Coma

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Pierwsze wyjscie

Z tej chatki nastąpiło pierwsze wyjście z mroku

Coma (ur. 1998) – łódzki zespół grający muzykę okołorockową oblaną ciepłem poezji. Jest to jeden z czołowych zespołów fali kindermetalowej oraz panienek robiących mhroczne fotki w czarno-białych barwach. Wadą zespołu jest stosunkowo krótka analiza tekstów, co jest spowodowane tym, że nikt nie wie, o co chodzi.

[edytuj] Historia

Coma wesolo

Hej tam! Czy do fanów zaliczyliśmy metroseksualnych i gejów?

Zespół powstał w mieście Łódź, założony przez grupę znajomych. Po pewnym czasie garażowego grania zespół zaczął szukać wokalisty. Wybór padł na niejakiego Piotra Roguckiego. Ich pierwszym dziełem była płyta, którą błędnie nazywa się Pierwszym Wyjściem z Mroku. Z tej płyty wywodzi się ich megaszlagier, nucony przez każdą osobę zainteresowaną żyletką – „Spadam”.

Jak się miało okazać była to ich najlepsza płyta. Kompozycje jeszcze trzymały się kupy, chociaż już grano puste przebiegi na gitarze, a Rogucki zaczął powtarzać właściwe dla zespołu słowa-mantry.


Ich następną płytą były Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii świętych znaków. Nie bardzo wiadomo, cóż to mogło być, prof. Wolszczan omal nie dostał zawału. Wykonawcy z nurtu rocka progresywnego nie chcieli mieć z tym nic wspólnego, podobnie art-rockowcy i metalowcy. Ba! W dupie miał ich naczelny muzyczny „Guru” Zbigniew Hołdys razem z synem Tytusem! Jedna z piosenek nosi nazwę „Listopad”, w innej iż się zastrzelił październikiem w łeb. Nie wiadomo co byłoby lepsze w świecie symultanicznym. Odstrzelenie sobie głowy przez Roguckiego w 10 miesiącu, nim zdąży nagrać „Listopad” czy też lekkie wymieszanie. Strzał w skroń nie październikiem, lecz listopadem.

Następną płytą była Hipertrofia. Tu wydarzyła się rzecz nieprawdopodobna, albowiem Coma nagrała jedną jedyną znakomitą piosenkę w karierze. 11 lat prób!

Największym sukcesem zespołu był występ na festiwalu Top Trendy, u boku tuzów polskiej muzyki – Maryli Rodowicz oraz Feela. Dzięki temu występowi zespół stał się jeszcze bardziej rozpoznawalny i można go usłyszeć kilka razy dziennie w każdej stacji radiowej.

[edytuj] Treść utworów

Głównym motywem utworów tego zespołu jest mrok, noc, często też znaki, alkohol (w wielu postaciach) oraz psy, narodowcy sugerują Roguckiemu bociana (białego). Trudno jednoznacznie powiązać to wszystko w jeden logiczny ciąg, dlatego też autor posługuje się wielością metafor. Podobno Amerykańscy naukowcy po długich i wyczerpujących badaniach odkryli sens tych tekstów, łącząc je z cytatami z utworów Boney M.

[edytuj] Fani

Fani tego zespołu dzielą się na undergroundowców, którzy znali zespół zanim wyszedł z garażu oraz na hardkorowych fanów, którzy znają zespół tylko dzięki Hipertrofii. Istnieje też niepisana zasada, żeby kopiować teksty zespołu i wklejać ich fragmenty na Gadu-gadu oraz na photoblog. W zamyśle ma to sprawić, że autor jest bardziej tró.

[edytuj] Dyskografia

  • Pierwsze Wyjście z Mhroqu (2004) – płyta o ich pierwszym (i ostatnim zresztą) wyjściu z mroku.
  • ZSWAŚZ (2006) – }płyta z bardzo długim tytułem, dlatego uszanujcie naszą bazę danych.
  • Hipertrofia (2008) – dwupłytowa kolekcja skitów, uwielbiana przez mhroczne nastolatki.
  • Excess (2010) – hipertrofia po angielsku (no, już nie czepiajmy się).
  • Symfonicznie (2010) – hipertrofia z orkiestrą symfoniczną (nastoletni uczniowie szkoły dołączyli do fanów grupy tuż po koncercie).
  • Bez nazwy (2011) – nie chciało im się wymyślać nazwy albumu.
  • Don't set your dogs on me (2013) – zespół ukazuje swój paniczny lęk przed psami (oczywiście po angielsku), poza tym piosenki na płycie są głębokie jak rany po cięciu ich fanów

[edytuj] Ciekawostki

  • Nie wymieniaj nazwy zespołu w nowo poznanym towarzystwie.

[edytuj] Zobacz też

Nasze strony
Przyjaciele