FANDOM


Dead Space Logo

Już po logo widać, że ta gra jest gniotem

Dead Space (z ang. Martwy Kosmos) – gra z rąk Visceral Games należącego do Elektronickiej Sztuki ponoć uznawana za survival horror, czego dowodem ma być inspiracja m.in filmową serią Obcy oraz książką Solaris Stanisława Lema. W rzeczywistości bliżej jej do Resident Evil 4, czego twórcy nie ukrywają. Doczekała się dwóch kontynuacji, które jednak w żadnym stopniu nie dorównują kultowej jedynce oraz całej masy spin–offów w postaci gier, filmów i komiksów.

Fabuła edytuj

Jest niezwykle oryginalna – w 2508 roku do porzuconego statku kosmicznego Ishimura przybywa ekipa ratunkowa z Issaciem Clarkem na czele. Zamiast ocalałych naukowców cieszących się z ich obecności, zastają trupy oraz nekromorfy, powstałe na skutek tutejszych eksperymentów. Issac jest zmuszony do łażenia na miejscu, aż w końcu odzyskuje kontakt z załogą, która każe mu pomóc w spierdalaniu ze statku. Po drodze spotyka coraz to wkurCenzura2jące gatunki nekromorfów, sekciarza podającego się za lekarza, dziewczynę pomagającą mu w zadaniu oraz wplątuje się w spisek Unitologów ze Znakiem na czele – legendarnym artefaktem o właściwościach LSD opisującym historię ludzkości. Dostarcza go na pobliską planetę Aegis VII, po czym następuje nagły zwrot akcji godny Alfreda Hitchcocka – towarzyszka bohatera okazuje się być Oną wysłaną w celu dostarczenia lokalizacji Znaku. Ma już go porzucić na tym zadupiu, kiedy zostaje zabita przez monstrum będącym najprawdopodobniej przywódcą nekromorfów. Issac jednak bez większego trudu go zabija, ucieka stąd i koniec końców okazuje się być jedynym ocalałym z tego wydarzenia… a przynajmniej tak mu się wydaje, bowiem coś na niego wskakuje[1].

Ekwipunek edytuj

Bronie edytuj

  • Piła Plazmowa – wbrew nazwie nie jest to tutejsza wersja piły, a pistolet działający jak piła. Strzela prądem zarówno poziomo, jak i pionowo, a przy maksymalnym ulepszeniu potrafi powalić każdego przeciwnika jednym strzałem.
  • Laser Stykowy – broń górników posiadająca siłę BFG z serii Quake. Nic dodać, nic ująć.
  • Miotacz Ognia – grilluje każdego, kto nawinie się na jej celownik. Szczególnie przydatny na mniejsze stwory.
  • Karabin Pulsacyjny – odpowiednik miniguna, który szybciej wystrzeliwuje magazynek niż Struś Pędziwiatr. Do tego zadaje mało obrażeń, więc bez ulepszania jest fatalna.
  • Rozpruwacz – futurystyczna piła[2] pozwalająca ciąć głodnych potworów, zanim oni zrobią nam to samo.
  • Pistolet Liniowy – cholernie niedoceniona broń wystrzeliwująca linie tnące każdego w jego zasięgu. Niestety, znalezienie amunicji do niej graniczy z cudem, przez co nooby jej nie używają.
  • Strzelba Elektryczna – strzelba, jakich wiele, tyle że – jak sama nazwa wskazuje – strzelająca prądem. Oczywiście najlepsza na bliki dystans.

Przedmioty edytuj

  • Zestaw medyczny – pozwala ci zregenerować zdrowie na wypadek, gdybyś dostał mocny wpierdol od nekromorfów. Nic niezwykłego.
  • Zasobnik tlenu – mało używany, uzupełnia tlen, kiedy jesteś na orbicie.
  • Staza – został dodany noobom, by nie musieli się męczyć z zabijaniem, tymczasowo więc robi z trafionych potworów lód, by łatwiej w nich trafić. Na ich nieszczęcie ma ograniczoną ilość użyć.
  • Kineza – dodany w późniejszej grze, umożliwia przesunięcie najbardziej wkurzającego cię przedmiotu oraz rzucanie nimi[3] w stronę najbardziej wkurzającego cię przeciwnika.

