są tu wiecznie zatłoczone autobusy, które kursują nie wiadomo dokąd. Można też za 100 euro wynająć taksówkę (taksówkarz jeszcze będzie chciał napiwku). Władze Antalyi myślą, że są fajne i zrobiły parę tuneli w centrum miasta. Ponoć ma też być super-tramwaj, ale, jak na razie, są super doły i tablice informacyjne. Jest też lotnisko, z którego korzystają tłumnie turyści (Turcy mało kiedy). Nie słyszano jeszcze o takim wynalazku jak kolej.


