Leprosy

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Leprosy
Leprosy
Byłoby ok, gdyby nie tyle różu
Wykonawca Śmierć, Piekło i szatany
Wydany 16 listopada 1988
Nagrywany Floryda
Gatunek death metal
Długość zdecydowanie za krótko
Wytwórnia Wojownicze Records, Nawrót Records
Producent Dan Johnson
Następny Album Duchowe Leczenie
Poprzedni Album Krzycz Krwawy Klinie
 
New-Bouncywikilogo Dla tych bez poczucia humoru, eksperci od Wikipedii posiadają nudniejszy powiązany artykuł.
Zobacz: Leprosy

Leprosy (Lep rosy) – drugi album zespołu Death. Wydany 16 listopada 1988 nakładem Combat Records. Na tym albumie zespół ewoluował, nie tyle pod względem muzyki, ale składu. Chuck dopuścił do piaskownicy inne dzieci, dzięki czemu mogli grać koncerty[1], ale musiał kupić dodatkowe gitary. Zdecydował się na BC Riche, miał u nich otwarty rachunek.

[edytuj] Opis albumu

Muzyka na tym albumie była death'owym napierdalaniem, ale zaczęły się pojawiać bardziej rozbudowane kompozycje i trudniejsze solówki. Bardziej zauważalne były zmiany tempa. W jednym utworze zmieniało się z 30 na 260 BPM kilkanaście razy, głównie dzięki zmianie w sekcji rytmicznej półautomatu na CKM. Przy nagraniach Schuldiner miał mniej roboty niż ostatnio, dzięki pełnemu składowi nie musiał sam grać na drugiej gitarze. Najciekawsze jest to, iż mimo obecności basisty Chuck sam nagrywał ścieżki basu. Recenzenci i krytycy mówią o zbytnim skomplikowaniu materiału, choć na prawdę przyczyną był brak obycia basisty z instrumentem innym niż harmonijka ustna diatoniczna. Warstwa liryczna nie obejmowała już horrorów, głównie dlatego, że Chuck nie opłacił kablówki. Jako że publiczna była za darmo, z emitowanych tam programów przyrodniczo-edukacyjnych, Chuck zaczął czerpać pomysły. Gołym okiem widać nawiązania do medycyny, tytuły nawiązują do nazw chorób, ich objawów lub niechęci do sztucznego podtrzymywania życia. Okładka albumu budziła i nadal budzi wiele kontrowersji, ze względu na różowy kolor.

[edytuj] Skład zespołu

  • Chuck Schuldiner – człowiek nic w Death nieznaczący, mający reputacje godną chłopca od pizzy.
  • Bill Andrews – perkusista, zagrał jeszcze na kolejnym albumie, czyli mniej więcej tyle ile wynosi średnia.
  • Rick Rozz – gitarzysta, można było go usłyszeć na kasetach zespołu, po solowym Scream Bloody Gore Schuldinera wrócił do łask Chucka. Nie na długo, ale jednak.
  • Terry Butler – basista zaawansowany technicznie, jeden z najlepszych znanych basistów. Na tym wydawnictwie nic nie zagrał, gdyż materiał wydał mu się zbyt prostacki, porównywalny z „Wlazł kotek na płotek”.

[edytuj] Utwory

  • Leprosy (Lep rosy) – utwór o chorobie bardzo często spotykanej w obecnych czasach, której nazwę Chuck zasłyszał w telewizji.
  • Born Dead (Urodzony martwym) – utwór mówiący o zagrożeniach płodu; aborcji, poronień itp.
  • Forgotten Past (Zapominana przeszłość) – wspomnienia chorego na amnezję.[2]
  • Left to Die (Pozostawiony do umierania) – chłopaki zostawili schlanego Terry'ego w pubie.
  • Pull the Plug (Wyciągnij wtyczkę) – Chuck spalił lampę w preampie, wyciągnął wtyczkę żeby całego pieca nie zjarać.
  • Open Casket (Otwarta trumna) – Jak wszyscy wiemy Chuck sypia w trumnie. Musi ją otworzyć, by nagrać nowy album.
  • Primitive Ways (Prymitywne ścieżki) – opowieść o biednych Mołdawianach, którzy za wszelką cenę chcieli wejść na koncert bez biletów.
  • Choke on It (Dław się tym) – miała być reklama coca coli, ale „Coke” pomylili z „Choke”.

Przypisy

  1. Takiś mądry? To zapierdalaj na koncertach sam na trzech gitarach i wokalu naraz
  2. Paradoks? Takie rzeczy tylko u Chucka


Nasze strony
Przyjaciele