Batman

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

BWBWBWBWBWBW!

Strach na wróble o Batmanie

Skoro Batman jest taki sprytny, to dlaczego nosi majtki na spodniach?

Joker bez mydła jadący po Batmanie

Batman was a gay!

Autor Batmana o swoim tworze

Bo jestem Batmanem!

Batman ma odpowiedź na każde pytanie

Czy nie zdawało ci się kiedyś, że ktoś cię śledzi? Słyszałeś podejrzane odgłosy, lecz nikt ci nie wierzył? Tak? I co z tego? Myślałeś, że napiszę, iż zapewne był to Batman? To źle myślałeś. Żeby spotkać Batmana musiałbyś znaleźć się w Gotham City, w którym to mieście nasz bohater pilnuje zwykłych ludzi, którzy za wszelką cenę chcą wpaść w pułapkę złych człowieków.
Ale najpierw...

[edytuj] Co to w ogóle jest, ten „Batman”?

Batman to, jak już powinieneś zauważyć drogi czytelniku, superbohater. Ale nie taki, który strzela laserami z oczu, a jednym włosem potrafi zabić, ale Pudzian w stalowym opakowaniu z cukierkami...
Chociaż kiedyś było inaczej...

[edytuj] Dzieciństwo Batmana

31 wrzesień rok Cenzura2[1] 22:48 i 38 sekund miejscowego czasu. Słońce już zaszło, a z teatru poczęli wychodzić ludzie. Był wśród nich mały chłopiec z rodzicami. Nazywał się Bruce Wayne i chodził do szkoły na przeciwko Biedronki. Rodzinka przechodząc koło mrocznej uliczki zauważyła dwunożną postać z kątownikiem w ręce. Bruce schował się za spódnicą swojej mamy. Nagle na jego oczach Mroczny Łowca Portfeli i Biżuterii[2] zlikwidował jego rodziców. Dzieciaka zatkało[3]. W zamian za rodzicieli, Łowca zaoferował Bruce'kowi tygodniowy wyjazd na Wyspy owcze i karnet do SPA. Chyba go poCenzura2ło! Ten jednak zaczął z płaczem biegać dookoła pobliskiej latarni. Gdy pokonał jakieś 5 kilometrów, Mroczny Łowca zadrwił z małego nieszczęśnika. Ten podniósł oczy w stylu zmutowanego jelenia i siłą woli rzucił Łowcą o ścianę, wyrwał mu kręgosłup, zrobił lewatywę, spalił mózg, a następnie zjadł żywcem. Po tym incydencie Bruce stał się zakompleksionym nastolatkiem. Wyjechał z Gotham i siał trwogę, gdzie tylko się pojawił.

Po kilku miesiącach ciężkiej, rolniczej pracy Bruce spotkał pierwszą osobę, której nie mógł wywrócić na lewą stronę używając siły woli. Był nią Hannibal Lecter. Widząc go Bruce zrozumiał, że nie tędy droga i skręcił w lewo. A na lewo była siłka...
Chodziło mi o to, żeby pomagać ludziom, a nie szkodzić. Taa, jasne. Nawet nie wiesz jak przeżywałem śmierć rodziców, gnoju jeden! Nie chciałem, aby ktokolwiek musiał cierpieć jak ja. I dlatego zabiłeś tylu szefów mafii i złych superbohaterów? A nie pomyślałeś co czuły ich dzieci? Następne pytanie! Tylko nie od tej małpy w czerwonym!

[edytuj] Dalsze rzy życie

Przypakowany Bruce wykombinował sobie wóz z silnikiem o mocy 666 KM. Zawieszenie wozu było zbudowane z 66-procentowego roztworu koników polnych. Samochód ten został zaprojektowany do przeskakiwania lodowych przepaści, ale Wayne znalazł lepsze zastosowanie, którym było skakanie po dachach.
Podczas grzebania pod maską pobrudził sobie twarz. Pomyślał, że dzięki temu jest fajniejszy i nazwał się Batmanem.

Ma dużo gadżetów, takich jak wybuchowy żel, zdajnie sterowany bat-dysk, czy też wormsowy pistolet alpejski. Mimo to ma więcej przyjaciół niż gadżetów, a jeszcze więcej wrogów.
Jego działalność polega na oddzielaniu przestępców i ich pułapek od zwykłych ludzi, pod pretekstem walki ze złem. Batman ma także niezwykłe zdolności detektywistyczne. Na przykład: właśnie czytasz artykuł o mnie. A nie mówiłem pisałem?

Batman odziedziczył po rodzicach ogromny spadek, to też pracuje jako wydawnictwo pieniędzy. To oszczerstwo! Nie fałszuję gotówki! To była przenośnia... A właśnie, dlaczego ty masz taką siłę? Od zwykłej siłki tego nie osiągniesz. Bo jestem Batmanem. Tiaa... Typowe.

[edytuj] Batman, a spółka

Rosją rządzą Batman i Robin.

Bushmeni o teoriach spiskowych w Rosji

Zajmijmy się teraz znajomymi Wayne'a.

[edytuj] Przyjaciele Batmana

[edytuj] Wrogowie Batmana

Przypisy

  1. Ej, nie podawajcie mojego wieku, dobrze? – Pozdro, Batman
  2. TM!
  3. Był młody, głupi.
Grafomaniak2010Ten artykuł zajął 4 miejsce w konkursie „GrafoManiak 2010”.
Nasze strony