Górnik

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy pasożyta zamieszkującego Górny Śląsk. Zobacz też Górnik Zabrze.

Górnik – zawsze biedny człowiek, domagający się jak najwięcej pieniędzy za jak najmniejszy wysiłek fizyczny. Zazwyczaj pracuje pół godziny w kopalni i 3,5 w siedzibie najbliższego związku zawodowego. Życie polskiego górnika opiera się na wydobyciu węgla, który jest palony w polskich domach, przy czym górnik zamiast palić węglem pali opony w Warszawie. Górnik to jedyna osoba w Polsce, która doczekuje się realizacji obietnic wyborczych.

[edytuj] Praca

Choć nie jest kretem, przypomina go przy pracy. W robocie dostaje świeczkę, walkmana, koszyk piknikowy, kocyk i schodzi na dół. Tam z koszyka wyciąga kilof, wali w ścianę, czasami przebijając rurę i zbiera węgiel. Węgiel ląduje w kocyku i jedzie na górę. Podczas roboty musi uważać na sztygara. Jeżeli podczas jego pracy nastąpi wybuch metanu, stacje telewizyjne zmieniają ramówkę na najbliższe 4 dni, a prezydent ogłasza żałobę narodową.

[edytuj] Przywileje górnicze

Górnik jest jednym z najbardziej pokrzywdzonych w Polsce. I tak stereotypowy biedak zarabia marne 5000 zł., wypłacane 14 razy w roku i idzie na emeryturę kilkanaście lat wcześniej od wrednego kapitalisty, który musi z podatków finansować nierentowną kopalnię. Obecnie rząd stara się zapewnić niewielkie przywileje, by biedni mordercy zabijający Polaków tlenkiem węgla mogli żyć chociaż tak jak za Gierka – czyli bardzo dobrze przy braku pracy. I tak górnicy otrzymują w ramach nowych praw 7000 zł. pensji (opłacanych z twoich podatków), idzie na emeryturę w wielu 40 lat oraz może mieć pewność, że jego kopalnia nie trafi w ręce wrednego kapitalisty, który wprowadzi do kopalni pojęcie pracy.

[edytuj] Ciekawostki

  • W Boże Ciało zakłada garnitur, czapkę z piórem papugi i ochrania proboszcza na procesji.
  • Jeśli akurat nie zajmuje się uderzaniem kilofem w ścianę, używa go do bicia policjantów w Warszawie.
Nasze strony
Przyjaciele