HammerFall

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Let the hammer fall!!!

Hammerfall na każdym albumie

Oooooooooooooooooooooooo

Hammerfall w co drugim utworze

HammerFall (pol. HammerówUpadek) – szwedzki zespół lubujący się w spadających młotkach, w czym Sigmund Freud dopatrzyłby się traumy z dzieciństwa[1]. Grają coś będące pośrednim etapem między power a heavy metalem, choć może to mylne wrażenie, spowodowane dużą ilością coverów zespołów heavymetalowych.

[edytuj] Rys historyczny

HammerFall założone zostało w 1993 roku jako zabawka gitarzysty Jespera Strömblada z In Flames, który postanowił spróbować swoich sił jako perkusista oraz dwóch innych muzyków deathmetalowych. Przez pierwsze cztery lata przewinęło się przez niego wielu członków In Flames, po czym ukształtował się skład zdolny do wydania płyty z Joacimem Cansem jako wokalistą. Gwoli ścisłości na tymże pierwszym albumie nie gra ŻADEN z założycieli zespołu, lecz jedynie dla niepoznaki wymieniony został Jesper Strömblad. W rzeczywistości grał na nim Patrik Räfling, który dwa lata później został zwolniony, bo żądał podwyżki honorarium za dochowanie tajemnicy. Ukształtował się wtedy w miarę stały skład zespołu zakłócony odejściem z zespołu basisty Magnusa Roséna i gitarzysty Stefana Elmgrena, któremu zamarzyło się podążyć w ślady Nicko i Bruce'a z Iron Maiden i zostać pilotem.

[edytuj] Twórczość

Twórczość inspirowana jest dziełami znamienitych twórców fantasy, chociaż z uwagi na mierność tekstów równie dobrze mogłaby być inspirowana kawałkiem mięsa lub dajmy na to lewitującym długopisem. Sytuację ratuje jednak pełny głos Cansa. W co drugiej piosence wokalista popisuje się umiejętnością mówienia „ooo” przez prawie minutę modulując swój głos. Niewątpliwym jego sukcesem jest też wyzbycie się typowej dla Szwedów hiperpoprawności w w wymowie angielskich słów. HammerFall nagrało też jedną piosenkę po szwedzku, gdyż mieli dość niedouczonych fanów myślących, że zespół jest niemiecki (zgodnie z panującą w latach dziewięćdziesiątych zasadą, że power metal mógł być robiony tylko przez Niemców).

[edytuj] Skład zespołu

  • Joacim Cans – śpiew (1996–obecnie). Jego wyjątkową zdolnością jest umiejętność wymawiania głoski „o” bez przerwy przez godzinę. Zdaniem wielu jedyny powód, dla którego warto słuchać tego zespołu. Dlatego też nagrał jeden solowy album, lecz okazało się, że nie jest ich aż tak wielu.
  • Oscar Dronjak – gitara elektryczna, śpiew (1993–obecnie). Potrafi też grać na akordeonie i puzonie, ale na szczęście nie ujawnia się ze swymi talentami.
  • Pontus Norgren – gitara elektryczna (2008–obecnie)
  • Fredrik Larsson – gitara basowa (1994–1997, 2007–obecnie)
  • David Wallin – jak nazwisko wskazuje, wali w te gary (2014-obecnie).
  • Anders Johansson – perkusja (1999–2014). Wyjechał kiedyś do USA, gdzie walił w gary u niejakiego Yngwie'go Malmsteena, spełniając tym samym swój American Dream.
  • Mikael Stanne – śpiew (1993–1996).
  • Niklas Sundin – gitara (1993–1995).
  • Glenn Ljungström – gitara (1995–1997).
  • Magnus Rosén – gitara basowa (1997–2007).
  • Johan Larsson – gitara basowa (1993–1994).
  • Jesper Strömblad – perkusja (1993–1997).
  • Patrik Räfling – perkusja (1997–1999).
  • Stefan Elmgren – gitara, śpiew (1997–2008).

Oprócz tego w kilku nagraniach wystąpili gościnnie Jens Johansson (Malmsteen, Dio, Stratovarius), Conrad Lant (Venom), Biff Byfford (Saxon), Kai Hansen i Udo Dirkschneider.

[edytuj] Dyskografia

  • Glory to the Brave (Chwała wspaniałym, 1997) – debiutancki album i od razu z fikcyjnym perkusistą. Zawiera najbardziej melodyczne utwory ponieważ kompozytorem większości z nich był Strömblad, gitarzysta melodic deathmetalowy w końcu.
  • Legacy of Kings (Spadek Królów, 1998) – opowiada historię o tym jak Joacim dowiedział się, że stryjeczna babka jego żony z poprzedniego małżeństwa spokrewniona jest po kądzieli z cioteczną siostrą wujka zmarłego w 1973 króla Szwecji Gustava VI Adolfa, co dawałoby mu prawo do spadku w wysokości 0,000001% majątku tegoż, gdyby się, rzecz jasna, nie rozwiódł.
  • Renegade (Zdrajca, 2000) – wylanie żalu po Räflingu, który zdefraudował pieniądze przeznaczone na zbiorowe chlanie dla zespołu i został wyrzucony. Możemy to usłyszeć po raz pierwszy Udo Dirkschneidera, ale tylko na wydaniu brazylijskim[2].
  • Crimson Thunder (Karmazynowy Grzmot, 2002) – czyli o skutkach stosowania środków typu grzybki halucynki w czasie burzy.
  • Chapter V: Unbent, Unbowed, Unbroken (Rozdział V: Niekrzywi, Niezgięci, Niezłamani, 2005) – a także niewyżyci, nienormalni, nieznani... Zawiera dwunastominutowy kawałek, w którym wydziera się także Conrad Lant. Bez ciężkich gitar brzmi jednak nad wyraz nędznie, na pewno nie przywodząc na myśl black metalu, a najwyżej tokującego orangutana.
  • Threshold (Próg, 2006) – zawierał utwór o enigmatycznym tytule Wycie z Tupakiem.
  • Masterpieces (Dzieła sztuki[3], 2008) – tutaj z kolei pokazano Udo całemu światu, jak również zaproszono do gry Hansena, żeby przynajmniej utwór I want Out nie został aż tak sprofanowany.
  • No Sacrifice, No Victory (Nie ma poświęcenia, nie ma zwycięstwa[4], 2009) – tu z kolei wokalnie produkował się Biff Byfford, a dwa utwory zawierają ponad minutową solówkę na keyboardzie Jensa Johanssona, żeby zespół nie musiał się męczyć.
  • Infected (Zainfekowany, 2011) – pierwszy album od długiego czasu będący pracą własną zespołu. Obserwujemy zmianę stylu na bardziej progresywny (w stylu Iron Maiden). Jest też cover węgierskiego zespołu Pokolgep.
  • (r)Evolution ((r)Ewolucja, 2014) – miało być przełomowo, a wyszło jak zwykle.

Przypisy

  1. A mówią, że Szwedzi to ludzie cywilizowani i dzieci nie biją.
  2. Dlaczego tym, a nie Palau na przykład?
  3. W wykonaniu bandy profanów.
  4. I w ogóle niczego!
Nasze strony
Przyjaciele