Harry Potter i Zakon Feniksa

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Harry Potter i Zakon Feniksa – kolejne czytadło J.K. Rowling.

[edytuj] Jak to się zaczęło...

Znany już idol wszystkich 11-latek, Harry Potter spędza kolejne wakacje u swojej rodziny. Odnajduje swojego kuzyna Dudziaczka w towarzystwie dresów i marzy o wpierdolu, by zagrać wielce poszkodowanego. Niestety, marzenia się nie spełniają, a dresiarze rozchodzą się do domów. Harry napada Dudleya i wyżywa się na nim [1]. Wtedy zjawiają się starzy kumple - dementorzy - i pomagają Harry'emu dręczyć kuzyna. Potem jednak dochodzą do wniosku, że nad Potterem też można się poznęcać. Sierota robi światełko i prowadzi Dudziątko do domu.

Można sobie wyobrazić reakcję rodziców małego dresa. Podejrzewają, że to Harry tak okropnie potraktował Dudleya. Nagle zaczyna się deszcz meteorytów sów, które dostarczają niezwykle ciekawe wieści. Najpierw Ministerstwo Magii łaskawie informuje go, że został wydalony z Hogwartu za sztuczki poza szkołą. Następnie jego Ojciec Chrzestny, Syriusz i pan Weasley też przysyłają listy, że ma nie wychodzić z domu. Potem Ministerstwo cofa poprzednią decyzję i nakazuje stawić się mu na przesłuchaniu. Wuj Vernon i ciotka Petunia nie są zadowoleni - co sąsiedzi pomyślą, gdy się dowiedzą, że taka rodzina ma kryminalistę w domu?

[edytuj] Zakon Feniksa

Dursleyowie wyjeżdżają z poczuciem dumy - wygrali Konkurs na Najlepiej Utrzymany Trawnik. Oczywiście takiego konkursu nie było, a w ich domu zjawia się cała masa dziwaków pokroju Pottera - wilkołak Remus Lupin, Moody Szalonooki, Nimfomanka Tonks, czekoladka Kingsley i łysy Elfias. Po niezręcznej ciszy pakują Harry'ego i jego rzeczy do kufrów, a następnie odlatują na miotłach. Z Harrym, rzecz jasna.

Wyciągają go z kufra dopiero na miejscu, w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa, czymkolwiek ów Zakon jest. Z trudem ukrywa rozczarowanie, gdy dowiaduje się, że w Zakonie Feniksa nie ma żadnych zakonników, zakonnic i koni, by zakonnicy mieli za czym być. Jest tam bardzo ciepło witany, a następnie nieco mniej ciepło zamknięty z Hermioną i Ronem. Przyzwyczajano go do zamykania od dzieciństwa, więc nawet nie protestował. Słucha pierCenzura2nia Syriusza o Zakonie i przez następne tygodnie jest niewolnikiem w domu. Musi sprzątać, bo skrzat domowy, Stworek, ma to w dupie.

[edytuj] Znowu w budzie

1 września bezczelnie wpycha się do pociągu na peronie 9 i ¾ [2]. Cały czas uważa się za wielkiego bohatera, ale w szkole spotyka go niemiły zawód. Po wysłuchaniu kilku historyjek od rodziców i wyczytaniu paru zgryźliwych artykułów w lokalnym brukowcu, znaczna część społeczności czarodziejów ma Pottera za wariata i kłamcę. Do Hogwartu przybywa Dolores Umbridge - nowa nauczycielka obrony przed czarną magią, której lekcje nie mają nic wspólnego ani z obroną, ani czarną magią. Kazała im na lekcjach czytać książki, czego Harry już nie zniósł i zaczął gadać o śmierci Edwarda Cullena [3]

Hermiona wpada na "genialny" pomysł utworzenia grupy, która potajemnie uczyłaby się obrony przed czarną magią. Zwołuje kilka osób i przy kuflu piwa omawia swoje plany. Ich walka z systemem miała się objawiać w tym, że rolę nauczyciela przejmie... Harry. Nie ma tu jednak nic do gadania i, chcąc nie chcąc, zgadza się. Nazwę mają wybitną - Gwardia Dumbledore'a. Niestety, Dolores się dowiaduje. Harry ląduje na dywaniku u dyrektora, choć raczej u Dolores i ministra magii. Dyrektor też jest przez nich ochrzaniany. Dumby kłamie tamtym w żywe oczy, że to on wymyślił Gwardię i ucieka. Dyrektorką zostaje Umbridge.

[edytuj] Ministerstwo Magii

Podczas egzaminów Harry zasypia. Ma krffawe koszmary, w których widzi, jak Lord Vol... Ten Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać torturuje Syriusza w Ministerstwie Magii. Od razu rwie się, by tam jechać, ale Ron, Hermiona, Ginny Weasley, Neville Longbottom i Luna Lovegood wymuszają na nim, by też mogli się z nim zabrać. Całą szóstką zwiewają ze szkoły na latających koniach. W Departamencie Tajemnic poszukują Syriusza, ale ten bawi się w chowanego. Odkrywają takie urocze cuda, jak pływające mózgi, zmieniacze czasu czy stary łuk, a nawet... zamknięte drzwi! Harry znajduje też pomieszczenie wypełnione masą kulek, podobnych do kul do kręgli. Jedna z nich jest podpisana jego imieniem i nazwiskiem... [4]

Otaczają ich zakapturzone postacie, będące starymi kumplami Chorrego. Dementaidzi? Demencjarzy? A, dementorzy. Dzieciaki strzelają światełkami, a tamci uciekają. Bohaterowie zresztą też. Zjawiają się śmierciożercy i organizują im maraton po całej sali. Przybywa pół Zakonu, kula do kręgli się rozbija, Syriusz zostaje zabity przez swoją kochaną kuzynkę Bellatriks, Lord V... Sami Wiecie Kto się przyłącza do zabawy, na scenę wkracza Dumbledore, Czarny Pan spierCenzura2a aż się kurzy. Nuda, co?

[edytuj] Harry end

Wszyscy w różnych nastrojach wracają do Hogwartu, a Dolores zostaje porwana przez centaury. Napisy końcowe.

Przypisy

  1. Dziwoląg, jak można!
  2. Nie pytaj, gdzie to. Zresztą, i tak go nie znajdziesz, mugolu.
  3. Patrz: Harry Potter i Czara Ognia
  4. Te kropki to dla napięcia.


Nasze strony
Przyjaciele