Kserkses

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Kserkses (z pers.człowiek odbity na ksero, ur. 519, zm. 465 p.n.e.) – król perski, prawdziwy władca wśród władców i król pośród królów (niech jego imię będzie pochwalone!).

[edytuj] Życiorys

Od najwcześniejszej młodości był synem swego ojca, Dariusza i do końca życia nie wyzbył się tego nawyku. Na domiar tego, w późnej młodości stał się ojcem swego syna, Artakserksesa.

Objął rządy (niezwykle czule) po swoim ojcu i od początku dał się poznać jako prawdziwy władca. Jako rzecze dziejopis, pewnego razu dowiedział się, iż nie panuje jeszcze nad całym światem, gdyż Hellada znajduje się poza strefą jego wpływów. Miał rozgniewać się bardzo z tego powodu i krzycząc „ja się tak nie bawię!”, oraz tupiąc i płacząc ze złości zażądał władzy nad Grecją.

Gdy w dalszym ciągu nikt mu jej nie dawał, postanowił, jak przystało prawdziwemu władcy, zdobyć ją. W tym celu ogłosił wszem i wobec wielką wyprawę przeciw Hellenom, po czym zmienił zdanie, bo jego osobisty wuj – Artabanos, postraszył go uciążliwym upałem, spoconymi kobietami i mrówkami w jedzeniu. To zaś nie spodobało się bogom, którzy zesłali na Kserksesa straszliwą marę, żeby prześladowała go we śnie. Niektórzy historycy uważają, iż tą marą był niejaki Garou, inni, że była to Céline Dion, albo Madonna po kolejnej operacji plastycznej.

Mara ta miała, według dziejopisa, przychodzić codziennie, a w zasadzie – conocnie i straszyć Kserksesa konsekwencjami zaniechania podboju Grecji. Gdy to nie pomogło, zaczęła straszyć Artabanosa, jako sprawcę tegoż zaniechania. Dopiero ten manewr mary poskutkował, przy czym ukazał niedoskonałość systemu rządów Kserksesa, gdyż niezbicie wykazał, iż byle wuj może powodować prawdziwym królem.

Kserkses zebrał ogromną armię, ponad pięć milionów wojowników, nie licząc ich sług, niewolników, kurtyzan, podczaszych, cześników, masztalerzy, kucharzy, kosmetyczek, eunuchów i lekarzy. Z tymi ludźmi przybył nad Hellespont i nakazał rozpiąć dwa mosty na europejską stronę, nie pytając nikogo o pozwolenie. Jeden most budowali Egipcjanie, drugi Fenicjanie, jednak w nocy Hellespont wzburzył się nieoględnością Kserksesa i zerwał obydwa mosty. Za ten czyn, Kserkses nakazał wymierzyć Hellespontowi trzysta batów i spuścić do wody parę kajdan. Ten przeraził się tak surową karą i już więcej nie przeciwstawiał się Kserksesowi.

Po przekroczeniu Hellespontu, Kserkses szedł przez Grecję niczym burza. Wraz z armią ogołacał ją z wszystkiego co nadawało się do jedzenia i wypijał całe rzeki tak, że po przejściu armii pozostawało tylko suche koryto. W ten sposób doszedł do Aten i nad brzegiem morza kazał sobie postawić tron, by obserwować bitwę pod Salaminą. Jednak z braku profesjonalnych komentatorów (Włodzimierz Szaranowicz, Dariusz Szpakowski) prędko znudziło mu się to widowisko i kazał przenieść się do swojej stolicy – Suzy. Dalsze prowadzenie kampanii zostawił swemu słudze, Mardoniosowi. Gdy jednak temu nie udało się opanować Hellady, Kserkses, suwerenną decyzją, postanowił zakończyć życie, zwalając wszelkie konsekwencje na swoich spadkobierców.

Do dziś jest rekordzistą świata w kategorii „największe wystawione armie”.

Nasze strony
Przyjaciele