Golf (sport)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy sportu. Zobacz też golf (ubiór), Volkswagen Golf.
Mario-mushrooms

Jeden z czołowych graczy

Golf – sport dla prawie prawdziwych mężczyzn, którzy przynajmniej tutaj mogą trafić w dziurkę. Jest niezwykle emocjonującym i energicznym sportem wymagającym wieloletniego przygotowania fizycznego. Główne hobby bogaczy oraz obiekt marzeń wszystkich nowobogackich. Gościnnie jako chłopcy do podawania kijów występują admini Wikipedii przedstawiciele najniższej grupy społecznej – plebsu.

[edytuj] Zasady i cele

Głównym celem gry w golfa jest umieszczenie piłeczki w specjalnie przygotowanym do tego celu otworze. Wygrywa ten, kto uderzy piłeczkę mniejszą ilość razy. By tego dokonać, należy odpowiednio dobierać kije (nie łamiąc ich przy tym), dlatego najczęściej wygrywają ci, którzy dysponują większą ilością kijów.

[edytuj] Znani golfiści

  • Tygrys Drewniak – zdradził swoją żonę z otworem na piłeczkę, szczegóły nie są znane;
  • Mario – bohater znanej afery gry, słynie z umiejętności zaliczenia kilku dołków na godzinę[1];

[edytuj] Ciekawostki

Sport ten cieszy się ogromnym zainteresowaniem sponsorów, dlatego uzdolnieni golfiści są tak bogaci, że stać ich na codzienne uciechy. Mimo iż golf jest traktowany jako królewski sport, obecnie grają w niego nawet byle prezydenci. Istnieje wersja tego sportu dla karłów, czyli minigolf. Podczas gry w golfa organizm człowieka spala bardzo dużo kalorii, dzieję się tak, gdyż kije golfowe są bardzo ciężkie – dlatego chłopcy do podawania kijów są niezwykle wysportowani. Golf jest tak przystępnym sportem, że mogą w niego grać nawet dzieci neo i staruchy.

[edytuj] Instrukcja oglądania

Golfa można oglądać w TV, na przykład zamiast dobranocki. Inny sposób to nie wiedzieć nic i słuchać komentatorów pewnej stacji którzy zamiast o golfie, dyskutują o niczym, o tym, że kaczka to nie kaczka, w jakie to chwasty wpadła piłeczka albo że jeden z nich przechodzi na wegetarianizm.

[edytuj] Słownik

W golfie występują bardzo skomplikowane terminy, do tego stopnia trudne, że większości nie tłumaczy się na polski. W dodatku wygrywa ten, który ma najmniej punktów, lub najwięcej minusów. - Par - czyt. par, jest to specjalny rozmiar każdej części pola. Najczęściej wartość 3-5. Oznacza ona, ile kijów zawodnik musi połamać, żeby nie przegrać życia i nie skończyć pod Biedronką. Spotyka się też wartość 70 z czymś, jest to wymiar dzienny połamania kijów. - Ptaszek, ang. birdie, czyt. berdi - wcale nie część ciała, tylko określenie geniuszy, którzy łamią jeden kij mniej niż powinni. - Bogey, czyt. bogej - lepiej nie robić. Tutaj musisz sprzedać swoje tajne zapasy i połamać dodatkowy kij. Zdobywasz punkt, który nie jest ci potrzebny do niczego. - Bogey 2,3,4 - jak wyżej. Liczba oznacza liczbę wizyt w tajnym składzie potrzebnych do kupna kijów. Po skończeniu gry warto tylko wskoczyć do pobliskiego jeziora i nie wychodzić. - Orzeł, ang. eagle, czyt. igiel - nie oznacza to zwycięstwa Polaka. Nie grają żadni. Naprawdę jest to zarezerwowane dla debeściaków, którzy oszczędzają nie jeden, ale 2 kije na raz. - Kormoran - bardzo rzadko używany. Oszczędzasz 3 kije. - Green, czyt. grin - o dziwo trawa. Najkrótsza na polu, przylega do dziury na piłeczkę. Jest ich 18. - Fairway, czyt. ferłej - taki grin, tyle że w paski i dłuższy. Rekomendowana droga do dziury. Polecają najlepsi - Bunkier - Adolf Hitler by się uśmiał. Kto to widział bunkier z piachu? Jak tam wpadniesz, to i tak po tobie, bo głupio marnujesz kij. Według ekspertów mają moc przyciągania piłek. - Głęboka i gęsta trawa, czyt. raf, z ang. rough - taki przeciętny trawnik sprzed naszych domów. Żeby piłeczka wyleciała, to trzeba pieprznąć kijem, jakbyś się mścił na kimś. Leży po bokach ferłeja. Jest nie fair, w przeciwieństwie do FAIRwaya. - Club selection, czyt. kij - informacja o kiju aktualnie niszczonym. Niepotrzebna, bo nikt nie zna się na kijach, bo i po co, jak i tak się łamią. - Tee, czyt. ti - mały gwóźdź do kładzenia piłki. Gwoździe są tanie, lepiej się z nich uderza, w dodatku można produkować ze złamanych kijów.

Przypisy

  1. Cokolwiek to znaczy.
Nasze strony
Przyjaciele