Dynastia Tudorów

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Wasza Wysokość.

Jedyne słowa, jakie znają kobiety w tym serialu

Kocham twoją szyję.

Henryk do Anny Boleyn, którą później ściął

Dynastia Tudorów – serial, który jest swoistą, historyczną Modą na Sukces, tyle że na szczęście nie trwa długo: jedyne 38 odcinków. Znany z tego, że w każdym odcinku co najmniej raz ktoś z kimś ląduje w łóżku (lub niekoniecznie w łóżku). Gdyby nie późniejsi „Borgiowie”, uchodziłby za pornografię.

[edytuj] Fabuła

W pierwszym sezonie Henryk poznaje się z młodymi paniami, kłóci z żoną, potem ze swoimi doradcami, aż w końcu żąda rozwodu i zabija wszystkich, którzy mają coś przeciwko. Oprócz żony, bo to niekulturalne.

W drugim ma już nową wybrankę, która jest o wiele ładniejsza, ale jeszcze bardziej się pcha do polityki i bezczelnie rodzi córkę zamiast syna. Sezon kończy się jej śmiercią na szafocie, czego Henryk nie zauważa, ponieważ...

W trzecim sezonie bierze ślub! Tego się nikt nie spodziewał. Tym razem żona jest na tyle głupia, że nawet nie wie, co to polityka, ale przynajmniej rodzi mu syna. Niestety, zaraz po tym umiera, Henio przeżywa traumę i zamyka się ze swoim błaznem (ciekawe, czym zabawiał władcę, kiedy nikt nie widział). Następuje zwrot akcji: Henryk bierze ślub. Tym razem pada na Niemkę, która – cytując króla – „wygląda jak koń”. Z powodu niemożliwości mieszania się genów ludzkich z końskimi, Henryk musi się rozwieść, a przy okazji ściąć głowę kolejnemu doradcy. Taki już angielski zwyczaj.

W czwartym sezonie następuje coś, czego nikt się nie spodziewał: Henryk się...żeni. I to z 17-latką. Niestety, nowa żona jest głupsza od poprzednich i zatrzymała się na etapie 4-latki, więc wyłudza od męża nowe lalki Barbie i romansuje z jego służącym. Chyba nie wiedziała, że tak nie można, ale skąd to miała wiedzieć? Henryk ją ścina i postanawia skończyć ze ślubami, wstąpić do zakonu, a koronę przekazać córkom, w tym jednej rudej. Ale nagle spłynęła na niego światłość i zrozumiał, że jednak musi jeszcze raz wziąć ślub. Tym razem żona jest opiekuńcza i zajmuje się jego gnijącą nogą oraz dzieciakami. Na jej szczęście Henryk umiera, zanim zdąży i ją ściąć.

Schemat przypadkowego odcinka:

  1. Doradcy wykłócają się co ma zrobić król, ale on i tak ich olewa.
  2. Zaczynają się spiski.
  3. Król zdradza królową, ot tak dla zasady.
  4. Król krzyczy na doradców.
  5. Jakiś narąbany poeta lub muzyk wyżala się koledze ze swoich problemów.
  6. Król wypowiada wojnę.
  7. Król rezygnuje/przegrywa wojnę.
  8. Charles Brandon zaciąga kogoś do łóżka.
  9. Król zaciąga kogoś do łóżka.
  10. Spisek nie wypala, ale i tak się kogoś zabija, żeby nabić statystyki angielskiej policji.

