Ida (film)

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Satan-job

Zdjęcie twórcy Idy na minutę przed wpadnięciem na pomysł zrealizowania filmu

Walczyłam… Sama nie wiem o co.

Wanda Gruz o swojej bohaterskiej walce z oficerami AK

Ida – (anty)polski[1] film reżyserii Pawła Pawlikowskiego[2], opowiadający o przeżyciach niejakiej Anny-Idy, której rodzinka została załatwiona przez złego Polaka i hitlerowca. Film zaliczyć można do następujących kategorii: Film wojenny, Film psychologiczny, Komediodramat, Dramat romantyczny, a także Science-fiction (z powodu występowania postaci dobrego Polaka). Film otrzymał Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny, ostatecznie potwierdzając tezę, że w oscarowym jury zasiadają same ŻYDY.

[edytuj] Fabuła

Właściwa akcja rozgrywa się w 1962 roku, kiedy to niejaka siostra Anna słyszy od swojej przełożonej Stara, przed wstąpieniem do naszej gildii masz wyżulić trochę golda od rodziny. Zdezorientowana siostrzyczka przystaje na ten warunek. Okazuje się wkrótce, że jej ciotką jest krwawa Fajga Mindla[3], czyli UB-ek i morderczyni sądowa. Jako że był to okres PRLu, ku chwale Stalina, Anka wkrada się w łaski swojej Helci Wolińskiej, alias Wandy Gruz. Okazuje się jednak, że nie ma na imię Anna, tylko Ida Lebenstein[4][5]. Idzia przybiera dobrą minę do złej gry. Okazuje się bowiem, że jej ciotka jest nie tylko morderczynią, ale też ćpunką, alkoholiczką, dziwką i, co przerażające, aż emanuje Antypolonizmem. Aby lepiej wkupić się w jej łaski, Idka postanawia pomóc jej w misji – jadą razem do jakiejś wiochy, w której mieszkali rodzice Idy, a ci zostali zamordowani wraz z dzieckiem Wandzi. Oskarżonym staje się niejaki Szymon Skiba, który przetrzymywał ww. w lesie. Jest on na łożu śmierci. Prowadzi fascynujący dialog z Fajdzią, ale jakiś czas później okazuje się, że to jego syn, Feliks, załatwił jej rodzinę. Nie znamy do dziś dokładnego powodu. Niezawodnej sędzinie udało się jednak ustalić, że Feliks przeniknął do przyszłości i widząc cudowny hamerykański wynalazek – Grand Theft Auto, postanowił także się zabawić, łącząc to z Mortal Kombat i grze o Slendermanie. I tak oto wyszła sieczka. Udaje się odkopać jakieś spróchniałe kości. Wanda Gruz teatralnym gestem owija chustką czachę swojego syna. Powróćmy jednak do wcześniejszego – nie ma komedii romantycznej bez puszczania się i picia, tak więc bohaterki na jakiś czas zatrzymują się w hotelu, gdzie Wolińska spełnia się z przyjemnością. Ida natomiast poznaje pół-ciabara, z którym śpi. Okazuje się jednak, że to zwykły dziwkarz i naciągacz. Wzruszające. Kiedy Wandzie udaje się wypełnić swój queścik (czytaj: następuje koniec targania kości z jednej ziemi do drugiej i Fajga może spokojnie popłakać), rzuca się z okna niczym pewien osobnik. Ida natomiast wraca do swojego zakonu i staje się pełnoprawną Zakon Small Master, gdzie żyje tak sobie ku chwale socjalizmu.

[edytuj] Bohaterowie

  • Ida Lebenstein – zakonnica o ksywie Anna. Musi poznać swoją historię[6], więc skazuje nas na około godzinną nudę. Tak naprawdę sama nie wie, czego chce – raz sypia z jakimś cyganem, pomagając mu okradać domy publiczne z firanek, a raz gna grzecznie do zakonu. Według jakichś zboczeńców ukryta lesbijka.
  • Wanda Gruz – Helena Wolinśka, vel. Fajga Mindla (ale o tym już wyżej). Najbardziej negatywna postać i to na niej zagorzali przeciwnicy filmu wieszają psy. Puszczała się, piła i biła się kablem. Okazywanie jej ludzkich uczuć jest bowiem uznawane za wybielanie. Nie ujawniono jednak, że to ona była tym potajemnym mordercą AK-owców i NSZ-owców, wyszła więc niezła papka, a przynajmniej z perspektywy Polaków, porównując z perspektywą innych narodów.
  • Lis – kochanek Idzi. Chciał ją tylko wykorzystać, a więc się przespali. Był cyganem.
  • Szymon Skiba – domniemany morderca, a tak naprawdę dobry człowiek gnuśny pierdziel, który sam nie potrafił wziąć spraw w swoje ręce. Jego wątek jest dość nierealny – był stary, schorowany, a więc bezlitosna Fajga Mindla mogła zrobić z nim, co tylko chce. Nikt nie wie, po co w ogóle jest. Chyba ma być reklamą dla domów spokojnej starości, wraz z hasłem Tylko tu będziesz bezpieczny od krwawych Helen!
  • Feliks Skiba – prawdziwe ZUO i morderca. Co ciekawe, nikt nie wyjaśnił, że wspomnianego morderstwa dokonał pod przymusem ze strony Marsjan, zwanych hitlerowcami. Dodatkowo jeszcze chciał naciągnąć dwie biedne Żydówki na dom! Co ciekawe, wyratował Idę, bo nie była...obrzezana[7]! Zdaniem przeciwników tej produkcji jedna z najbardziej antypolskich postaci w histerii historii kina.
  • Katarzyna Skiba – nieufna wioskowa baba. Służy powielaniu stereotypów.

[edytuj] Kontrowersje

Nie mogło się bez nich obyć. Głównym problemem jest to, że obcokrajowcy za kija nie widzą, że tylko w tym pogibanym kraju za chronienie Żydów była kara śmierci. Występują też takie argumenty, jak:

  • Fajga Mindla jest tu zbyt ludzka!
  • Feliks był wyrachowanym mordercą, naciągaczem, ale przede wszystkim Polakiem!
  • Nie ma tu nawet mowy o Niemcach czy okupacji.
  • Film jest lewacki i stereotypowy – toleruje homoseksualizm, ateizm, a stereotypy, jakie powiela to: nieufna baba z wiochy, Rom jako złodziej i oszust, źli Polacy i dobrzy Żydzi!
  • Reżyser jest Żydem.
  • Film został nominowany do Oscara i jest wciąż zagrożenie, że go dostanie, więc potwierdza to opcję żydowską Film otrzymał Oscara! Żydy są wśród nas!
  • Kwiaty są zielone!

[edytuj] Oscar dla Idy

Info Główny artykuł: NonNews:„Ida” nagrodzona Oscarem

Dnia 23 lutego 2015 stało się to, czego obawiali się najbardziej zagorzali przeciwnicy filmu – Ida otrzymała Oscara. Podczas gdy wręczano nagrodę, reżyser opowiadał głupie kawały, towarzysz Stalin przemawiał zza grobu, tłum wiwatował, a Żydzi (i Onet) szaleli z euforii.

Przypisy

  1. Niepotrzebne skreślić
  2. Nawet imię ma żydowskie
  3. Nie brzmi to jak w jakimś zulu?
  4. I wszystko jasne
  5. Spróbuj to teraz przeczytać!
  6. Mogła zawsze zacząć od prehistorii
  7. A spodziewałeś się czegoś innego?
Nasze strony
Przyjaciele