Eragon
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Eragon – pierwsza część trylogii „Dziewictwo” autorstwa 15-letniego Christophera Paolini. Ze względu na młody wiek autora przeładowana seksem, zbędną przemocą i cholernie drętwymi dialogami. Wielce oryginalna historia w świecie fantasy opowiada o dzielnym młodym chłopcu, smoku, złym królu i okrutnych istotach, urgalach, niepokojąco przypominających orki oraz tego pana. Aby zapewnić powieści świeżość, pojawiają się także tak egzotyczne rasy jak elfy i krasnoludy.
Niezmierzona wyobraźnia autora stworzyła krainę Alagaësię, w której znajdują się dwa państwa, a elfy i ludzie przybyli do niej zza morza. Zachodniego. Wszystkie podobieństwa są absolutnie przypadkowe.
W 2006 roku powstał film podobno na podstawie książki.[1]
Spis treści |
[edytuj] Ojciec Eragona
Sam autor napisał, że ojcem Eragona jest Morzan. Ale cóż to za perfidne kłamstwo! Wystarczy spojrzeć na imiona tego niby nauczyciela Eragona i jego matki – Brom i Selena. Niepokojąco pierwiastkowe, prawda? W dodatku jak bliskie sobie na układzie okresowym: numery 34 i 35. Eragon został zrodzony z chemicznego związku (czy też ze związku chemicznego, jak kto woli). Teraz wystarczy za pomocą prostej reakcji syntezy ustalić prawdziwe pochodzenie Eragona:
Brom + Selena (selen) --> Bromek Selenu (inaczej zwany Eragonkiem)
I tą właśnie reakcją ujawniamy prawdziwego ojca Eragona! Choć to może wyglądać dziwnie, sam autor przyznał się do kłamstwa, w nowej części książki „Brisingr”, przy okazji wydłużając całą serię o następną książkę, którą ponoć nawet zaczął pisać.
[edytuj] Postacie
- Eragon – bystry jak woda w klozecie prosty chłopaczek z jajami (smoczymi, tylko smoczymi). Lata na smoku i bawi się w myśliwego, strzelając do jeleni ze swojej spluwy (łuk 9 mm). W środku historii nie wie po co żyje (my też nie do końca wiemy) i gdzie zmierza. Jest także pomieszańcem: człowiekiem z krasnoludzkiego klanu, ujeżdżającym smoki, przemienionym w elfa. Tylko nie jest hobbitem i or... znaczy urgalem, choć ponoć autor chce naprawić ten błąd.
- Saphira – smoczyca Eragona, słynie z ognistego temperamentu i nieczystych myśli. Jest cała niebieska, dzięki czemu przypomina jeden, wielki, błyszczący klejnot (bez skojarzeń). Wykluła się z dużego, niebieskiego ziemniaka.
- Galbatorix – ten zły, król największego państwa, dużo knuje, ale coś wyknuć nie może i Eragona jeszcze się nie pozbył, zapewne z powodu swojego fajtłapowatego wojska i nie lepszego chłopca na posyłki (o Murtaghu mowa). Nie żyje.
- Orrin – król konkurencyjnego państwa, oskarżany przez Galbatorixa o tworzenie raju podatkowego. Ma w pałacu pracownię chemiczną, gdzie między innymi wypuszcza dym uszami.
- Roran – kuzyn Eragona, też z jajami, ale kurzymi. Posiada ksywę „Stanikoręki”, gdyż umie rozpiąć stanik jedną ręką i z zasłoniętym okiem. Ponad ryzykowne przygody przedkłada karierę kowala. w drugiej części zostaje pogryziony w ramie przez łagodne stworzenie, jakim jest Ra'zac. Ranę można było uleczyć, ale nikomu się nie chciało tego robić.
- Katrina - dziewoja Rorana. Bardzo kocha swojego mężczyznę i pragnie być jego żoną, lecz jednocześnie stwierdza, że jeśli Roran się jej natychmiast nie oświadczy, to wyjdzie za innego. Zostaje porwana przez Ra'zaców do zamku, a nawet zamtuza.
- Sloan – rzeźnik, wielbiciel Quake'a i metalu. Lubi czerwień i panicznie boi się otwartych przestrzeni pod postacią łańcucha górskiego zwanego swojsko Kośćcem. Najważniejsza jest dla niego córka, kocha ją całym swym sercem, żyje tylko dla niej, jest jego oczkiem w głowie... i dobrowolnie oddaje ją Ra'zacom. Podobno to on (a nie Garibaldi, jak donosi Wikipedia) dowodził marszem czerwonych koszul.
