Bełkot pseudopoetycki

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy bełkotu pseudopoetyckiego. Zobacz też inne rodzaje bełkotu.

Bełkot pseudopoetycki (potocznie Wysublimowana jukstapozycja przeraźliwie złożonych synekdoch z mnogością ponurych paradoksów, podkreślona nieschematycznymi analogiami) – stosowany w poezji sposób pisania, który nie jest zrozumiały dla kogokolwiek, nawet dla autora wiersza. Bełkot ten używany jest przez poetów wtedy, gdy chcą aby ich dzieło wydało się nad wyraz głębokie i mające zmusić do refleksji. Już Fryderyk Nietzsche krytykował takich „poetów”, pisząc mącą swe wody, aby się głębszymi zdały.

[edytuj] Przykłady bełkotu pseudopoetyckiego

  • Nasza klepsydra odmierza głębokość naszych dusz
  • Rzeź cierpienia ucieka w czarnej egzystencji od obcej róży
  • Chmury świadomości plują na zemstę
    Ponownie wiatr spotyka
    Zwodnicze pożądanie
    Szatan cierpi w ponurym zniszczeniu
  • Władczyni mroku – delikatnym kwiatem słodyczy
    rozedrganą struną w świetle Księżyca i w…
    …nieznanej postaci świadomości
    kropla niezdecydowania i czara goryczy
    koronkową fala spojrzenia oszałamia szelestem jedwabiu i zapachem kwiatu wiśni płaczącej cicho nad ranem
    czy to znak wieczności?
    czy jest, a może nie jest…?
  • Ludzie kłamią w upadłym niczym nowi w oczyszczeniu
  • Dokąd biegnie ta napisana sarna przez napisany las? Czy z napisanej wody pić, która jej pyszczek odbije jak kalka?
  • Piasek snu przepływa mi przez palce rzeczywistości
  • Różane usta zaglądają w duszę czynu dźwiękiem
  • Każda minuta życia w otchłaniach
    czarnych jak węgiel się skąpała
    i się bała
    i się bała…
  • Bałem się otworzyć oczy dopóki nie ujrzałem twoich.
  • Powiedziałeś mi to cichym szeptem na miarę Dzwonu Zygmunta.
  • Tor wolny. Nie będziemy zawadzać wam w biegu, bo odlecimy wcześniej goniąc samych siebie.
  • Usta jak połówki truskawek skąpane w porannej rosie…
  • Jak to jest tęsknić, kiedy się nie zna?
  • Na ulicy wrzeszczą psy, herbata wzniosła krzyk, u sąsiada"
  • Dalej i dalej na paraboli czasu
    Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno
    Z roślin trujących bukietem idę w garści
    Wszystko najlepsze co mogło być przepadło
    Jeśli to tylko nieznośne poplątanie
    Jeśli to tylko chwilowa zapaść woli
    Jutro spróbowałbym Cię przeprosić ładnie
    Jutro przyrzeknę Ci wszystko wynagrodzić
    Niebezpieczne i ciemne
    Moje wędrówki po piekle
  • Księżyc już dawno na niebie pochmurnym, od strony lasu wieje wiatr,
  • Burza rozpoczyna się.
  • Cierpienie nie mija, niszczy ułamki normalności i świadomości.
  • Tak mocno boli…. Tak boleśnie przeszywa ciało i duszę.
  • Krzyczę w milczeniu.
  • Z kiczu powstałeś i w kicz się obrócisz
    Nie pierwszy to raz
    Podejdź do źródła zamocz w nim dłonie
    Obetrzyj twarz

[edytuj] Główni przedstawiciele nurtu

Propagatorem bełkotu pseudopetyckiego w Polsce jest Piotr Kupicha, tekściarz Feela. Jego cytaty to, między innymi:

  • Grasz, ale w pokonanie siebie;
  • Lecz jeśli ktoś spyta mnie, czy to ja, odpowiem mu, że nie;
  • A jeśli już osiągniesz cel, oddychaj tak jak w pierwszy dzień;
  • To taka gra, pod niebem jest więcej nas i czujesz to. To taka myśl, ja nie wiem czy wiesz, ale lubię to;
  • Często zmieniam twarze waląc głową w stół.
  • Chcę zachłysnąć się twoim czystym powietrzem, bo kto pasuje tak jak ja do twoich bladych ust?;
  • Piękne słowa mówią wszystko, lecz nie zmienią nic;
  • Głos rozpuszcza łzy, gdzieś za oknem ktoś udaje kogoś, ale nie jest nim. Bo pełno w nas energii i pełne szklanki są;
  • A wiem, że teraz to już nie wiem nic, to wszystko mi się śni. Kołyszę się bo wieje wiatr, to nie tak, wiatr kołysze ciszę.

I najsłynniejsze:

  • Widzę obraz Twój, w pustej szklance pomarańcze to dobytek mój.


Innym, znanym przedstawicielem nurtu jest Michał Wiśniewski:

  • Wstań, powiedz nie jestem sam, i nigdy więcej już nikt nie powie sępie miłości, nie kochasz
  • a ja mam już dość, więc dosyć tego, pytam czego, mam już dość, poszli stąd
  • Nie ufam trzęsącej się z zimna
    Na głodzie i zielonym obłokom
    Tym padającym na twarz
    Spoglądam oko w oko


Idąc w kolejny rodzaj muzyki,kolejnym przedstawicielem tegoż nurtu jest Piotr Rogucki, wokalista zespołu Coma. Uważany jest za czołowego przedstawiciela neo-neoromantyzmu:

  • Zapomniał nakręcić czas.
  • Urodził się bez krzyku i w dodatku bez lekarza
  • Znudził się Bogu w połowie.
  • Potrafi jeśli chce rozświetlić mrok
  • Nie widzi przeszkód, by zanurzyć się w kroplach malinowej poświaty
  • Zachwyciło go Samo Zło
  • Spada powoli
  • Nie wierzy skurwysynom.
  • Chciałby homo się stać seksualny.
  • Widzi jak owszem
  • Jak gdyby nigdy nic wyszedł z domu, nocą, w maju. Było jemu ciepło i rozebrał się do naga.
  • Wie jak dobrze używać dupę, dobrze użyta gwarantuje mu sukces.
  • Nie może się zatrzymać.
  • Życie mu z kieszeni wypadło.
  • Lubi chłopców i dziewczynki
  • Dla niego też los, cebula i krokodyle łzy.
  • Nie domyka furtki.
  • Da, da, dana mu ruda nać.
  • Zamienia w żywą się pochodnie.
  • Goni ogon.
  • Twierdzi, że czas na brzegu szklanki tkwi póki co."

itd.

[edytuj] Zobacz też

[edytuj] Linki zewnętrzne

Nasze strony
Przyjaciele