FANDOM


Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.

Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii tutaj.
Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.
Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii tutaj.


Disambug Ten artykuł dotyczy osoby. Zobacz też Dezerter (grupa muzyczna).

Dezerterczłowiek, który ucieka z jednostki wojskowej bez pozwolenia w postaci przepustki, by udowodnić, że potrafi zostawić za sobą ślady, które ściera z kolby po każdym strzelaniu z karabinu maszynowego.

Motywy dezercji edytuj

Dezerter

Kapral poprawia kołnierz dezerterowi przed ucieczką, by ten godnie reprezentował jednostkę

Przybywając do wojska, dezerter jeszcze nie wie, iż znajduje się w społeczności o innej wrażliwości. Nie nawet, że – wbrew obiegowe opinii – w wojsku jest burdel. Stąd jego rozczarowania oraz szok, którego doznaje dzień po dniu. Nie rozumie sensu biegania po lesie z plecakiem, po omacku szukając przystanku autobusowego, bo przecież po to się biega z plecakiem. Gdy stwierdza jego przystanku oraz zatoki autobusowej, o czym raczy donieść przełożonego, jeszcze bardziej nie rozumie, dlaczego kompania musi znowu biegać w poszukiwaniu wyimaginowanego obiektu.

Motywem dezercji jest często nieumiejętna obsługa sprzętu wojskowego. Często kończy się ona – dosłownie – zejściem śmiertelnym, a dezerter swoje mało zaszczytne miano zyskuje dopiero post mortem. Winne są główne hydroplany oraz mało rozbudowana informacja wojskowa. Bywa, że biedny dezerter dumnie ląduje na wodzie i melduje wieży kontrolnej wykonanie zadania. Zapomina jednak potem, że następnie nie otwieramy drzwi, wsiadając do morza.

Do dezercji pcha młodą część oręża niesłychany rygor wymagany w koszarach. Karty muszą być starannie potasowane, wódka dobrze zamrożona, a obrus odpowiednio suchy. Powyższych informacji nie ma w książeczce wojskowej, skąd więc ktoś może o tym wiedzieć?

Inną przyczyną ewaporacji jest opór ze strony rodziny, która nie pozwala bezkarnie sobie umierać w okresie odbywania służby wojskowej, tak aby młody żołnierz dostał przepustkę. Prośby ukierunkowane listownie z dołączonym ozdobnym granatem, by pociągnąć, tylko pociągnąć za niewielkie kółeczko, a jegomość w mundurze dostanie upragnioną przepustkę, pozostają bez odpowiedzi. Dowodzi to nie tylko braku solidarności rodzinnej, ale znieczulicy na potrzeby młodych ludzi.

Ostatnim czynnikiem skłaniającym do ucieczki jest dobra wróżka. Jesteś piękny i młody, a przy tym biedny, głodny i wszyscy mają cię w dupie. Wiedz, że i ja jestem piękna, lecz mam pod dostatkiem bogactwa, suto zastawiony stół i ciepły piec. Pójdź do mojego zamku, gdzie czekają na ciebie puchowe poduszki, twoja własna szafka z antydepresantami, ciepłe obiadki i gorące pieszczoty. Daję ci na to moje słowo, słowo wróżki ze snu szeregowego.

Szeregowy ulega namowie wróżki i ucieka. Czy można się temu dziwić?

Dezerter wraca edytuj

Dezerter2

Braki niezaspokojonych w wojsku potrzeb również powodują dezercję

Powrót dezertera do jednostki nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza jeżeli odbywa się z równoczesnymi pracami ściennymi, w których uczestniczy jego głowa. Dezerter oczywiście żałuje swojego kroku. Przedziera się przez gąszcz wątpliwości, racji i argumentów, czy słusznie postąpił, bo być może to było buntownicze, destrukcyjne, nieodpowiedzialne i be? Te zaś wnioski, których nie jest do końca pewien wbijane mu są metodycznie do głowy, choć nie zawsze werbalnie. Jednak złota konkluzja, iż pragnie ciszy i spokoju i nie chce być męczonym natrętnymi pytaniami, gdyż posiada swoją dumę, wróżkę i swobody konstytucyjne, nadchodzi sama.

Wojsko jest jednak instytucją dobroduszną, spełniając marzenia o absolutnym wyciszeniu i skupieniu w karcerze. Wszystko więc ma swój szczęśliwy koniec.