- Ra'zacowie – przerośnięte stonki - bliźniaki, którym znudziły się ziemniaki i teraz lubują się w szpiku kostnym, ale spokojnie, są łagodni. Mają wadę wymowy, handlują na lewo egzotycznym kwasem do rynien, i porywają dziołchy do zamtuza. Są typowym modelem rodziny patologicznej, do przemieszczania się z miejsca na miejsce oraz dźwigania ciężarów wykorzystują swoich rodziców.
- Brom – prowadzi tajne kursy obsługi smoka. Ma czerwony miecz i dużą pochwę (na miecz). Jak trzeba też potrafi kogoś zgnoić. Jest mitomanem, ponieważ przez cały czas kłamie - od tożsamości Smoczego Jeźdźca i ojca Eragona do niemoralnych romansów ze smokami, które kończyły się zazwyczaj paradami równości. Nie żyje.
- Arya – mimo iż ma ponoć 100 lat, nieźle się trzyma. Elfka piękna, inteligentna, mądra, seksowna, zwykle chodzi bez bielizny, dlatego nie chce się wspinać po słupie przed Eragonem i zna wszystkie możliwe sztuki walki. Łatwa to ona nie jest i dlatego Eragon na nią leci. Książki czytelników płci męskiej mają często polepione te kartki, na których pojawia się Arya. Pedantka, aczkolwiek czasem daje się porwać. Po śmiertelnym „wypadku” matki została królową i znalazła zielonego ziemniaka, który wabi się Firnen. Prawda, że ślicznie? Mało osób wie, ale gdy miała około 39 i pół roku grała w jakimś filmie, ale nie pamiętam w jakim...
- Angela – zielarka, lubi grzybobrania i muchomory. Robi mikstury (potiony), które wywołują sraczkę, halucynacje, dreszcze i zwidy. Czasem gada do swojego kota. Jest rasistką, gdyż nie akceptuje ropuch. Prawdopodobnie jest jedyną postacią w Alagaesii, która potrafi rzucać czar "teleport" i zjawiać się tam gdzie trzeba kogoś zgnoić...
- Hrothgar – król krasnoludów. Podobno przekupił autora cennymi kruszcami, aby jego rasa mogła wystąpić w książce. Nie żyje
- Ajihad – jedyny czarnoskóry bohater. Ginie z rąk łysych, wielkich, złych panów. Ma córkę, która zarobiła fortunę, sprzedając u Orrina na zapleczu koronkowe ozdoby dla pań. Nie żyje.
- Garrow – wujek Eragona. Wielki uczony. Miał swoje poglądy na temat nauki młodocianych bohaterów takich jak Eragon i Roran. Uważał, że nie należy nauczać czytania i pisania, ale uprawy roli. Zmarł na skutek zatrucia olejem Castrol, ponieważ myślał, że jest to napój wyskokowy Kubuś.
- Durza – inaczej zwany „Wiśniewskim”. No wiecie, taki brzydal, długie czerwone włosy... Porywa Aryę, do swojego domku w górach, aby dowiedzieć się gdzie przesłała pocztą kurierską tajemniczy niebieski ziemniak. Niestety, zły Eragon uprowadza ją do Vucetów (czy może Vardenów, już nie pamiętam). Zabił go „cudowny” Eragonek, dźgnął go źdźbłem trawy w cztery litery.
- Morzan – trzeci ojciec Eragona, wielki tępy osiłek, ma smoka niewiele od niego inteligentniejszego. Zabił go drugi ojciec Eragona Brom, pokłócili się o to kto jest pierwszym ojcem (pierwszym był Garrow).
- Orik – krasnal, który należy do tego klanu co Hrothgar i Eragon (jest jego przyrodnim bratem, a przynajmniej tak mówi). Lubi walić sobie młotem... w metal. Po śmierci Hrothgara został władcą krasnali.
- Oromis – największy mędrzec elfów. Stary dziad, który podczas głodówki odgryzł nogę swojemu złotemu smokowi, a kości oddał ex-kochance Angeli, żeby sobie powróżyła. Ma reumatyzm i lubi jędrne... owoce. Lubuje się w kąpaniu w strumieniu z Eragonkiem. Podczas jednej ze swoich misji stracił rozum i magię. Nie żyje.
- Elva – nazbyt rozwinięte dziecko z chorymi ambicjami ratowania wszystkich, jak Superman. Bohaterka Radia Maryja.
- Nasuada – córka Ajihada, która chciała pokonać Galbatorixa koronkową bielizną. Miała skórę koloru porannego zatwardzenia i kiepskie wojsko. Podnieca ją patrzenie na biczowanego Rorana.
