Discovery (album)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Bardzo Disco
Discovery
Co do odkryć, to jakiś Hindus znalazł coś dziwnego
Wykonawca Orkiestra Elektryków
Wydany maj 1979
Gatunek soft rock symfoniczny
Długość w sam raz
Następny Album Ksenadu
Poprzedni Album Poza Niebieskim
 

Don't bring me down, Prus

Jeff Lynne do Bolesława Prusa

Disco very – album Jeffa Lynne'a i spółki, którego nazwa dosyć dużo mówi, a właściwie wszystko.

[edytuj] Geneza

Właściwie to zaczęło się od Bee Gees, którzy niespodziewanie stali się popularni tak, że dyktator tego sukcesu zazdrościł, ale z drugiej strony stwierdził, że podszywając się pod nich ma szansę natrzepać kasy. Jak pomyślał, tak zrobił, lecz zapomniał o tym, że żeby naśladować dokładnie to potrzebne by były trzy główne wokale, a nie jeden i drugi poboczny. Na swoje wyszli, ale wkCenzura2li fanów, którzy myśleli, że słuchają tró zespołu.[1]

W zespole nie ma już smyczkarzy jako pełnych członków zespołu. Nie przeszkadza to umieszczać ich w teledyskach również tych utworów, których oni nie nagrywali.

[edytuj] Utwory

  1. Shine a Little LoveLśnij ty Mała Miłość, jak miało być disco, to jest disco;
  2. ConfusionPomyłka, pomyłka była taka, że w tej piosence nie ma akompaniamentu wiolonczeli;
  3. Need Her LovePotrzebuj jej Miłości, poza kolejnym przymusem dla fanów, można umrzeć przy tej piosence z nudów;
  4. The Diary of Horace WimpPamiętnik Dziennik[2] Horace'a Wimpa, poniedziałek: spóźnił się do pracy, wtorek: stwierdza, że nigdy nie miał dziewczyny, środa: spotkał dziewczynę, czwartek: umówił się z nią, piątek: oświadczył się jej, niedziela: wziął ślub;[3]
  5. Last Train to LondonOstatni Pociąg do Londynu, uciekł Lynne'owi. Spokojnie! Może jutrzejszy dojedzie szybciej niż ten;
  6. Midnight BluePółnocny Niebieski, ballada, już mniej nudna, za to nikt nie wie o co chodzi z tym „północnym niebieskim”;
  7. On the RunNa Biegu, w sumie słabe, ale ciągle lepsze niż utwór Pink Floyd o tym samym tytule;
  8. WishingŻyczący, kolejna jakże poruszająca ballada, którą się przemija, by wysłuchać następnego utworu...
  9. Don't Bring Me DownNie Znoś Mnie na Dół, kolejny rozkaz dla fanów, ażeby ci nie znosili Lynne'a na dół. Tak naprawdę, to chyba tylko ten utwór na albumie kwalifikuje się w pełni do rocka i bije wszystkie inne na głowę.

[edytuj] Twórcy

  • Jeff Lynne – no, tak;
  • Bev Bevan – jak zwykle;
  • Richard Tandy – trochę bardziej poszalał;
  • Kelly Groucutt – okazało się, że umie śpiewać falsetem, a to się przydało;
  • smyczkarze – według Lynne'a nie zasługujący nawet na pogrubienie i dużą literę.

[edytuj] Odbiór

Po prostu sukces. W Stanach album dorobił się nawet podwójnej platyny, co w zasadzie nie pokrywa się z epickością zawartości, bo już nawet Poza Niebieskim jest lepsze, gdzie przypada pół platyny na krążek.

Przypisy

  1. Zawsze się mylili
  2. Prawdziwi mężczyźni piszą dzienniki
  3. W sobotę był mecz


Nasze strony
Przyjaciele