Arderedrhaos Riki Kunio

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Arhaos

I pomyśleć, że gra nie miała limitu wiekowego.

Czemu mój ogień jest taki mały?

Typowy noob w grze[1]

Arderedrhaos Riki Kunio – gra za skrzydlatego konia, wyprodukowana przez firmę Technos[2]. W trybie multiplayer mogło w nią grać aż 4 graczy. Szkoda, że twórcy nie wpadli na to, że w Pegasusie były tylko 2 pady.

[edytuj] Rozgrywka

Gra to klasyczna bijatyka 2vs2. Kierujemy bardzo dobrze wyszkolonymi menelami wojownikami, którzy są odporni na zabójcze kolce, wszelkie żywioły, a nawet miny przeciwczołgowe. Jednak zabić potrafi ich zwykły grzybek pozostawiony przez martwego przeciwnika (czyżby twórcy inspirowali się Mario?). Gdy 2 członków drużyny zbliżyło się wystarczająco blisko, można było wywołać specjalne tornado, które rozwalało przeciwników od ręki. Moc tego zależała od poziomu współpracy, bowiem w grze można było lać także sojusznika.
Gra posiadała aż 2 (!) tryby gry:

  1. Tryb fabularny, w którym pokonujemy kolejne drużyny przeciwników, by na końcu stawić czoła koto–ludziom ,którzy są super–extra–hiper–mega silni. Pod koniec okazuje się, że to zwykli ludzie w maskach.
  2. Tryb każdy na każdego, czyli popularny Last Man Standing. W tym trybie rozgrywki musimy zrobić kuku przeciwnikom, zanim oni nam to zrobią.

[edytuj] Plansze

  1. Plac treningowy – nawet boki planszy były wykonane z folii bąbelkowej, aby początkujący przypadkiem nie obili sami siebie o ściany [3].
  2. Elektrownia – prosta plansza, ale na rogach zostały zamontowane generatory prądu, ułatwiające pacyfikację przeciwnika.
  3. Fabryka – pełna linii produkcyjnych kończących się na kolcach. Na tej planszy twórcy po raz pierwszy pokazują fascynację jeżozwierzami.
  4. Poligon – kolejna prosta plansza, tym razem zapełniona minami, na które można było wrzucić rywala (bądź denerwującego kolegę). Gracze komputerowi wiedzieli o istnieniu min dopiero po samobójczej śmierci.
  5. Chłodnia – bardzo śliska i pełna kolców.
  6. Wodospad – zgadnij co było u dołu…
  7. Tartak – mostki w nim były wykonane z drewna, ale zastosowano w nich nowoczesną technologię pojawiania się i znikania. Tradycyjnie gracze, którzy nie zdążyli uciec z mostku, zanim ten zniknął, kończyli na kolcach.

Przypisy

  1. Nawet tu można ich znaleźć
  2. Niemającą nic wspólnego z muzyką techno
  3. Co się często zdarzało
Nasze strony
Przyjaciele