Kwidzyn

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Kwidzyn – miasto i gmina w woj. pomorskim, powszechnie znane jako Kwidzyń. Miasto tysiąca skrzyżowań o ruchu kołowym. Niegdyś znane z płonącego urzędu miasta, a ostatnio z wybudowania hali sportowej z największą kopułą, w kategorii miast do 40 tys. mieszkańców.

[edytuj] Historia

Miasto postawili Krzyżacy. W tym czasie wybudowano najdłuższe na kontynencie gdanisko – czyli największy kibel średniowiecznej Europy. Dla niewprawnego oka stanowi po prostu niepraktyczną górę cegieł nad drogą. Miasto znane także z faktu, że w pomieszczeniach katedry zamurowano Błogosławioną Dorotę – zapewne była załamana liczbą kwidzyńskich rond i poziomem kwidzyńskich lokali.

[edytuj] Przemysł

Królują tu dwa zakłady: International Paper i niejaki Jabil. 80% populacji miasta pracuje na stałe w tych zakładach. W sezonie letnim odsetek pracowników „Dżabila” znacznie rośnie, bowiem do kadry dołączają sfrustrowani uczniowie, którym matematyka zniszczyła plany na przyszłość. Flagowym produktem Kwidzyna jest „Kwidzyński Sos Pomidorowy" (nie to nie jest keczup, nazwanie tego produktu keczupem przy rdzennym mieszkańcu może skończyć się nieplanowaną wizytą na ul.Hallera) , który konsumują wszyscy mieszkańcy. Miasto znane również z rozlewni najtańszego wina siarczanego.

[edytuj] Sport

Nie warto mówić złego słowa na miejscowe Rodło lub Legię Warszawa. Wszelakie przejawy bycia kibicem Widzewa, Ruchu Chorzów, Lechii, Arki, Wisły, Lecha, Pomezanii, Zawiszy, Olimpii kończą się ciężkimi obrażeniami i urlopem w szpitalu na Hallera. Obecnie trwa wojenka Legionistów z Widzewiakami ( z okolicznych wiosek i Grudziądza), których Ci pierwsi nazywają „przerzutami”. Największe bastiony jednych i drugich znajdują się w takich miejscach jak: Zatorze, Hallera, Miłosna, Górki, Graniczna, Łąkowa, Podzamcze. W mieście jest jeszcze klub piłki ręcznej, ale interesuje się nim burmistrz, rodziny zawodników i paru panów lubiących dmuchać w trąbki, cokolwiek to znaczy.

[edytuj] Szkoły średnie

Najbardziej znane to Stary, Nowy, Wiklina oraz Konie. Uczniowie potrafią się zmobilizować i sporą grupą ruszyć szturmem na wroga (Stary – Nowy; Wiklina – Konie). Jak przystało na licea, wojna między Starym a Nowym jest raczej korespondencyjna. Uczniowie dwóch pozostałych szkół przeszli od słów do czynów. W I LO, tzw. „Starym”, istnieje zwyczaj beaństwa, nazywany w innych regionach kraju po prostu koceniem. Zabawa polega na urządzaniu urodzin automatowi do kawy i noszeniu skrajnie idiotycznych strojów.

[edytuj] Ciekawostki

  • Głównym walorem turystycznym jest tu liczba rond. Jest ich tak wiele, że niektóre nie mają imion, bo po prostu zabrakło bohaterów narodowych. Władze miasta czekają także ze zniecierpliwieniem na kolejną część „Shreka”, by móc nazwać rondo imieniem którejś postaci z bajki.
  • Mieszkańcy Kwidzyna nie używają kierunków na rondach.
  • W okresach świątecznych panuje takie nagromadzenie aut z kierownicą po prawej stronie, że władze miasta rozważają wprowadzenie ruchu lewostronnego na czas Wielkanocy, majówki i Bożego Narodzenia.
  • Przez środek miasta biegną tory kolejowe, umieszczone w wielkiej dolinie, parowie, podłużnej dziurze w ziemi, nazywajcie to jak chcecie. Ostatnio wpadło tam BMW.
  • W mieście jest większa gęstość supermarketów niż ludzi na metr kwadratowy.
  • Kwidzyniacy kochają, gdy ich miasto określa się nazwą „Kwidzyń”.
  • Kwidzyn i Malbork to miasta żyjące w atmosferze pokoju, która objawia się między innymi w uroczym przekręcaniu nazw drugiego z miast. (Kwidzyn staje się Kwidzyniem, a Malbork Malborgiem).
  • Toruń ukradł Kwidzynowi most w poprzedniej epoce. I do tej pory nie oddał!
  • Nie da się przejechać przez miasto bez udziału w ruchu kołowym.
  • Łączna długość dróg dwujezdniowych w Kwidzynie wynosi 0 km.
  • Łączna długość dróg jednojezdniowych z więcej niż dwoma pasami ruchu w Kwidzynie wynosi 0 km.
  • Powierzchnia zakładu International Paper jest większa niż powierzchnia całego miasta.
  • Na północy miasta znajduje się Osiedle Bajkowe, które wbrew swej uroczej nazwie jest siedliskiem złowrogich adwokatów, lekarzy, geodetów, psychologów i całej maści innych aferzystów, którzy poprzez infantylne nazwy ulic ukrywają swoje niecne czyny.
  • Powszechnie znanym (starszyzna plemienna Kwidzynia przechowuje go do celów edukacyjnych) mieszkańcem Kwidzyna jest don Piotr pedro Wędrowicz znany jako Witkacy. Przynosi on chlubę i chwałę swemu miastu, będąc człowiekiem o głębokiej i twardej moralności alfonsa, w świecie pimpów zwany Skrętkiem.
  • Przez kwidzyński dworzec kolejowy przejeżdża tylko jeden pociąg ( i jest to pociąg relacji Grudziądz-Gdynia).
  • Przez długie lata z kwidzyńskiego dworca kolejowego odjeżdżał jeden szynobus (relacji "Kwidzyń-Malborg"). Fakt ten powoduje, iż Kwidzyniacy nie potrafią odróżnić pociągu od szynobusa i szynobusa od tramwaju, dlatego będąc w prawdziwym mieście, wsiadają do tramwaju z przekonaniem, że dojadą do "Malborga".
  • Kwidzyn to jedyna miejscowość w Polsce, gdzie 100% mieszkańców potrafi złożyć Ci telewizor.
  • Z racji tego, że 80% ludności Kwidzyna pracuje w International Paper od skończenia gimnazjum lub szkoły zawodowej do emerytury i zmiana pracy nie wchodzi w grę, mają oni w ostatnim czasie spory problem na horyzoncie. Mianowicie elektroniczna forma dokumentów, książek, gazet itp. sprawia, iż zapotrzebowanie na papier maleje, więc prawdopodobnie IP będzie chciało zmniejszyć produkcję i tym samym armię robotników. Kwidzyniacy twierdzą jednak, że zmniejszenie produkcji nie będzie miało miejsca, ponieważ zaczną budować domy z ryz papieru. Będą również promować tę niekonwencjonalną metodę budownictwa w całym kraju i za granicą.
  • Liczba pracowników zakładów IP, Jabil i Lacroix równa się liczbie mieszkańców Kwidzyna.
  • Tylko Kwidzyniacy mówią, że są z Kwidzyna, cała Polska zgodnie twierdzi, że są z Kwidzynia.


Nasze strony
Przyjaciele