[edytuj] Bohaterowie

  • Henryk VIII Tudor – w ogóle nie wygląda jak Henryk, nie jest rudy, nie jest gruby, a to tylko dlatego, żeby kury domowe przed ekranem mogły orgazmować zachwycać się jego walorami. A tych prawie nie ma. Ciągle na kogoś krzyczy, a potem przeprasza. Każe kogoś zabić, a potem chce zabić tych, którym kazał zabić tego zabitego. Przyjeżdża podpisać pokój, a wraca z żądzą wojny. Na dowód tego gwarantujemy, że autor tego tekstu też już nie żyje. Jest równie stabilny emocjonalnie, co kobieta w ciąży. Ponadto uwielbia sztukę, muzykę, komponuje, pisze poezje i gra w tenisa. To znaczy grał, dopóki się nie roztył do 300kg, ale w serialu oszczędzono nam tego widoku. Henryka gra przystojniak o imieniu Johnatan Rhys Meyers.
  • Charles Brandon – najlepszy przyjaciel króla, któremu przeleciał siostrę. O dziwo mu to wybaczono, jak i przelecenie innych dziewoi w serialu. To chyba jego cel nadrzędny i pod koniec życia prawie się mu to udaje. Ma dobre serce, ale niestety nie najlepiej pracujący móżdżek. Od czasu do czasu zdarza mu się powiedzieć coś mądrego, chociaż w większości przypadków tą rolę przejmuje jego żona. Mimo tego większość fanek do niego wzdycha i chętnie oddałaby mu swoje dziewictwo. O ile je jeszcze mają.
  • Anna Boleyn – ukochana córeczka tatusia. Uwodzi Henryka jak urodzona dziwka, ale nie daje mu pochędożyć aż do ślubu. W praktyce sama aż tyle nie wytrzymała, bo podczas ślubu już była z brzuchem, ale przecież co to tam za różnica. Doprowadziła do reformacji kościoła, więc dość ciekawa kariera. Henryk kochał ją tak bardzo, że aż ją znienawidził i kazał ściąć. Inna wersja mówi, że romansowała z Thomasem Cromwellem, ale jej się znudził i dlatego ją oczernił przed królem, doprowadzając do jej śmierci. Mniejszość niektórzy fani w to wierzą.
  • Katarzyna Aragońska – stara i nudna żona. Kiedyś była piękna, ale wtedy Henryk był za młody na ślub. Miała w chuj duuuużo szczęścia, że jej też Henio nie zabił. Jego druga (patrz wyżej) za to próbowała, ale niestety była Angielką i zapomniała tych planów zrealizować. Kasia była kiedyś żoną starszego brata Henia, z którym spała, ale nie chciała się przyznać, bo Artur pewnie miał małego kochała Henryka i z nim chciała być. Być może jakby urodziła syna, sprawa potoczyłaby się inaczej. Na jej nieszczęście tego sie nigdy nie dowiemy.
  • Jane Seymour – żona numer trzy. Blondyna o niebieskich oczach i słabym zdrowiu. Jedyne co wie o polityce, to to, że ma się w nią nie mieszać. Za to jej bracia wywalają Anglię do góry nogami, a ta tylko się uśmiecha i świeci za nimi oczami. Urodziła Edwarda, przyszłego Edwarda VI. i zaraz po tym zmarła. Jej synek też nie zasłynął dobrym zdrowiem i zmarł w sędziwym wieku 15 lat.
  • Anna Kliwijska – żona nr 4. Niemka z Flandrii, pochodzenia niderlandzko-flamandzkiego z księstwa Kleve. Holbein namalował ją tak pięknie, że Henryk od razu się w niej zakochał i postanowił się z nią hajtnąć. Kiedy ją jednak zobaczył, okazało się, że był to jedynie nowo-wynaleziony Photoshop /fotoszop/ i król musiał się rozwieść. Przy okazji ściął każdego, kto popierał to małżeństwo prócz samego malarza. Fair enough. Dostała później tytuł „Ukochanej siostry królewskiej”, co sugeruje, że Henryk otarł się o kazirodztwo. Dał jej jeszcze 3 zamki i własne włości, co pewnie nie spodobało się Anglikom, ale ich nikt o zgodę nie pytał.
  • Katarzyna Howard – kolejna sexbomba dama na tronie Henryka. Ledwie 17-letnia, a już zdążyła się puszczać zapoznać z całym dworem. Tylko córka Henia, Marysia, jej nie lubiła i obie kłóciły się o lalki Barbie od króla. Ponieważ Kasia miała ich mniej, musiała się pocieszać czymś innym i tu pomógł jej Thomas Culpepper, służący jej męża. Szło mu to o wiele lepiej niż samemu królowi, więc ten się wkurzył, oskarżył ich o romans i ściął. Zupełnie bezpodstawnie, nie?
  • Katarzyna Parr – trzecia Kasia Henryka i jego szósta żona. Jak się okazało, chyba jedyna normalna. Może nie była jakąś szczególną seksbombą, ale przynajmniej opiekowała się mężem i jego chorą nogą. Udawało się jej nawet mieć dobre relacje z jego dziećmi, prócz Marii, której nic się nie podobało (patrz: Maruda ze Smerfów). Doczekała śmieci Henryka, więc historycy nazwali ją najszczęśliwszą z żon. Szkoda, że zmarła rok po Henryku, to może by skorzystała z tego szczęścia.
  • Thomas Cromwell – menda naczelna i zimny drań. Przy okazji oddany pracownik bez kręgosłupa moralnego. Marzenie dzisiejszych wielkich korporacji. Niestety, działa tylko na własną korzyść, więc tylko król mu ufa. Pokłócił się z Anną Boleyn o politykę, bo pieniądze ze zlikwidowanych zakonów przeznaczył dla wydatków Henryka, a nie jej własnych. Kiedy ta zaczynała go wkurzać, postanowił się jej pozbyć i oskarżył ją o zdradę króla, znalazł wątpliwych świadków i pomógł jej umrzeć. Niestety wkopał się, kiedy postanowił sam znaleźć królowi nową żonę, bo pewnie nie słyszał nic o 'urodzie' Niemek. Za wplątanie Jego Wysokości w małżeństwo z tą 'pięknością' został ścięty sześć razy (bo kat był na kacu, po tym jak całą nockę popijał z Bryanem)
  • Thomas Wolsey – pierwszy kanclerz Henryka i taka sama menda jak Cromwell. Jedyna różnica jest taka, że Wolsey był kardynałem. Poczyniał sobie w młodości i miał kochankę, która urodziła mu 4 dzieci. Henryk jako miłośnik polityki prorodzinnej, nie miał nic przeciwko temu. Wkurzył się na niego dopiero, kiedy Wolseyowi nie udało się załatwić mu rozwodu. Trzeba dodać, że był to jeden z lepszych polityków Henryka i jeden z najmądrzejszych ludzi w kraju. Zabrakło mu jedynie fakultetu z prawa rodzinnego.
Nasze strony
Przyjaciele