FANDOM


Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.

Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii tutaj.
Przenosimy się na nonsa.pl!

Po ponad trzynastu latach na serwerach Wikii, otrzymaliśmy niespodziewaną wiadomość – Wikia/Fandom zdecydowała o całkowitym usunięciu Nonsensopedii.
Czas na wyniesienie się stąd mamy do 21 kwietnia. Tego dnia strona nonsensopedia.wikia.com przestanie działać. Administracji nie zostało w takiej sytuacji zbyt wiele opcji. Doszliśmy do wniosku, że jedynym sensownym wyjściem jest przeniesienie się na nowy, niezależny hosting.
Ten artykuł znajdziesz na nowej Nonsensopedii tutaj.


Disambug Ten artykuł dotyczy organizmów pasożytujących na domach. Zobacz też tasiemiec – przykład pasożyta żyjącego w jelitach.

Goście idą, goście idą, goście idą – ratuj się!

Shakin' Dudi o gościach

Gość – intruz pojawiający się w twoim obejściu. Jego celem życiowym jest opróżnianie cudzych lodówek, korzystanie z nieswojej kablówki, zajmowanie miejsca przy czyichś komputerach – tak więc widać, że podstawą egzystencji gości jest użytkowanie własności gospodarza ze szkodą dla tego ostatniego.

Systematyka edytuj

  • Gość proszony – ostrzega (zwykle telefonicznie) o swoim nalocie, dając czas na podjęcie odpowiednich środków prewencyjnych (patrz niżej);
  • Gość nieproszony – odwiedza niespodziewanie (jak ABW) lub zapowiada swoje przyjście ignorując sprzeciw gospodarza. Może też być proszony, jeżeli chętnie byśmy go u siebie nie widzieli, ale z drugiej strony jeszcze gorzej by było go nie zaprosić;
  • Gość proszalny – z reguły nieproszony, nachodzi w konkretnym celu, z reguły żeby pożyczyć cytrynę, cukier, mąkę, na piwo i tym podobne. Po zgarnięciu łupu, ulatnia się zanim gospodarz zmieni zdanie;
  • Gość-wesołek – sypie dowcipami z rękawa, nie zawsze śmiesznymi lub dostosowanymi do audytorium;
  • Gość-śpioch – na imprezie, po wypiciu dwóch piw idzie się zdrzemnąć, co trwa zwykle do rana. Pozwala to na wyniesienie go przed drzwi i udawanie, że o niczym się nie wie (Tomek! Ty u mnie byłeś? No weź nie ściemniaj!);
  • Listonosz – bardzo cichy i kulturalny gość, nie narzuca się ze swoją obecnością, pozostawiając jedynie awizo z adnotacją Adresat nieobecny albo Odmowa odbioru przesyłki;
  • Babcia – mało je, ponieważ ma cukrzycę, świnkę, dur brzuszny i wszystko inne, co w Wikipedii w kategorii Choroby[1]. Zamiast tego aplikuje gospodarzowi różnego rodzaju syropy i pigułki na schorzenia, którymi musiał zarazić się przy (nieuniknionym) powitalnym uścisku;
  • Świadek Jehowy – mieszkaniowo-podwórkowy nagabywacz. W przypadku trafienia na babcię czeka go natychmiastowa eliminacja, a nawet, jeśli to się nie wydarzy, nietrudno się go pozbyć. Często występuje w stadach;
  • Wrogość – prowokuje innych gości do agresji lub sam dokonuje wrogich aktów wobec otoczenia.

Jak spławić? edytuj

  • Na bobra – kiedy widzisz numer natręta na wyświetlaczu telefonu, po prostu go nie odbieraj – dzwoniący pomyśli, że jesteś zajęty[2]. Jeżeli dzwoni babcia, możesz kliknąć Odrzuć – i tak się nie połapie;
  • Na pustą lodówkę (tak zwana taktyka spalonej ziemi, czy też raczej rozwalonego telewizora) – kiedy spodziewasz się gościa, opróżnij lodówkę i zalep taśmą klejącą ekrany telewizora i komputera, żeby wyglądały na popsute. Intruz zobaczy, że nie ma czego tu szukać i sobie pójdzie;
  • Na Reksia – jeżeli masz psa (wskazany rottweiler, golden lub amstaff), naucz go obszczekiwać często wizytującego Cię gościa. Z pewnością zmniejszy częstotliwość swoich wizyt (jeśli nie, skłoń czworonoga do załatwienia się na jego buty);
  • Na Maję – podaj gościowi obiad złożony z zupy i drugiego dania, do którego dyskretnie wpuść małego robaka. Kiedy go zauważy i zacznie się awanturować, powiedz Nie martw się, to już ostatni, resztę utopiłem w zupie. Ucieknie z krzykiem i raczej więcej nie wróci (chyba, że jest entomofagiem, wtedy masz przerąbane);
  • Na chytrusa – kiedy ktoś zapowie swoją wizytę na pół godziny przed spodziewanym przyjściem, zaskocz go i pierwszy złóż mu wizytę. Wówczas to ty będziesz w uprzywilejowanej pozycji, a on będzie kombinować, jak się ciebie pozbyć (módl się, żeby nie był to czytelnik Nonsensopedii);
  • Huzia na Józia – kiedy zauważysz wchodzącego listonosza, zaczaj się na niego pod drzwiami lub skrzynką pocztową. Kiedy go przyłapiesz, będzie musiał się gęsto tłumaczyć (szczególnie, jeśli zdąży wypełnić awizo, a nawet nie będzie miał przy sobie przesyłki);
  • Na Lecha – kiedy usłyszysz pukanie do drzwi, powiedz spokojnie, ale głośno i wyraźnie Spieprzaj, dziadu!. Gwarantujemy, że nikt cię więcej nie odwiedzi;
  • Na długouchego – jak wyżej, tylko że odpowiedź brzmi: Nie ma mnie w domu. Skuteczność zostawiamy do oceny czytelnikom;
  • Na Żółwia Ninja – otwórz gościowi drzwi z okrzykiem Hijaaa! i powal go ciosami nunchaków. Ryzykujesz, że wezwie policję (o ile przeżyje).

Przypisy

  1. Choć oczywiście żadna babcia nie może wiedzieć, czym jest Wikipedia
  2. I z tym większą satysfakcją zaatakuje twój dom (przyp. tłum.)