Electric Light Orchestra

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Electric Light Orchestra (Elektryczne Światło Orkiestry) – niedemokratyczny projekt wodzowski niejakiego Jeffa Lynne'a grający połączenie rocka elektronicznego i muzyki klasycznej wiolonczeli nazywane ambitnie rockiem progresywnym, tj. idącym do przodu, cokolwiek by to nie znaczyło. Istniał od 1970 do 1986 roku.

[edytuj] Historia

Aby zrozumieć jak coś tak chorego mogło się w ogóle narodzić, trzeba zajrzeć głębiej w psychikę wielkiego wodza. Tak więc Jeff miał ojca muzyka, którego ojciec też był muzykiem i tak od roku 1678 poczynając. Zważywszy na to zafascynowany big-beatem i rock&rollem Jeff zmuszany był do grania na instrumentach klasycznych. Na złość ojcu wybrał wiolonczelę, do której umiłowanie zostało mu przez całe życie. Kiedy zaś tylko uzyskał pełnoletność uciekł z domu i zaczął grać na gitarze. Po kilku latach błąkania się po różnych zespołach postanowił zaś założyć Electric Light Orchestrę. Zatrudnił sobie perkusistę Beva Bevana oraz innych muzyków, których rozstawiał po kątach wedle uznania. Wydali tak kilka albumów po czym się rozwiązali w 1986. Oficjalną przyczyną było odejście Beva Bevana do Black Sabbath, ale prawda była taka, że zarobili po prostu tyle kasy, że starczyłoby im do końca życia, gdyby nie niekończące się procesy sądowe. Bevan bowiem popracował w Black Sabbath tylko parę miesięcy po czym został koncertowo wyCenzura2ny przez Tony'ego Iommiego i postanowił reaktywować ELO, którego czuł się współzałożycielem. Lynne oczywiście wypowiedział mu wojnę, która pochłonęła miliony funtów. Bevan nie dopiął jednak swego i założył ELO Part Two, które grało to samo co prawdziwy zespół. Wydali tak dwie płyty, które przeszły bez echa, ale wystarczyły na zwrot kosztów sądowych dla perkusisty. Również nadszarpnięty budżet Lynne'a wymagał jednak naprawy, więc w 2001 wydał on nową płytę. W 2015 wydał kolejną, pod którą się podpisał jako Jeff Lynne's ELO, żeby powiedzieć to, co i tak wszyscy wiedzią.

[edytuj] Dyskografia

[edytuj] Oryginał

  • The Electric Light Orchestra (1971) – pierwsza płyta zespołu, nawet nie tak komercyjna jak późniejsze.
  • ELO 2 (1973) – próba zachęcenia do słuchania muzyki klasycznej wiolonczeli młodszej klienteli.
  • On the Third Day (1973) – pierwszy poważny sukces.
  • Eldorado, A Symphony (1974) – o tym jak wiele można zarobić na głupich fanach.
  • Face the Music (1975) – zawierał cover Evil Woman, piosenki Black Sabbath. Czyżby Bev miał wizję?
  • A New World Record (1976) – o nawiązaniu pracy z nową wytwórnią.
  • Out of the Blue (1977) – wódz nie stronił wtedy od narkotyków i stracił zdolność do widzenia niebieskiego.
  • Discovery (1979) – tu poczynił odkrycie, że jednak widzi.
  • Xanadu (1980) – soundtrack do filmu pod tym samym tytułem. Chociaż wielki wódz twierdzi, że to film powstał specjalnie pod piosenki ELO.
  • Time (1981) – płyta wbrew pozorom nie zawiera coveru Pink Floyd o tym samym tytule.
  • Secret Messages (1983) – tu z kolei panowie odkrywają jedyną niepodważalną prawdę: rock&roll rządzi! Szkoda, że tylko w tekstach.
  • Balance of Power (1986) – ostatni album przed rozpadem.
  • Zoom (2001) – tak naprawdę solowa płyta Lynne'a, ale wydana pod starą nazwą. W końcu o coś się procesował, nie?
  • Alone in the Universe (2015) – no a co? Powtórzył myk z 2001.

[edytuj] Część Druga

  • Electric Light Orchestra Part Two (1990) – takie byle co, głównie dlatego, że bez wodza. Mimo to udało się opchnąć parę egzemplarzy.
  • Moment of Truth (1994) – po tej płycie, którą kupili tylko psychofani, sąd zakazał Bevanowi używać jakiejkolwiek części nazwy zespołu, więc perkusista dał sobie spokój z ELO. Ciekawe tylko jak radzi sobie z zakupem żarówek?


Nasze strony
Przyjaciele