Bajm

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
AGAD Gen. Wojciech jaruzelski 13 grudnia 1981.png

Rzeczywisty adresat z utworu „Józek, nie daruję Ci tej nocy”

Stalin 1902.jpg

I adresat po poprawkach cenzury

Jesteś zerem, białym żołnierzem
Nosisz spodnie, więc walcz

Jeden z hitów Bajmu

Bajm (wbrew pozorom nie akronim od imion pierwszych muzyków, a kod Białą Armią JebCenzura2.svgy Moskwę) – polski zespół grający popowe pieśni patriotyczne połączone ze zboczeniami.

[edytuj] Historia zespołu

[edytuj] Początki

W 1978 roku w Lublinie, Andrzej Pietras po pijaku znalazł sposób, by zdobyć Beatkę. Wymyślił, by ją i jego brata zatrudnić w zespole. Zespół powstał, poszukano kolejnych muzyków, pomiędzy tymi wydarzeniami Andrzej zrobił Beacie dzieciaka… Norma. Woleli kupować wódę zamiast sprzętu, więc grali piosenki harcerskie. Gdy jeden z członków przestał pić okazało się, że z pieniędzy które wydawał na chlanie uzbierało się na porządny sprzęt. W 1980 roku zespół zmienił stylistykę. Z trzech akordów harcerskich zespół próbował stworzyć coś rockowego. Wyszło jak wyszło. Powstała kalka pop-rockowa, ale wielu mężczyzn sobie podarowało te rzępolenie gitarami wizjami z Beatą. W 1984 roku zespół rozpoczął podróże po Wietnamie. Po co? Nikt nie wie. Podobno zespół poznał tam murzynów, którzy zainspirowali ich do napisania piosenki „Nie ma wody na pustyni”.

[edytuj] 1984-1991

W 1984 roku grupa wydała drugi album pt. „Martwa woda”. Beata, która miała kompleksy po stanie wojennym, śpiewała bardziej surowo, nie było zboczonych utworów. Ogólnie zespół popadł w pewną depresję. Zaniepokoiły też fascynację Beaty diabłem. W 1985 roku powstał utwór „Płynie w nas gorąca krew”, w której Beata po raz pierwszy przyznała, że ma kłopoty z mężem. Później okazało się, że to tylko był sen, a wielu panów musiało pogodzić się z tym, że rozwodu nie było. Wydali płytę „Chroń Mnie”, w której Beata jawnie wyznała, że lubi ćpać. Opisała swoje życie: leżę na wznak, uśpił mnie mak, dzień jakoś mija. W 1986 Beata wraz z zespołem zaproponowali Lady Pank napicie się trunków. Po tej salwie Bajm ciągnięto po sądów jako świadków striptizu Borysewicza przed dziećmi 1 czerwca… Podobno Borysewicz chciał pokazać swój sprzęt Beatce, ale zapomniał, że jest na scenie. Pod koniec roku 1988 Bajm wystąpił ponadto gościnnie w ówczesnej superprodukcji filmowej „Pan Kleks w kosmosie” oraz pojechał na wczasy do Belgradu.

[edytuj] Lata 90.

Gdy Beata wyszła z depresji, znowu wróciły zboczenia. Nagrała płytę „Nagie Skały” która miała nazywać się „Nagie jądra”. Jedna z piosenek z tej płyty opisuje cierpienia Beaty, wynikające z tego, że jej przyjaciele wolą hodować kury i ćmy zamiast słuchać jej płyt. W latach 90. Bajm nasłuchawszy się Europe i innych eksperymentów klawiszowych oraz disco polowych stworzyły hybrydy tych stylów tworząc album Biała armia. Podobno niektóre piosenki skomponował sam Eddie Van Halen zauroczony wokalistką. Jednak po nocy w której chciał się dobrać do Beatki a pomylił ją z Andrzejem kapela się na niego obraziła i do dziś ukrywa jego pomoc. Zespół zmienił się całkowicie. Doszli nowi panowie (do zespołu, a nie do związku Beaty), Andrzej robił tylko za menadżera. Zespół co roku jechał na Festiwal w Opolu i zdobywał na zmianę 1. lub 2. miejsce (resztę zabierali Maryla Rodowicz lub Krzysztof Krawczyk).