- Murtagh – nadpobudliwy przyrodni brat Eragona, syn Morzana i Seleny. Odziedziczył po ojcu ADHD i ostatecznie przeszedł na Ciemną Stronę Moczu, bo mieli tam ciasteczka orzechowe. Dostał od Galbatorixa czerwonego smoka imieniem Cierń (zaplanował, że nazwie smoka Poziomek, ale zły król chciał, żeby było mrocznie). Gdy był mały spadło mu na plecy żelazko i stąd blizna w kształcie kucyka Pony. Po wojnie zwiewa na Islandię penetrować lodowce.
- Jeod Laskonogi – stary przyjaciel Broma, pechowy handlarz prochami (jego statki tajemniczo znikały) Kupił sobie wypasioną hawirkę w luksusowym Teirmie, poślubił o kilkanaście lat młodszą kobietę, oraz urządził z Roranem romantyczną wycieczkę statkiem do Vardenów.
- Gleadr – stary złoty smok dziada Oromisa. Stracił kiedyś nogę, i podzielił się z Angelą. Miał romans z Saphirą, lecz niestety skończyło się to dla niej prawie śmiercią, oraz rozdartym udem. Pod koniec trzeciej księgi zmienił się jajko zwane „Eldunari”.
- Islanzadi – mamusia Aryi. Fakt, że bardzo stara, ale fajna dup... ekhm ekhm, poważna i władcza. Królowa elfów. Dostała z bejsbola. Nie żyje.
- Trianna – przywódczyni nielegalnego ugrupowania „Du Vrangr Gata”, zajmującego testowaniem nowym prochów i ziółek dla smoków (Cierń przedawkował marychę przed walką z Saphirą, jednego skręta zjarał w trakcie). Próbowała uwieść Eragona bransoletką za 5 złotych.
- Shruikan – czarna (nie mylić z murzynami) pociecha Galbatorixa. Biedaczysko, miał ciężkie dzieciństwo, gdyż został porwany przez Galba, oraz zmuszony do posłuszeństwa. Arya zaatakowała go wykałaczką. Nie żyje.
- Cierń – czerwony smok Murtagha, lubi zajarać skręta, oraz jest ciągle katowany przez niezwykle milutką Saphirę.
- Firnen – smok Aryi, jego ciało pokryte jest zielonym, śmierdzącym śluzem. Jego umysł wygląda jak jeden wielki śmieć co powiedział Eragon w troszkę innej formie. Podczas pierwszej randki z Saphirą został potwornie okaleczony, w efekcie Arya i Firnen nie odzywali się do Eragona przez kolejne 100lat.
[edytuj] Słownik Pradawnej Mowy
- Brisingr – zaklęcie, które zbiera do kupy (dosłownie) gazy, które niegdyś były wydalone przez... różne stworzenia, a następnie są gwałtownie spalane. Temu właśnie zawdzięczamy niebieską barwę. Brom nie raczył o tym szczególe poinformować Eragona. Biedaczek, kiedyś ćwiczył to zaklęcie "połykając" ogień (robił to tuż przed spotkaniem z Aryą). Pamiętajcie: pierwsze wrażenie jest najważniejsze.
- Expelliarmus – zaklęcie rozbrajające... a nie sorry, nie ta bajka.
- Waíse
hellheill – zaklęcie uzdrawiające. Wyleczy wszystko prócz ran ciętych, kłutych, wewnętrznych, tężca, siniaków, zadrapań, grypy, kataru, wrzodów, zgagi, biegunki, obrażeń psychicznych, koszmarów, nocnych polucji i bakteryjnej infekcji zwieracza odbytu. Poza tym niezawodne. Zaklęcie używane jedynie ze względu na efektywność. Pamiętaj o poprawnej wymowie! - Adurna – zaklęcie "zatwardzające" wodę. Dobry sposób na walkę wręcz na odległość. To byłoby najsilniejsze zaklęcie w Diablo II.
- Draumr kópa – zaklęcie, które przechwytuje fale mózgowe (co tłumaczy niektóre pochopne decyzje Eragona) i używa ich do komunikowania się na odległość. Rakotwórcze. Koszt 1 minuty rozmowy - 2,99 zł
- Beorn – zwierzę, zwane inaczej "Bestia". Potrafi zabić Eragona wielkim zadem i gazami cieplarnianymi.
- Fairth – zaklęcie, które robi zdjęcia cyfrowe. Niestety każde wywołanie tego czaru kosztuje nas 0,99 zł.
