Kim Ir Sen

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

(Przekierowano z Kim Ir-Sen)
Skocz do: nawigacji, szukaj
Jaruzelski i Kim Ir Sen.jpg

Kim Ir Sen na obrazku z Jaruzelskim

Zwykły dzień w Korei ;-)01:05

Zwykły dzień w Korei ;-)

Kim Ir Sen na paradzie ku jego chwale

Bundesarchiv Bild 183-38870-0003, Berlin, Otto Nagel, Otto Grotewohl, Kim Ir Sen.jpg

Kim Ir Sen degustuje wino wraz z zagranicznymi kolegami z fachu

Kimowie.jpg

Tata, patrz! Tam są ci kretyni co wierzą w nasze boskie moce!

Ceaucescu i Kim Ir Sen.jpg

Nicolae Ceaucescu podczas potańcówek z Kim Ir Senem

Kim Ir Sen (właściwie Kim Ir Sen, Wieczny Wielki Wódz, Wielki Prezydent i Ukochany Przywódca najjaśniejszej Korei Północnej, wolnej od burżuazji, ur. 15 kwietnia 1912 w Mangyŏngdae koło Pjongjangu przepięknej górze Pektu-san [1], zm. 8 lipca 1994 w Pjongjangu) – koreański wódz, najsłynniejszy przeciwnik nepotyzmu na świecie, który w ramach walki z nią zabił wujów zabierając całą władzę sobie i synowi (w końcu ograniczył nepotyzm, a że synek pozostał...).

[edytuj] Biografia

[edytuj] Przed władzą

Na górze Pektu-san powstał swego czasu obóz. 15 kwietnia 1912 pojawiło się nowe słońce dla umęczonego narodu. Narodził się Kim Ir Sen. Co prawda, nie było Kacpra, Melchiora i Baltazara, ale wiele skał płakało rosą, z nieba spadały gwiazdy, które zapowiadały przyszłego Kima (nie wiedzieć czemu, te spadające gwiazdy wylądowały na Pearl Harbor). Pojawiła się nowa gwiazda na niebie, pojawiła się wielka tęcza, zajączki srały kupki o zapachu różanym. Istny raj zawitał na umęczonych Koreańczyków.

Młody Kim zawsze wygrywał pojedynki ze swoimi kolegami. Walił karabinem w GTA Japończyków, później także w Chińczyków i imperialistyczną wSZĘ. Dzięki swojemu talentowi do walk z wrogiem (siedząc w domu i pijąc ziołową herbatkę) wygrał konflikty. A że Korea rodziła się na nowo, tyle że rozbita, to Kim wykorzystał okazję i zawitał w skromne progi w Pjongjangu.

[edytuj] Rządy

Jak już na mapach pojawiła się rozbita Korea, Kim zapieprzył jej północną część. Pierwszą rzeczą była odbudowa obszarów po II wojnie światowej. Wszystko rozdał biednym Koreańczykom w ramach pięknej ideologii komunistycznej, a że po wojnie było gCenzura2.svg wszystko warte, to poziom życia Koreańczyków stanął w miejscu. Kim także pomyślał o zupełnie nowej ideologii. Stworzył od podstaw dżucze, które także uwzględniało artystów. Jako, że Kim Ir Sen był wielkim geniuszem, to dżucze w 100% zadziało. Poziom życia społeczeństwa gwałtownie wzrósł, ponieważ każdy dostaw zestaw małego Koreańczyka, który stanowił: paręnaście figurek z wizerunkiem Kima, obrazki z wizerunkiem Kima (po 2 na każdą ścianę, z czego każdy musiał być umieszczony na przeciwnej stronie ściany), kubek z wizerunkiem Kima, 100 wonów koreańskich z wizerunkiem Kima i inne rzeczy przydatne dla obywateli. Korea Północna bardzo szybko się rozwijała. Wielki skok gospodarczy nastąpił zaraz po objęciu władzy, gdy miliony Koreańczyków rozpoczęło pracę nad budowaniem pomników z wizerunkiem Wodza.