Noob w Dead Space edytuj

  • Zbiera tylko amunicję;
  • Dziwi się, że nie można strzelać bez celowania oraz przeładowywać broń będąc w ruchu;
  • Nie wie, że paski na plecach Issaca symbolizują jego stan życia oraz ilość stazy;
  • Wciskając spację, dziwi się, że tu nie odpowiada za skok, a wykonanie ciosu wręcz;
  • Panikuje, gdy zobaczy jumpscare'a…
  • … ba, dostaje wówczas dużej sraczki i sika ze strachu;
  • Robi headshoty nekromorfom i dziwi się, czemu oni nie padają;
  • Zawsze kiedy je spotyka, używa stazy, oczywiście zapominając o konieczności jej regenowania;
  • Kiedy zostaje schwytany przez nekromorfy, myśli, że to już koniec i cierpliwie czeka na śmierć ignorując wyświetlający się klawisz E;
  • Nigdy nie zapisuje stanu gry, przez co dziwi się, że musi przejść ją jeszcze raz;
  • Używa tylko piły plazmowej, bo nie umie zmieniać broni;
  • Gdy się zgubi, łazi po statku nie wiedząc, gdzie dalej iść[4];
  • Będąc na orbicie nie zwraca uwagi na ilość tlenu i dziwi się, że ginie;
  • Nigdy nic nie kupuje ani ulepsza;
  • Od razu wybiera trudny poziom trudności, gdyż myśli, że jest pro;
  • Ignoruje porady na ekranie wczytywania i samouczki.

Dlaczego Dead Space nie jest survival horrorem? edytuj

Wbrew zapewnieniom twórców, Dead Space wcale nie jest survivalem horrorem. Dowodów na to jest kilka:

  • W grze znajdujemy zbyt dużo amunicji, szczególnie na łatwym[5];
  • Posiada zbyt mało głupich oraz idiotycznych dialogów bądź scen jak na gatunek;
  • Ma QTE, co upodabnia ją do gry akcji;
  • Cały czas straszy nas jumpscarerami, które mogą przerazić co najwyżej noobów i gimbusów…;
  • …oraz efektami gore, które również straszne nie są;
  • Wbrew pozorom ta gra wcale nie wymaga strategi zarządzania ekwipunkiem – wystarczy wziąść wszystko, co jest i nie musimy się martwić o siebie;
  • Fabuła to zwykła kalka pierdyliard książek i filmów science-fiction, przez co właściwie niczym nie zaskakuje;
  • Posiada kamerę zza pleców postaci, co w porównaniu do późniejszej Amnesii, czy Outlasta wypada wręcz śmiesznie.

Kontynuacje edytuj

Po tym, jak gra sprzedała się w 2 milionach egzemplarzy, szefowie EA postanowili pójść za ciosem i zaserwowali nam dwie sequele oraz dużo spin–offów:

  • Dead Space 2 – co tu mówić – po prostu ulepszony pierwszy Dead Space.
  • Dead Space 3 – EA stwierdziło, że horrory nie sprzedają się tak jak kiedyś, więc przekonali twórców, by przerobili tą część na klona Uncharted z trybem kooperacji, aby gracze nie bali się podczas gry[6]. To jednak nie przekonało fanów serii, więc rozczarowani sprzedażą szefowie odłożyli markę na półkę.
  • Dead Space: Extraction – kopia jedynki na Wii i PlayStation 3 – nawet bronie i znajdźki są takie same. Zrobione w formie rail shootera, żeby ludzie nie czepiali się, że twórcy robią to samo.
  • Dead Space Ignition – zwykła popierdółka na konsole. Jeśli ktoś ją jednak ukończy, dostanie wiele przydatnych rzeczy w dwójce.
  • Dead Space Mobile – kolejna kopia jedynki tyle, że na komórki. O dziwo, całkiem udana.

Przypisy

  1. Jednak z drugiej części wiemy, że to były halucynacje
  2. Nareszcie!
  3. Najlepiej wybuchowymi
  4. A w tej sytuacji wystarczy wcisnąć B
  5. Autor tego artykułu przeszedł bowiem ją tym właśnie poziomie trudności
  6. A czego się spodziewali od survival-horroru?