Engrish

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Nuvola apps core Ktoś ustawia nas bomba
Dla wielkiej sprawiedliwości wystartuj wszystkie 'Zig'
LReeeee

Prawda, że podobne?

AYBEngrish

Ale you shule?

Udzingu Engriszu, Aj'mu tarkingu raiku Dźapaniseman!

Anglik uczy się podstaw japońskiego

Engrish – fachowa nazwa określająca bardzo zniekształconą angielszczyznę, powstającą z koszmarnych, translatorowych bądź zwyczajnie zrąbanych, często także fonetycznie zapisanych, tłumaczeń z innych języków. Pierwotnie termin ten dotyczył jedynie tłumaczeń z języka japońskiego, tutaj też należy upatrywać jego pochodzenia – Japończycy są zbyt głupi, aby móc rozróżniać głoski „l” i „r”, więc mają jedną będącą ich połączeniem. Nie ma więc dla nich różnicy pomiędzy „rollercoaster”, a „lollelcoastel” czy nawet „rorrercoaster” czy „lorrelcoastel”, a to często przekładało się na równie dowolną pisownię.

[edytuj] Rys historyczny

Bayeux all your base

Najstalszy zachowany zapis w Engrishu

Engrish towarzyszył podróżnikom z Europy już od czasów Wielkich Odkryć Geograficznych, kiedy ludność azjatycka próbowała porozumieć się z przybyszami w ich własnym języku. Wynikało to z wrodzonej dla Azjatów uprzejmości. Uprzejmość nie idzie jednak w parze z umiejętnościami.

Holenderski podróżnik Jan Sybren van Riessen opisał w swoim pamiętniku historię o japońskich kupcach, którzy bezskutecznie próbowali sprzedać Anglikom duże ilości wysokiej jakości ryb. Niestety błędnie wywnioskowali, że słowo „carp” jest synonimem każdej ryby po angielsku. Ponadto popełnili drobny błąd językowy. Anglicy nie byli chętni do kupienia żadnej ilości „crap”, mimo zapewnień, że to było najlepsze „crap” w całej Japonii.

Jako zjawisko kultury masowej Engrish rozpowszechnił się pod koniec XX wieku, głównie za sprawą japońskich producentów gier komputerowych. Japończycy tak bardzo zgłębili tajniki programowania, iż kompletnie odpuścili sobie naukę języków obcych. Ponadto wszelkie fundusze szły na kolejne projekty, tym samym nie było pieniędzy, aby opłacić odpowiednich filologów, których przecież pełno w każdym rozwiniętym kraju. Jakby tego było mało, Japończycy święcie wierzyli w przekładalność swojej gramatyki na wszelkie inne języki, poza chińskim, który uważali za jedyny wyjątek od tej reguły.

Żeby uświadomić czytelnikom fałszywość tej tezy, mamy tutaj zdanie, które przedstawi japońską składnię. Np. zdanie, które po polsku brzmiałoby „W tym pokoju jest pięć komputerów” po dosłownym przetłumaczeniu podobnego z języka japońskiego brzmiałoby „Ten pokoju środek w komputer pięć maszyn znajduje się”.

Tym samym dzięki japońskim producentom gier komputerowych dowiedzieliśmy się, że "Winner is you!" albo "You are fail!" czy w końcu najbardziej znane All Your Base Are Belong To Us.

[edytuj] Rozpowszechnienie na świat

G2 indo engrish

Hindusi też potrafią

Jednak Engrish tylko niedługo pozostał zjawiskiem typowo japońskim. Postępująca globalizacja i ściąganie do siebie przez różne kraje (typu Tajlandia, Wietnam czy Chiny) amerykańskich turystów sprawiło, że i one musiały się zmierzyć z koniecznością tłumaczenia tablic informacyjnych, instrukcji i zaleceń na język angielski.