Kim w polityce zagranicznej był bardziej skuteczny niż Churchill i Roosevelt raz wzięci. Olał Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich podczepiając się do Chin. Jako, że od 1978 roku w Chinach rządził Deng Xiaoping i rozpoczął powolne otwieranie Chin na gospodarkę światową, to Kim Ir Sen uznał, że Korea nie może z burżuazyjnym państwem realizować dżucze. Korea Północna wróciła do współpracy z Związkiem Radzieckim. Poza Chinami i Związkiem Radzieckim, Kim Ir Sen lubił pić piwko z Honeckerem oraz robić sobie obrazki i sweet focie z Nicolae Ceaușescu. W roku 1984 Kim Ir Sen zawitał do Wojtka. Podejrzany jest rok 1984, przypomina on utwór Orwella pod względem ideologii i daty... Ale niestety w 1989 roku wszystko zaczęło się pieprzyć. Wałęsa objął władzę, Ceaușescu dostał 500 kulek na płuca, Honecker polubił Buenos Aires mieszkając tam na stałe i nie mając dostępu do władzy... Kim został sam. Korea Północna pozostała w pełnej izolacji. No, ale później w 1994 roku Kim Ir Sen kopnął w kalendarz, więc Korea znów była na uwagę państwa.

Pierwsze czystki w opozycji rozpoczęły się w latach 60. Wówczas w Kaesong i w Yodok pojawiły się nowe obozy, a że jej możliwości były większe niż obóz w Oświęcimiu, to szkoda było marnować miejsce. Na pocieszenie powiemy, że opozycja głównie była brudna (dosłownie), a Kim prowadził czystki w zakresie higieny.

[edytuj] Śmierć

Koniec w końców Kim Ir Sen kopnął w kalendarz. Pierwszą decyzją jego synka było wywołanie nowej wojny, ponieważ Korea Południowa olała kondolencje. Kima zabalsamowano i zmumifikowano, włożono do plastikowego wieczka do transportu gabarytowych mebli i wystawiono na widok publiczny. Wielu Koreańczyków mocno płakało nad jego ciałem, ponieważ go kochano mocniej niż żonę/rodziców/Boga/Bogów/kochanki/Claudie Schiffer. Władzę szybko objął jego ukochany synek.

[edytuj] Kim Ir Sen a sport

Kim bardzo uwielbiał sport. Jeżeli jednak jego ludzie nie dokonywali wielu sukcesów, a Koreanki nie ćwiczyły przy jego oku w odosobnionych miejscach na zajęcia sportowo-biologiczne, to Kim wysyłał wszystkich do obozu pracy szkoleniowego. W 1966 roku, w Anglii, reprezentacja Korei Północnej w piłce nożnej dostała się awansem na Mundial, gdy z turnieju wycofały się wszystkie drużyny afrykańskich Murzynów. Tam zaszli do ćwierćfinałów, gdzie przegrali z Portugalią 3:5, mimo prowadzenia 3:0. Po powrocie do kraju Wielki Wódz, szanowny towarzysz Kim Ir Sen zamknął całą drużynę w więzieniach, a po odpowiedniej pokucie zawodników ogłosił bohaterami narodowymi.

Pomimo tego, że śmierć Kim Ir Sena zaskoczyła wszystkich, tak jego wielkie nauki do dziś stanowią źródło inspiracji dla nowego pokolenia piłkarzy. Po raz drugi reprezentacja brała udział w MŚ 2010, a MŚ 2014 wygrała po pokonaniu Japonii 7:0, USA 4:0 i Chin 2:0[2] (to tylko faza grupowa, ale kolejne mecze oczywiście też wygrali, w finale pokonali Polskę 10:0).

[edytuj] Zobacz też

Przypisy


Nasze strony
Przyjaciele