Dexter Morgan

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Dexter Morgan – fikcyjna postać, stworzona na haju przez Jeffa Lindsaya. Główny bohater książek o tytułach: Demony Dextera[1], Dekalog Dextera[2] oraz Dylematy Dextera. Na ich podstawie stworzono serial o tytule... tak zgadliście, Dexter. Drugi fenomen, zaraz po Zmierzchu.

Dexter Morgan

Tak, on jest psychopatą.

[edytuj] Historia

Pewnego świetnego i w ogóle genialnego dnia, mamusia Dextera postanowiła zabrać synka na spacer. Oglądali drzewka, srające ptaki i inne intrygujące rzeczy. W końcu dostali się do dzielnicy portowej. Nikt do końca nie wie co się tam stało – prawdopodobnie, mamunia, pod wpływem kilku środków odurzających, postanowiła zwiedzić okoliczny kontener. Kiedy już tam weszli, zaczęła się jatka. Dexter został sam na świecie – jego mamusia się załamała. Dosłownie. Pewien miły pan porżnął ją na kilka kawałków, brudząc Dexterkowi koszulę. Dzieciak się wnerwił i nie wyszedł z kontenera, przez co wybrudził się krwią swojej mamy jeszcze bardziej. Spędził tam kilkanaście godzin, aż zainteresował się nim Harry – policjant, który, wracając z imprezy dla sztywniaków zauważył, że coś jest nie tak. Chwiejnym krokiem wydostał Dexterka z kontenera i po pijanemu postanowił go adoptować. Był taki nachlany, że nie zauważył, iż ktoś siedzi w rogu.

[edytuj] Fenomen

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że Dexter był pod nosem policji – dokładnie za kilkoma ścianami, zamknięty w swoim gabinecie. Prawdopodobnie to sprawiło, że oszalałe fanki Dexta rzucają się pod pociąg, widząc jego wahanie przy zabójstwie jednej z ofiar. Możne jeszcze zaznaczyć, że Dex nie kręci seks – czyż to nie jest wspaniały powód, aby wynieść go pod niebiosa?

[edytuj] Ogólnie

[edytuj] Uczucia, a raczej ich brak

Dexter niejednokrotnie przyznaje, że nie ma uczuć – użala się nad sobą, jęcząc i gderając, jakim to on jest potworem. Nie jest popędliwy seksualnie – nie kręci go seks i te sprawy. I tu zaczyna się fenomen. No bo, którego faceta nie ciągnie do łóżka? Feministki były zachwycone takim obrotem spraw i postanowiły wnieść go na ołtarze. Uwielbia uganiać się za ludźmi, śledzić ich, prześladować, zakłócać spokój publiczny, przez lunatykowanie. Nierzadko budzi się nagi jak święty turecki na środku drogi.

[edytuj] Mroczny Pasażer

Sweetasny Dexter

O! Coś znalazłem!

W jego głowie kryje się pasożyt, wyżerający jego mózg, którego Dex pieszczotliwie nazywa Mrocznym Pasażerem. Do dzisiaj nie wiemy, czy rzekomy Pasażer miał bilet – może podróżował na gapę? Ofiary Dextera są wybierane bardzo starannie. Godzinami czyta o ich osiągnięciach w dziedzinach kryminalnych, w sekcjach: zabójstwa. Pod względem wybieranych ofiar Dex jest pedofilem – często mówi, że dzieci są czymś wyjątkowym i że nie umie patrzeć na ich cierpienia.

[edytuj] Adopcja

Kiedy Brudny Harry zaadoptował Dextera, był pod wpływem upojenia alkoholowego i widział świat w kolorach. Dopiero po wytrzeźwieniu uświadomił sobie, że z małym chłopczykiem jest coś nie tak. Potrzebował jeszcze kilku lat, żeby zrozumieć, że Dextuś jest socjopatą i że to ona zabija kurczaki sąsiadom, męczy kota jego kumpla do picia, a także zabił psa pewnego nadpobudliwego katolika. Jako policjant, chciał wydać go władzom, ale spojrzawszy mu w oczy i zobaczywszy w nich szaleństwo, postanowił go wykorzystać. Bez skojarzeń, proszę! Godzinami gonili wiewiórki w lesie i ścigali się z dzikami, a Harry uczył Dexa, jak zabijać żabę tak, ażeby go nie złapali. Kupił mu zapas taśmy, której chłopak chętnie używał i dał mu swoje błogosławieństwo.

[edytuj] Braciach

W sezonie pierwszym poznajemy Rudego – fajnego, o, jak same jego imię mówi, brązowych włosach gościa, na którego leci siostra Dexa – Debora. Nawiązujący się między mini romans, skutecznie przybliżył Rudego do Dextera. A o to chodziło od początku. Rudy był poszukiwanym listem gończym, który dotarł aż do Polski, Ice Truck Killerem – miłym człowiekiem, który kroił nierządnice oraz dziwki, aby potem części ich ciała dawać w prezencie, dla władz i rodzin.[3] Nikt tego nie wiedział, aż do wtedy, kiedy Dexta oświeciło i niemal zemdliło na widok wspomnień, w których gonił Briana – bo tak się jego braciach nazywał – aby go zajebać za zniszczenie plastikowego nożyka, którym Dex ucinał nogi lalkom Barbie. To właśnie Brian siedział w kącie kontenera. Oczywiście bracia się rozpoznali i zachciało im się zabić, więc postanowili uciąć to i owo Debrze. Dexter się opanował i uratował siostrę.

I tutaj fabuła się rozjeżdża.

W książce Brian ucieka i znika we mgle, a w serialu Briana zabija zapłakany Dexter.

[edytuj] Praca

Na co dzień, Dexter jest analitykiem krwi. On jej osobiście nie lubi i uważa ją za nieestetyczną, więc można się domyślać, że w grę wchodzi masochizm. Siedzi więc i zażera się pączkami, które kradnie koledze po fachu Vincowi, nic nie robiąc. Nocami jeździ po Miami i zabija ludzi. Tak dla obustronnej przyjemności przywiązuje je do stołu, rozbiera i zabija, przebijając i krojąc na piękne kawałki. Potem zawozi je nad wodę, gdzie, przy piwku, którego nie pije, bo nie lubi, wrzuca je do toni, a czasami przygląda się, jak pożerają je piranie.

[edytuj] Dexter, a Kuba

Niejednokrotnie czytelnikowi wydaje się, że ma do czynienia z parodią Kuby – przecież Jakub nigdy nie zabiłby faceta – ale potem to się odwraca i tak w koło Macieju. Nikt nie wie, czy tak nie było naprawdę. Czy Kubuś maczał palce w zabójstwie matki Dextera? Czy może maczał je w jej krwi? Kto wie. Z takimi socjopatami nigdy nic nie wiadomo. Niektórzy jednak nie zgadzają się z tą teorią, ponieważ Dexter zabija szybko i sprawnie, torturując ofiary, a Kubuś po prostu otwiera je na świat. Nożem. Poza tym Dexer boi się krwi i woli pracę czystą i hermetycznie zamkniętą, a Kuba rozwala brzuch i wyciąga bebechy. Ogólnie jego praca jest bardzo piękna w odbiorze.

Przypisy

  1. W oryginale nazwano ją Demony dobrego Dextera, ale, za względu na kontrowersje, wycofano tę wersję z obiegu i postawiono na taki tytuł, jaki jest.
  2. Podobna sytuacja jak poprzednio – prawidłowa nazwa książki to Dekalog dobrego Dextera.
  3. Opakowywał je ładnie i w ogóle.


Nasze strony
Przyjaciele