Estonia

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Estonia
Estonia Godło Estonii
Flaga Godło
Stolica Tallin
Ludność Estończycy i Rosjanie
Język urzędowy język estoński
Ustrój komunizm (najpierw pod brata, potem od siostry)
Religia właściwie ateizm, bo kto widział komunistę głęboko wierzącego?
Waluta euro
 

Estonia górzysty w ogóle niegórzysty i nizinny, mały kraj na północy Europy. Graniczy z Łotwą, Rosją i przez zatokę z Finlandią. Jej stolicą jest Stalin. Postsocjalistyczny kraj skandynawski.

[edytuj] Geografia

Charakterystyczną cechą Estonii jest duża liczba wysp. Jak spojrzeć na mapę, to sama Hiuma z Saremą zajmują jakieś 9% powierzchni kraju. Jest tam też duże jezioro Pejpus (wraz z odnogą), zajmujące pół granicy z Rosją. Dodatkowo 20% kraju to mokradła i torfowiska. Brakuje tylko gór, najwyższy punkt kraju ma 318m n.p.m., niżej niż na Kaszubach. Tłumaczy to niskie umiejętności estońskich skoczków narciarskich.

[edytuj] Demografia

Estończyków ubywa – dziś w Estonii mieszka ok. 1,3 miliona ludzi. Gwałtowny spadek liczby ludności zbiegł się z rozpadem ZSRR i obaleniem komuny.

Estończyków w Estonii jest dość mało. Struktura ludnościowa przedstawia się następująco:

Estonia to kraj bezbożników. 75,7% tamtejszej ludności to ateiści. Nie licząc Szwedów w porywach, jest to najbardziej bezbożny kraj świata. Dużą mniejszość stanowią protestanci, prawosławni i katoliccy Polacy.

[edytuj] Historia

Estonia odkąd powstała zawsze była okupowana. Praktycznie jak powstała, to już nie była niepodległa. Pierwsi przyszli Wikingowie, a potem Niemcy, Krzyżacy, Duńczycy, Szwedzi, nawet my! Na koniec Rosja i później ZSRR. W końcu powstała Estonia – państwo, którego nigdy wcześniej nie było. Byli okupowani odkąd powstali, a Polska biadoli o tych swoich 123 latach i trzech rozbiorcach. Bierzmy przykład z Estonii i nie narzekajmy, bo inni mieli gorzej.

[edytuj] Atrakcje

Będąc w Estonii nie można nie spróbować lokalnych warzelin. Można także zgadywać, który z obywateli jest Estończykiem, a który Rosjaninem, gdyż Rosjanie, przywiezieni za ZSRR stanowią około 25% społeczeństwa. W stolicy jest także najdłużej działająca apteka na świecie – płynność finansową zapewniają jej sensacje po spożywaniu miejscowych alkoholi. Estończycy są bezsprzecznie najlepsi w wyścigach z żonami. Ich predyspozycje w tym sporcie mogą mieć związek z murzynem przebranym w niedźwiedzią skórę, który według legendy czaił się niegdyś w tamtejszych lasach. Mają też odjechane pieśni ludowe, które śpiewają na specjalnym festiwalu, w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu i czasie. Za atrakcję można też uznać rzadko w Polsce spotykane czyste lasy oraz ulice.

[edytuj] Kraj skandynawski?

Sami Estończycy uważają się za Skandynawów, a etnicznie są najbliższymi bratankami Finów. Znając trochę język estoński, dogadasz się trzy po trzy i w Finlandii. W Estonii mamy jednak bardziej liberalną gospodarkę i silniejsze wpływy niemieckie w historii.

[edytuj] Przydatne zwroty

Wyjeżdżając do Estonii, warto znać zwroty choćby z tego słowniczka.

  • Kurat votku! – Cześć! (na powitanie)
  • Mine vittu! – Cześć! (na pożegnanie)
  • Mine persse! – Przepraszam, czy mógłbyś odejść?
  • Hoor – Pieszczotliwie do kobiety (w stylu Koteczku)
  • Jätke mind rahule! – Zapraszam!
  • Ma armastan sind – Bluzg, kierować do ludzi tej samej płci
  • Kutsuge politsei! – Gdy impreza się przeciągnie
  • Kus on tualett? – Po zatruciu się
  • Vata suhu – Nazywam się...
  • Kuradi munn – Pięknie wyglądasz
  • Kuidas läheb? – Jak się czujesz?
  • Laksa Kotte – Dobrze, a ty?
  • ... nussima! – Poproszę o...
  • Kao välja – Dziękuję, do widzenia
  • Te munn on rind – Bardzo cię lubię.
  • Kuradi torkima – Jesteś w porządku.
  • Kurat ema – Masz śwetną rodzinę.
  • Ma tahan, et kurat midagi – Jestem głodny.
  • Peenis – Ojciec.
  • Lahti – Matka.
  • Libu – Siostra.
  • Pervert – Brat.
  • Ilu-Hoorland – Estonia.
  • Kai perse – Wszystkiego dobrego.

Uwaga! Nasz tłumacz w chwili tłumaczenia był pod wpływem estońskich specjałów, tłumaczenie może nie być poprawne i używasz go na własne ryzyko!

Nasze strony