Grzegorz Napieralski

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Napieralski

Jak zostałem przewodniczącym SLD - Grzesiu rozmyśla sobie

Kiedy w telewizji pojawia się wódz lewicy, odnoszę wrażenie, że widzę człowieka, który nadrabia miną, bo jest w strachu, że zaraz dopadnie go policja za kradzież gumy do żucia w supermarkecie.

Jerzy Urban o Grzegorzu Napieralskim

...ten obrzydliwy załgany hipokryta, ten obłudnik Napieralski...

Stefan Niesiołowski o Grzegorzu Napieralskim

Grzegorz Napieralski (ur. 18 marca 1974) – polski polityk, który wielokrotnie zostawał posłem, aż w 2008 został szefem SLD (biedak się długo nie nacieszył). Razem z Wojciechem Olejniczakiem utworzył koalicję „Napierniczak”. Jest aktualnym królem lewactwa.

[edytuj] Kariera polityczna

Z wykształceniem magistra nauk gamoni politycznych startował w roku 1998 do Rady Miasta Szczecina, gdzie się dostał dopiero w roku 2002. Następnie wyrzucono go do SLD, gdzie został jego wiceprezesem. W 2008 skazano go na objęcie fotelu głównego szefa SLD, co mu się opłacało tym bardziej, że po hecy Smoleńskiej miał okazję do zostania prezydentem IV RP. Jak wiadomo, niestety (na szczęście?) nim nie został, ale przynajmniej kojarzony jest teraz z ładnymi paniami, które wyśpiewały mu dwucyfrowy wynik.

A przegrał nie z kim innym jak z samym Bronkiem von Obornik. Najważniejszą rzeczą braną pod uwagę przez głosujących na Napieralskiego był wygląd jego żony, więc po raz kolejny mamy więc do czynienia z urodziwą kobietą, która pracuje na sukces Grzesia. Można powiedzieć, że odwalają one za niego połowę jego kariery politycznej.

Hasłem wyborczym jego kampanii było:
Razem zmienimy Polskę, przywrócimy Rosji wódkę.

[edytuj] Fenomen Napieralskiego

Kilka procent poparcia deklarowanego przez wyborców to przy całej gumowatości, niepewności siebie, niezdecydowaniu, strachliwości, łagodności w strachu powodowanym kompleksem PZPR – u, wygłaszaniu idei, co do których nie jest się zbytnio przekonanym tylko po to, aby czymśkolwiek odróżnić się od prawicy, budzi zdumienie, tym bardziej, że jest to Polska – kraj ludzi bardzo odważnych, niewymiękających twardzieli, wąsatych rycerzy i królów Sobieskich, stalowych Piłsudskich, co dla Boga, honoru i własnego ego gotowi są ponieść największe nawet trudy, np. niegolenia się przez miesiąc. Napieralski jawi się na tle tych postaci spiżowych jako ktoś nieważny, zagubiony pętak, śmieszny młodzieniec zgłaszający wiecznie postulaty, które starsi – poważni (Prezes & Tusk) kwitują lekkim dąsem – co najwyżej, lub zwykle nieznacznym mrugnięciem powieki. Śmieszny pan z telefonem komórkowym myślący o nowoczesnej Polsce traktowany jest przez prawicę mniej poważnie niż PSL. Kilka procent poparcia uzyskał u wariatów, co sądzą, że chłop potęgą nie jest – i basta.

[edytuj] Galeria

Nasze strony
Przyjaciele