Hoplofobia

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Hoplofobia - choroba rządowa rozsiewana przez czerwoną zarazę w procesie prania mózgu.

[edytuj] Typowa konwersacja

– Broń? A na co to komu? Od czego jest policja? Wiesz, ile osób ostatnio zginęło w Paryżu? Wszyscy się powystrzelamy!!!
– Pragnąłbym zauważyć, że kluczową rolę w procesie wykoślawiania twojej nieobiektywnej percepcji, gdzie masz selektywnie negatywny wizerunek broni, poparłeś histerią, jaka panuje w mediach, a konkretniej to jedno medium, które jest zdecydowanie na anty.
– No to co! Ale w tym wypadku oni mają rację, nie można dawać broni do łapy, jeszcze dzieci zaczną się tym bawić, a i szaleńców nie mało…
– Jak myślisz, dlaczego doszło do tego zamachu?
– Bo państwo pozwoliło się im uzbroić, te kary są zbyt łagodne!
– Przestępcy i terroryści z definicji żyją poza prawem, więc o czym my tu mówimy? Potwierdza to także policja, że kto chce, to załatwi sobie broń bez pozwoleń.
– Lepiej jednak, żeby policja miała nas bronić, w końcu jesteśmy cywilizacją, a nie Afryką na środku Europy, gdzie wszędzie bym musiał lecieć z kałachem, jesteśmy za głupi, by mieć broń.
– Powiedz to osobom z USA, w których było 14196 ofiar morderstw, 345031 ofiar napadu i 79770 ofiar gwałtu, którym policja nie mogła pomóc.
– No właśnie, tam jest broń i jest mnóstwo morderstw, w Polsce takich przypadków nie ma.
– Ale za to jest mnóstwo innych morderstw, żeby nie szukać daleko: w 2014 roku popełniono 3434790 wypadków drogowych, z czego 3202 ze skutkiem śmiertelnym.
– No tak, a dzieci? Dzieci wezmą sobie broń z ciekawości, albo co gorsza, rodzic da mu do zabawy!
– Zawsze możesz pójść z dzieckiem na strzelnicę wyjaśnić, co i jak…
– Będzie więcej samobójstw, bo łatwiej sobie strzelić w łeb niż się odurzyć prochami!
– Samobójcy już się zabijają i bez tego, nie jest to dla nich żadna przeszkoda.
– Wariatów na ulicach jest przecież niemało, jeden zacznie strzelać, to zaczną strzelać wszyscy!
– A czy miałeś jakąkolwiek styczność z bronią oprócz filmów z Hollywood? Zwykle jest na odwrót: według ankietowanych więźniów, aż 60% przestępców zrezygnowała z popełnienia przestępstwa, widząc u ofiary broń, a 40% rezygnowała tylko z powodu podejrzenia, że niedoszła ofiara ją ma.

Ten stan gorączki trwa, dopóki hoplofobowi nie skończą się argumenty, zakończywszy na:

– A po co mi broń w aktualnym stanie prawnym, gdzie użycie broni palnej jest równoznaczne z odsiadką z powodu „przekroczenia obrony koniecznej”?!

Zwolennik się zgodzi i całe to przerzucanie faktami i stonowanymi argumentami oponenta trafia szlag:

– Aha! Jest na ciebie haczyk, czyli w dupie mogę mieć tę twoją argumentację i uważać, że broń to jednak zło.

Zwykle jedynie, co pomaga w takich przypadkach, to kula w łeb. Albo kwiatek.


Crystal Clear app Community Help To jest tylko zalążek artykułu z dziedziny psychologii. Jeśli umiesz czytać innym w myślach – rozbuduj go.

Nasze strony
Przyjaciele