Balls to the Wall

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Balls to the Wall
Wykonawca Zaakceptujmy nazistów
Wydany 1983
Nagrywany czerwiec-lipiec 1983
Gatunek heavy metal, power metal
Długość w sam raz
Wytwórnia Świt Records, Portret
Producent Naziści
Następny Album Metalowe Serce
Poprzedni Album Nieprzyjemni i Dzicy
 

Balls to the Wall – piąty album Niemców z Acceptu. Po tym, jak wszyscy napalili się na Accept za sprawą całkiem przyjemnego Restless & Wild, album osiągnął osiągnął najwyższą sprzedaż wśród wszystkich albumów zespołu. Rekord grupy został pobity dopiero przez Blood of the Nations, ale to nie prawdziwy Accept, bo już bez Udo. Jest to dość charakterystyczne, biorąc pod uwagę, że znaczna część utworów dotyczy homoseksualistów. To jednak nie nowość, że ludzie lubują się we wszelkiego rodzaju dewiacjach…

[edytuj] Lista utworów

  1. Balls to the Wall – piosenka, która stała się hymnem Acceptu, bez którego nie może odbyć się żaden koncert zespołu. Jej tekst to streszczenie podręcznika dla saperów pracujących przy wyburzaniu budynków.
  2. London Leatherboys – zdaje się, że ostrzegałem, że chodzi o homoseksualistów. A co, myślałeś, że o Judas Priest? Nie… Chociaż w sumie to na jedno wychodzi.
  3. Fight It Back – wypełniacz musi być, a jakże.
  4. Head Over Heels – ten utwór jest o tyle charakterystyczny, że może uchodzić za pierwszą dojrzałą kompozycję powermetalową. Albo uchodziłby, gdyby Udo potrafił piszczeć jak Michael Kiske.
  5. Losing More Than You've Ever Had – jeszcze jeden wypełniacz.
  6. Love Child – i znowu o gejach. Deaffy zapytana o powód, dla którego wybrała sobie taki temat tekstów, odpowiedziała: „Miałabym napisać o czymś normalnym? Po co?”
  7. Turn Me On – wracamy się do normalności po poprzednim. No, już dobrze. Nie będzie więcej o gejach.
  8. Losers and Winners – a tu zalatuje power metalem tak, że lepiej nie mówić. I wszyscy są szczęśliwi.
  9. Guardian of the Night – wypełniacz. Na szczęście już ostatni.
  10. Winter Dreams – nastrojowa balladka na koniec.

[edytuj] Twórcy

Nasze strony
Przyjaciele