Gérard Depardieu

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Gérard Depardieu Cannes 2010

Że niby tak wygląda Francuz?

A potem znajdę twoją matkę… I jej też zapłacę!

Najsłynniejszy cytat aktora

Człowiek upodabnia się do tego, co je. Wystarczy przyjrzeć się rzeźnikom. Prawie wszyscy mają głowy jak pasztet

Życiowe przesłanie

Gérard Depardieu (właściwie Gerardin Depardiejew, ur. 27 grudnia 1948 w Châteauroux Domodiewie) – rosyjski aktor przez lata przetrzymywany nielegalnie przez francuskie władze. Dopiero w 2013 roku odkrył swoją rosyjskość. Szacuje się, że przez ten czas Francja zarobiła na nielegalnie pobieranych przez niego podatkach kilka miliardów ojro.

[edytuj] Dzieciństwo

Wysiadający facet

Irina Starodupcewa (ta z wąsami) wysadza się z pociągu na stacji we Władywostoku

Dwa dni po narodzinach rosyjskiej rodzinie Starodupcewów[1], Gerardin został wywieziony z kraju przez francuskich agentów w supertajnej operacji mającej na celu przechwytywanie wszystkich dzieci narodzonych we wiecznym Związku Radzieckim, aby całe komunistyczne państwo umarło po około pięćdziesięciu latach śmiercią naturalną.

Młodego Gerardina podrzucono francuskiej niepiśmiennej acz nieprzyzwoicie dzieciatej rodzinie. Bazowało to na założeniu, że niepiśmienni ludzie nie znają się też na dodawaniu i nie zauważą jednej gęby do wykarmienia więcej. Gdy Gerardin nieco podrósł, ci zaczęli wysyłać go na wakacje na lotnisko w Orly, gdzie pracowała jego babcia. W rzeczywistości Gerardin pracował tam za półdarmo jako pomocnik tragarza. W międzyczasie na lotnisku doszło do incydentu, w którym w jeden z silników lądującego samolotu znalazła się sowa, a tenże samolot uderzył w halę odlotów. Wtedy to przybrani rodzice Gerardina odkryli, że praca na lotnisku jest zbyt niebezpieczna i zamknęli go w domu.

[edytuj] Dojrzałość

Młody Gerardin na skutek braku zajęć dojrzał wcześnie, bo już w wieku lat dwunastu[2]. Stwierdził wtedy, że wychodzi z domu i nie wraca. Jak na prawdziwego Rosjanina przystało, wkrótce zamieszkał w burdelu, gdzie rąbał… drewno do kominka i walił… w ściany, bo nie mógł spać przez głośne dźwięki… piły motorowej w pobliskim tartaku[3]. W takich warunkach nie mógł żyć zbyt długo i zatrudnił się w lokalnej mafii do wyłudzania haraczy.

Wkrótce potem doszedł do wniosku, że to zbyt mało dochodowy interes i zatrudnił się jako aktor w Theatre Nationale Populaire w Paryżu. Szybko został doceniony jako aktor i dorobił się wielu nagród i wyróżnień. Zawsze jednak ciągnęło go na wschód, do ojczyzny. W 2010 zagrał chociażby w reklamie Banku Zachodniego.

[edytuj] Wyjawienie tajemnicy

Nowa reklama Bank BZ WBK Gerard Depardieu00:31

Nowa reklama Bank BZ WBK Gerard Depardieu

A tymczasem gdzieś na wschodzie…

Miało miejsce w 2013 roku, gdy Depardiełow przyjechał w odwiedziny do samego cara Władimira Putina. Na uroczystej kolacji obecny był jeden z emerytowanych oficerów KGB, którego ojciec Gerardina ograł kiedyś do zera w karty. Ponieważ staruszek cierpiał już wtedy na całkiem sporego Alzheimera, pomylił aktora z jego ojcem, dzięki czemu intryga francuskiego wywiadu wyszła na jaw. Widząc to, wzruszony car postanowił ukazem nadać Depardiełowowi rosyjskie obywatelstwo. tym samym uchronił go od zapłacenia wymierzonego w niego grabieżczego 75-procentowego podatku od dochodów wprowadzonego przez nikczemny i lewacki rząd francuski. Z wdzięczności Depardiełow nabył posiadłość w rodzinnym Domodiewie.

Przypisy

  1. Ojciec grał w karty z oficerami KGB, przez co dostał kulkę w łeb, a matka wysadziła się z żalu na stacji kolejowej we Władywostoku
  2. Zdaniem psychologów kontemplacja w czterech ścianach sprzyja autorefleksji, a zatem i dojrzałości psychicznej
  3. O czym ty myślisz, zboczeńcu jeden?! Pedofil
Nasze strony
Przyjaciele