- Kveykva – zaklęcie, które strzela z palca iskierkami (fachowa nazwa to "lighting bolt"). Coś dla miłośników Diablo II, a i tak nieskuteczne, gdyż ma siłę 0.0000666, a je 666 many (kalorii).
- Jierda – zaklęcie łamiące. Tylko uważaj, kiedy życzysz komuś w pradawnej mowie „połamania nóg”. Chyba, że naprawdę chcesz, żeby połamał nogi.
[edytuj] Jesteś uzależniony od Eragona jeśli :
- Codziennie rano i wieczorem robisz rimgar.
- Próbujesz znaleźć prawdziwe imię swojego nauczyciela i mieć go pod całkowitą kontrolą.
- Chodzisz po lesie zbierając wszystkie kamienie które zobaczysz, a w domu je głaszczesz i mówisz do nich.
- Próbujesz zrobić łuk z rogu urgala. Róg kupujesz na allegro
- Namawiasz kolegów do przystąpienia do Vardenów
- Lub do króla, zależy jak wolisz
- Nie jesz mięsa, drobiu, ryb
- Chyba że nie lubisz elfów
- Jeździsz na swoim przemalowanym na niebiesko chihuahua, krzycząc „Leć, Saphiro, leć!”
- Albo malujesz pieska na czerwono i zwracasz się do niego per „Cierń”
- Albo chihuahua jest złoty jak Glaedr, a ty pozujesz za dziada Oromisa
- A jak chcesz być mroczny to kupujesz farbę czarną albo węgiel, zaś pies to Shruikan, a ty dumnie możesz nazywać się Jeźdźcem Górnika
- Umiesz powiedzieć „Konstantynopolitańczykowianeczka” w pradawnej mowie, składać zdania, umiesz gramatykę, słownictwo, korespondujesz w tym języku z Niemcami, Amerykanami, Watykańczykami, Marsjanami, możesz łatwo przetłumaczyć "Pana Tadeusza" na pradawną mowę, jednak nie potrafisz się przedstawić po angielsku
- Ciągle wypatrujesz smoków na niebie
[edytuj] Cytaty
- Eragon wykąpał się, ogolił zaklęciem, oczyścił pochwę (...) z zeschniętej krwi z poprzedniego dnia, po czym przywdział jedną z elfickich tunik. – Cała prawda o Eragonie (rozdział „Rozkazy”)
- Chcę ciebie, Eragonie – Roran i jego pragnienia (rozdział „Uczta z przyjaciółmi”)
- Saphira skręciła w lewo, a potem, gdy Cierń zaczął się zmagać ze skrętem, pomknęła w serce chmury – Smoki na haju i ich słabość do ziółek (rozdział „Ogień na niebie”)
- Dziewczynka przekrzywiła głowę, patrząc na Eragona jak na niezwykły gatunek chrząszcza, którego znalazła na poręczy krzesła – Prawdziwa tożsamość Eragona (rozdział „Stare błędy”)
- Straciłam moje jagniątko! Straciłam! (...) Co za okrutny, ponury świat, który pozbawia człowieka szczęścia – jęczała – Moja śliweczka. (...) Mój słodki groszek! – Za długa głodówka Grety (rozdział „Stare błędy”)
- Eragon nałożył kolejną (...) i zwymiotował na bok konia – Eragon i jego wspaniałe wychowanie (rozdział „Odkrycie w Yazuac”)
- Eragon podniósł miecz Broma (...) i włożył go do jego pochwy – Prawdziwe oblicze Broma (rozdział „Odkrycie w Yauzac”)
- Eragon ukradkiem przyglądał się elfowi, ciekaw, jak tamten wygląda obnażony – Zbereźnicza natura Eragona. (rozdział „Sekretne życie mrówek”)
- Po kąpieli Oromis zaprowadził Eragona daleko w głąb (...) kotlinki – Praktyki u dziada Oromisa. (rozdział „Sekretne życie mrówek”)
- Wyciągnęła rękę i (...) z czułością dotykała ramienia (...) kochanka – Co Arya robi w lesie (rozdział „Miasto sosen”)
- Jego palce sprawnie przebiegały po dziurkach – Praktyki nocne elfa imieniem Lifaen (rozdział „Ceris”)
[edytuj] Przypisy
- ↑ Ta informacja nie jest śmieszna, przydatna, ani jakakolwiek. Poza tym nikt nie miał odwagi jej skasować.
To jest tylko zalążek artykułu z dziedziny literatury. Jeśli nie masz uczulenia na książki – rozbuduj go.