[edytuj] Dalsza kariera

Zespól koncertuje sobie po Polonii w kółku, zagrał dla filmu „W pustyni i w puszczy”, by choć wokalem Beaty przyciągnąć widzów na ekranizację lektury szkolnej. Beata znowu popadła w smutek poprzez porażenie piorunem. Nagrała wtedy płytę „Płomień z nieba” w którym opisuje te tragiczne przeżycia. Następnie zespół nagrał rockowo-metalową płytę „Etna”. Beata jak to po porażeniu, miała sterczące naelektryzowane włosy. Niestety wielu ludzi nie wiedziało, że Beata przeżyła wypadek i płyta przeszła bez echa. Wkurzona Beata wydała płytę o sugerującym kac tytule „Szklanka Wody” w której opisała ćpanie, prostytucje, morderstwo i prośbę, żeby znowu spadł na nią złoty deszcz piorunów. I jak to życiu, sensacja przyciąga, Bajm osiągnął niesamowity sukces. Gdy Beata przestała być naelektryzowana i wróciła do normalnej fryzury okazało się, że znowu jest ładna. Andrzej się wkurzył i zaprosił do współpracy młodą blondynkę na keybord. Niestety wszystkie męskie oczy dalej były skierowane na Beatą i to jak ją hojnie Bóg obdarzył nie tylko głosem. A po wydaniu płyty „Myśli i słowa” w której Beata 38 razy powtarza „Kocham Cię”, męska publiczność oszalała i Andrzej znowu miał przeCenzura2.svgne. Potem obok Opola doszły koncerty dla Top Trendy, Beata brała udział w Bitwie na głosy… Czyli zespół się sprzedał. W 1998 roku Kozidrak zrobiła zespół w chCenzura2.svg, wydając debiutancki album. W 2012 roku przypomnieli o sobie albumem „Blondynka” a żeby ludzie nie oszukiwać i wiedzieli czyją płytę kupują. Obecnie zarabiają miliony i świetnie się bawią. Andrzej spokorniał, a Beata bez wstydu obmacuje na zmianę gitarzystów i basistę. Najgorzej ma perkusista do którego Beata nie ma się jak dobrać na scenie, przez co cały czas gra wkurzony. Beatę się raczej lubi, bo jest ładna i śmieszna, Andrzeja nie. Bajm do dziś przyciąga na swoje koncerty tysiące ludzi. Niekiedy publiczność jest trzeźwa. Sielanka trwa…

[edytuj] Hity

  • Biała armia – patriotyczny utwór, hicior puszczany średnio co godzinę na RMF FM. Nie wiadomo czemu, połowa Polaków nie rozumie, czemu Beata nazywa go zerem albo serem.
  • Co mi panie dasz – hymn polskich pracowników.
  • Józek, nie daruję Ci tej nocy – pieśń patriotyczna upamiętniająca wprowadzenie stanu wojennego przez polskiego patriotę. Jako że cenzurze to się nie spodobało to zamieniono Wojtka a Józka.
  • Myśli i słowa – hit bo hit, ale i tak słychać, że dla forsy.
  • Piechotą do lata – wizje chorego na udar mózgu.
  • Płomień z nieba – opis tragicznego porażenia Beaty przez piorun.
  • W drodze do jej serca – lesbijski epizod Beaty lub tekst Andrzeja o niej.
  • Diabelski krąg – utwór o zapędach satanistycznych Beaty.
  • Dziesięć przykazań – powrót do Boga.
  • O Tobie – o tym jak Andrzej nie wyrabia z popędem Beatki.
  • Blondynka – hymn o codzienności spania trzech godzin i picia trzech kieliszków dziennie.
Nasze strony
Przyjaciele