Görlitz
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Görlitz (Görlitz; Gerlitz ; Goerlitz) - Istnieje wiele nazw, wszystkie zależą od humoru wypowiadającego się w danym momencie Gerlitz... Görlitz... no właśnie. Ogólnie Görlitz jest nazwą niemieckojęzycznej miejscowości (z ö to na pewno nie polskiej) Można użyć tego słowa również w zdaniach rozkazujących, np. "Spierdalaj do Görlitz!!!!".
Spis treści |
[edytuj] Mieszkańcy
Wioska bądź miasto, możliwe, że powiatowe. Liczy około 60 000 mieszkańców, z czego ponad 60% to po prostu stare dziady. Młodych jest tu mało, a już jak są, to tylko przejazdem. Szczerze mówiąc, to kto by chciał zostać tutaj na dłużej... Młodzi, rdzenni mieszkańcy tego miasta nie tylko nie są urodziwi, ale nawet brzydcy. Wyglądają jak Doda bez makijażu. To znaczy, że potwory.
Istnieją dwie hipotezy na temat brzydkiego wyglądu tubylców. Pierwsza mówi, że gdzieś znajdują się głowice jądrowe, albo przynajmniej odpady radioaktywne w dużyyyyyyych ilościach. Druga wyjaśnia brzydotę Goerlitzcian nieumiejętnością używania mydła. Druga wydaje się bardziej realistyczna (chyba, że wierzysz w istnienie głowic jądrowych lub odpadów radioaktywnych na terenie Polski.
[edytuj] Gospodarka wiejska
Osada Görlitz jest bardzo biurokratyczną osadą, która utrzymuje się z naiwności jej mieszkańców, tanich sklepów oraz mandatów pobieranych z komunikacji miejskiej "VGG" (prawie, jak francuskie TGV). Reszta pieniędzy pochodzi z dotacji Unii Europejskiej.
[edytuj] Ludzie, Oświata
Oświata jest tu jak najbardziej rozwinięta. Szkoły są miłe, pomocne, a uczniowie bardzo inteligentni. W jednej ze szkół, dziewczyna zapytana o położenie Malty w Europie, odpowiedziała: " Chyba gdzieś między USA a Kolumbią.".
[edytuj] Mentalność Ludu wiejskiego
Ludzie są tu niezbyt rozgarnięci, rzadko bywają mili i kulturalni. Szczycą się językiem niemieckim, przez duże "N". Aż co 20 Nastolatek nie skończył 6 klasy (podstawówki[1])[2] i przesiaduje cały Boży dzień przed fontanną z jakimś tanim piwem w ręce.
Urzędnicy rzadko są tolerancyjni, grają ci na nerwach o byle złotówkę Euro.
[edytuj] Monotoność dnia codziennego
Miasto, nie... osada, nie... Gerlitz wstaje o 6 rano i idzie spać z kurami. Daje to ponad 12 godzin nie robienia absolutnie niczego.
[edytuj] Praca
Praca znajdzie się tutaj dla pielęgniarzy, budowlańców i sprzedawców. Prawdziwi, niemieccy, oddani urzędnicy są tutaj mile widziani. Reszta nie znajdzie pracy.
[edytuj] Kontakt ze światem
Miasto Görlitz, łącznie z miastem partnerskim Zgorzelec, są niby Europa-Miastem 2010. Więc teoretycznie powinni być światowi.
Telefony i telewizja jest. Jednak brakuje tutaj światłowodów dla szybkiego Internetu. Nawet główna ulica, Dworcowa (czyt. szwabski "Bahnhofstrasse") nie ma światłowodów.
[edytuj] Ogółem
Ogółem głupia miejscowość, warto odwiedzić i jak najszybciej wracać.