Jak wiadomo, Malajczycy, bądź Wietnamczycy są nie tylko ignorantami. Są ponadto biedni. Jakby tego było mało, jedynym Amerykaninem, który zatrzymuje się tam na dłużej niż dwa tygodnie, jest ambasador (a bierze on ponad 300$ za przetłumaczenie strony tekstu). Co gorsza, na uniwersytetach w tych krajach ewidentnie brakuje kierunku filologii angielskiej czy nawet amerykańskiej a chyba nie trzeba dodawać, że w Wielkiej Brytanii czy USA nie ma kierunków filologia malajska czy wietnamska, bo kto i po jaką cholerę miałby się uczyć tych języków, skoro nawet będąc jedynym tłumaczem w danym kraju niewiele by zarobił.

Wpływ tych rzeczy na jakość tłumaczeń jest znaczny, jednak Malajczycy czy Wietnamczycy nie przejmują się tym, gdyż Japończycy zapewnili ich, że nie ma absolutnie nic złego w tłumaczeniu słowo-w-słowo używając słownika, a co więcej Japończycy byli swego czasu przekonani, że wystarczy poczekać kilka lat, a Engrish stanie się modny na Zachodzie. W końcu Japończycy są znani z tego, iż wymyślają rzeczy, które po 10 latach stają się modne na Zachodzie.

Tym samym Malajczycy zupełnie ignorując wszelakie zdroworozsądkowe zasady językowe czy stawiania znaków interpunkcyjnych potrafią stworzyć iście paradoksalne instrukcje czy komunikaty, przykładowo w ZOO, gdzie turystę może zdumieć polecenie widniejące na tabliczce „No! Give food monkey” („Nie! Daj jedzenie małpa!”).

[edytuj] Engrish jako język uniwersalny

Pojawiają się nawet głosy, aby uznać Engrish za odrębny język i przyznać mu numer ISO. Językoznawcy uważają, iż brak gramatyki, logiki i sensu wyrażeń stawia ten język nawet na wyższym poziomie przystępności niż mają esperanto czy interlingua.

Ponadto ma tę przewagę nad innym sztucznym językiem, bazowanym na angielskim, Simple English'em, gdyż Engrish jest jeszcze prostszy. Poza tym jest językiem otwartym, gdyż każdy użytkownik może go tworzyć i rozwijać, w przeciwieństwie do bardzo zamkniętego esperanto.

W podobny sposób jak Engrish tworzona jest Wikipedia – każdy może dodać coś od siebie, nie potrzebując żadnego wykształcenia ani rzetelnej wiedzy.

[edytuj] Przykłady Engrishu

Engrish2

Bumelantom mówimy nie!

Engrish-funny-no-walking

No looking while reading. No reading while looking

Engrish-funny-racist

Park Rasistowski, na lewo od Parku Nacjonalistów, tuż obok Skweru Neonazistowskiego

Można je spotkać niemal w każdym azjatyckim kraju a nieraz i w Europie czy północnej Afryce. Czasem łatwo domyślić się o co chodziło w zdaniu, czasami jednak pojawiają się istne pancerniki, z których za Chiny Ludowe nie idzie wyczytać treści.

