Antek

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy lektury. Zobacz też osoby o imieniu Antoni.

Antek – utwór prozatorski napisany przez Aleksandra Głowackiego w 1880 roku. Tekst należy do dość przydługich i posiada wątki poboczne, ale jak go nie nazwiesz nowelą, to dostaniesz dwóję.

[edytuj] Tematyka

Treść wskazuje, z jakimi problemami muszą stykać się młodzi ludzie urodzeni na wsi. Wynika z tego, że Prus wcale nie był takim zapatrzonym w stolicę próżniakiem i musiał mieć sporo znajomych różnego pochodzenia.

[edytuj] Bohaterowie

  • Antek – wcale, a wcale nie kalka z Janka Muzykanta, ponieważ żył prawdopodobnie dłużej od niego. Kochał wiatraki – dobrze, że Don Kichot o tym nie wiedział…
  • Rozalka – siostra Antka, zmarła spalona w piecu nie za trzydzieści, lecz sześć srebrników. Na pamiątkę tego wydarzenia niektóre młode dziewczęta chodzą do przybytku zwanego solarium.
  • Matka – kobieta sądząca, że najlepszą przyszłością dla każdego człowieka jest doglądanie zwierząt, najlepiej świeżo po orzeźwiającej i ekologicznej kąpieli w pokrzywach. Po zakończeniu utworu zatrudniła się w Urzędzie Pracy.
  • Andrzej – ojciec chrzestny, który zgodnie ze swoją funkcją posiadał dwojakie oblicze. Widział świat, ale się tego wypierał – być może ze względu na bliżej nieznaną żonę.
  • Grzegorzowa – znachorka, która do każdego przychodziła tylko raz; ewentualnie kilka razy, jeśli rodzina była dość liczna.
  • Nauczyciel – uczył o czterech pierwszych literach alfabetu[1], bijąc raz za aktywność, raz za jej brak. A że to nie czasy darmowej edukacji i pensji z budżetówki, potrafił upominać się o pieniądze bez względu na postępy.
  • Kowal – przeciętny rzemieślnik; nie lubił konkurencji do tego stopnia, że wszystkich terminujących – na wszelki wypadek – uczył powoli i niechętnie. Świetnie to rozumiał sołtys, który pomagał mu w opóźnieniach, zapraszając na odświeżenie oddechu w karczmie.
  • Wójtowa – Cyganka z nudów rzucająca uroki na wszystkich dookoła, w tym Antka. Ale dobrobytu to wsi nie przynosi.

[edytuj] Czego można dowiedzieć się z lektury?

  • Szczytem ludzkich ambicji nie jest żadna tam inteligencja czy polityka, lecz rzemiosło.
  • Holokaust istniał jeszcze przed Hitlerem.
  • Osoba, która nie potrafi posługiwać się pojęciami abstrakcyjnymi może bez przeszkód stanowić wzorzec moralny[2].
  • Łysi ludzie miewają szczęście, a tym szczęściem jest zazwyczaj Cyganka.
  • Figury Jezusa i świętych są świetnym materiałem na czarne msze.
  • Ludzie, którzy przez całe życie nazywają cię utrapieniem (nawet i słusznie), i tak będą żegnać cię ze łzami w oczach.

Przypisy

  1. Choć niektórzy mówią, że jeszcze o dwóch innych
  2. Bo kogo obchodzi jakaś tam empatia
Nasze strony
Przyjaciele