Edgar Allan Poe

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Edgar Allan Poe – poeta, nowelista, krytyk, redaktor, alkoholik, narkoman, pedofil[1], idol mhrocznych gotyckich panien twierdzących pod wpływem jego opowiadań, że najlepiej im do twarzy w trumnie.

[edytuj] Młodość i początki pisarstwa

Urodził się w 1809 roku jako Edgar Poe[2], syn pary aktorów, Elizabeth Arnold Hopkins Poe i Davida Poe. Rzeczony ojczulek zwiał gdzie pieprz rośnie tuż po narodzinach chłopca, a matka w 1811 roku zmarła na gruźlicę. Sierotę wziął do siebie niejaki John Allan[3]. Zabrał go z żoną do Anglii, gdzie posyłał go do różnych szkół, mając nadzieję, że wbiją mu do głowy chociaż odrobinę rozumu. W 1820 roku Edgar wrócił do Ameryki, a 5 lat później umarł wujek Johna Allana, pozostawiając po sobie spory majątek (który Edgar później przepuścił). Chłopak wybrał się na uniwersytet stanu Virginia w Charlottesville, gdzie pilnie się uczył, pił i uprawiał hazard. Gdy wkurzony tym przybrany ojciec przestał przysyłać mu pieniądze, a na dodatek jego narzeczona stwierdziła, że ma go w dupie i po pewnym czasie wyszła za innego, Poe rzucił studia. Wyjechał do Bostonu i wstąpił do armii Stanów Zjednoczonych, podając fałszywe nazwisko i wiek. W tym samym roku wydał też pierwszy tomik poezji, który święcił triumfy w wychodkach, gdzie znaleziono dla niego jakieś praktyczne zastosowanie. Po dwóch latach i zdobyciu stopnia chorążego stwierdził, że ma dość wojska i jakimś cudem wybłagał przedwczesne zwolnienie ze służby. Przeprowadził się na pewien czas do ciotki w Baltimore i wydał drugi tom tworów szumnie zwanych wierszami. Potem była akademia wojskowa w West Point, gdzie nie musiał trudzić się staraniami o wypis – sami go wywalili. W 1831 zorganizował wśród dawnych kumpli z West Point zrzutkę na 0,5 litra, ale zmienił zdanie, a pieniądze poszły na wydanie kolejnych jego wypocin.

[edytuj] Dalsza kariera i śmierć

Pewnego dnia Poe stwierdził, że pisanie prozy jest prostsze i można za to dostać więcej kasy. Zaczął więc pisać mroczne, cuchnące rozkładem historyjki i wysyłać je do gazet. W końcu redaktorzy jednej z nich, aby mieć święty spokój, przyznali jego „Rękopisowi znalezionemu w butli” jakąś tam nagrodę. Po przeczytaniu tego, pewien bogaty człowiek dobrego serca ulitował się nad młodzieńcem o tak poważnie chorym umyśle i załatwił mu robotę asystenta redaktora w innym podrzędnym pisemku, „Southern Literary Messenger”, jednak po niedługim czasie wywalili go za chlanie. Edgar wrócił do Baltimore i poślubił swoją trzynastoletnią kuzynkę Virginię Clemm. Następnie doszedł do wniosku, że musi mieć na utrzymanie żony i na picie, więc męczył redaktora wspomnianej wcześniej gazety, aż ten nie przywrócił go do roboty. Przez kolejne lata nic się nie działo: Poe pracował w przeróżnych gazetach, pisał nowe opowiadania i pił. 30 stycznia 1847 Virginia zmarła, a Edgar wpadł w depresję, alkoholizm i narkomanię[4], po czym zaczął pisać romantyczne, smutne, mroczne, wyciskające łzy z oczu i mózg z uszu opowiadania o pięknych i martwych kobietach. Jego kariera załamała się, a utwory były przez wszystkich olewane ciepłym moczem. 3 października 1849 został znaleziony na ulicy gdzieś w Baltimore pijany jak świnia i w cudzym ubraniu, a 7 października zmarł w szpitalu, do dziś nie wiadomo na co, z przepicia, kiły, wścieklizny lub czegoś innego. I tak nikogo to nie obchodziło.

[edytuj] Twórczość

W najbardziej znanych utworach Poe pojawiają się takie motywy jak: śmierć, (najczęściej jakiejś młodej i pięknej niewiasty), rozkład, morderstwa, lochy i ponure zamczyska, ogólnie czysty mhrok. Poza tym zapoczątkował takie gatunki jak:opowieść kryminalna, opowieść grozy, fantastyka naukowa i jak się człowiek uprze, to pewnie jeszcze coś. Pisał jeszcze mhroczne wierszydła, najbardziej znanym jest „Kruk”. Co najciekawsze, za życia prawie nikt nie interesował się jego wypocinami, aby później stały się arcydziełami ukochanymi przez ponurą młodzież i nie tylko.

Przypisy

  1. No a kto poślubił trzynastolatkę?
  2. Brzmi niezbyt poetycko, czyż nie?
  3. Tak, piętnastoletnie zapalone czytelniczki, to nie jest imię!
  4. A nie, dwie ostatnie przypadłości miał od dawna
Nasze strony
Przyjaciele