  • Pucket phancy crap.[1]
    • Szyld na targu w Tajlandii. Znowu chodziło o karpia.
  • Pizza with mud crap.[2]
    • Tym razem Chińczykom chodziło o kraba.
  • Sushi gives you an easier and healthier alternative to life...[3]
    • Na opakowaniu suszi. Ja nie chcę umierać...
  • Touriot notioe about watorbomo amueoment At daming Laiue Country Olub.[4]
    • Ze znaku informacyjnego w Chinach. „Chyba” wkradło się parę literówek. Brzmi trochę jak esperanto.
  • Damn Hairy & Spa[5]
    • Damn I've never been there. Salon fryzjerski w Bangkoku.
  • Santa Claus comes for you![6]
    • Chrońcie dzieci przed porywaczami!
  • Pick up, Cool up, Feel up![7]
    • Na instrukcji obsługi koreańskiego napoju gazowanego.
  • A better future without blue sky and clear rivers is in our hands[8]
    • Chiński realizm w Tybecie.
  • Lublicant stick[9]
    • Chętnie wyplóbuję ten japoński krej. Zapracę kaltą.
  • Shrimp in battle[10]
    • Octopuses are retreating!
  • This freezer is out of control[11]
    • W azjatyckich sklepach można oberwać nawet od lodówki.
  • Mad in China[12]
    • Szczerość!?
  • Shampoo the thing[13]
    • Po co!? Ja się tam nie myję.
  • Extraordinary WTF Council Meeting[14]
    • Gratuluję. Teraz STFU i GTFO. A po wszystkim CFO było po prostu LOL a ja po prostu ROFLMAO.
  • Ho's Fashion[15]
    • Właścicielka tego chińskiego sklepu może nie rozumieć dziwnych spojrzeń turystów.
  • Bee Puke[16]
    • Oryginalna nazwa drinku. W dechę, kupuję!
  • Please no conversation, no saliva[17]
    • Gdzie jest chirurg? Muszę usunąć ślinianki.
  • Smorking. No smorking.[18]
    • Stój. Idź.
  • Conditional shampoo[19]
    • Działa tylko z wodą.
  • Ma'shit[20]
    • Naklejka z nazwą firmy na samochodzie w Korei. Chwytliwe. Prawie jak „Shit happens”.
  • I always think of your thing[21]
    • Romantyczna kartka z Japonii.
  • Assorted guts[22]
    • Szyld nad lodówką z mięsem w chińskim sklepie w Kanadzie.
  • No naked fire here, please[23]
    • Ale ubrany już tak?
  • Derived from Italian, trousers, topped with ham and like a dumpling.[24]
    • Koreańczycy są znani z jedzenia psów, ale o spodniach nie słyszałem...
  • Beware of the missing foot![25]
    • Może czaić się wszędzie... Znak nad małą przepaścią w Chinach.
  • Please keep the toilet clean and don't feed the toilet![26]
    • Nawet jak będzie bardzo prosić? Uniwersytet w Tai-Pei.

[edytuj] Rook arso

Przypisy

  1. Chodziło o karpia akwariowego, a wyszło „gówno z wiadra”. Do tego „fajne”
  2. Chodziło o pizzę z krabem a wyszła „Pizza z mułowym gównem”
  3. „Suszi łatwiejszą i zdrowszą alternatywą dla życia.”
  4. Przykro nam, ale nawet my nie bardzo wiemy o co tu chodziło
  5. Cholernie Włochaty & Spa
  6. Mikołaj idzie po ciebie!
  7. Podnieś, schłódź... Doczuj?
  8. Lepsza przyszłość BEZ niebieskiego nieba i czystych rzek jest w naszych rękach
  9. Miało być „Lubricant stick”; potwierdza nieudolność Japończyków w odróżnianiu L od R.
  10. Miało być „Shrimps in batter” (krewetki w cieście) a wyszło „Krewetka w bitwie”. Chyba w grę wszedł słownik
  11. „Ta lodówka wyrwała się spod kontroli!”; powinno być „out of order” czyli, że jest zepsuta
  12. Powinno być „Made in China”, czyli „Wyprodukowane w Chinach”, a wyszło „Szalony w Chinach”
  13. „Zaszamponuj to coś” To chyba jakieś seksualne innuendo. Wolimy się nie zgłębiać.
  14. „Nadzwyczajne zebranie Rady Co Jest Kurwa!?” Technicznie błędu nie ma, ale...
  15. „Ubrania od dziwki”, ewentualnie „Ubrania dziwki” lub „Ubrania dla dziwki”, ale tak naprawdę chodzi o nazwisko chińskiej projektantki Ho.
  16. Wymiociny pszczoły
  17. Proszę o brak rozmowy i brak śliny.
  18. Błąd, powinno być „smoking”, chodzi o „Można palić. Zakaz palenia.”
  19. W wolnym tłumaczeniu „Szampon działający pod pewnymi warunkami”
  20. Moje gówno
  21. Zawsze myślę o twojej rzeczy (z silnym podtekstem)
  22. Posortowane bebechy
  23. Żadnego nagiego ognia, proszę
  24. Pochodne od Włochów, spodnie, pokryte szynką i jak kluska.
  25. „Strzeżcie się zaginionej stopy!” Miało być ostrzeżenie przed poślizgnięciem się...
  26. "Proszę dbać o czystość toalety i jej nie karmić!". Intencje tłumacza trudne do rozszyfrowania...


Medal

Nasze strony