Licheń Stary

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Licheń Stary-Golgota i Sanktuarium

Konzentrationslager Flechte – na pierwszym planie znajduje się kamieniołom, w którym pracują pracownicy starej gwardii TVP

Licheń Stary (od 2015 Konzentrationslager Flechte) – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, od 2015 roku największy obóz pracy dla lewaków oraz architektów, którzy mieli czelność powiedzieć, że bazylika w centrum wsi to kicz. Przebudowę bazyliki w obóz rozpoczęto 24 maja 2015 roku. Oficjalne otwarcie pierwszej części nastąpiło 25 października. Obiekt obecnie jest w fazie przebudowy – docelowo do 1 stycznia 2017 roku ma przypominać czterogwiazdkowy hotel niemieckiej marki Auschwitz. Docelowo ma pomieścić aż 3 661 474 osób (co ciekawe, ta liczba jest zbieżna z ilością głosów na PO w wyborach parlamentarnych z 2015 roku).

[edytuj] Za co można trafić do obozu

Do obozu można trafić za popierane wszelkie rodzaju lewactwa. Wystarczy, że zostaniesz przyłapany na czytaniu Gazety Wyborczej, oglądaniu TVN, głosowaniu na Platformę lub Nowoczesną. Przez pewien czas obowiązywała (importowana z Korei Północnej) zasada, która zezwalała na wywożenie do obozu zarówno więźnia jak i całej jego rodziny. Regułę zdjęto 2 stycznia 2016 roku, kiedy okazało się, że brat Jacka Kurskiego jest pierwszym zastępcą redaktora naczelnego Wyborczej. Według nieoficjalnych informacji do obozu w Licheniu mieli trafić polscy piłkarze po meczu z Kazachstanem po tym, gdy prezydent Andrzej Duda odwiedził Irak. Dalsze sukcesy polskiej reprezentacji sprawiły, że zamiast polskich piłkarzy obóz powiększył się o 20 tys. Cyganów, jako zemstę za racę i petardy na meczu z Rumunią.

[edytuj] Łamanie praw człowieka

Według Amnesty International w Licheniu dochodzi do łamania praw człowieka, w tym do stosowania tortur. Więźniowie nie otrzymują za swoją pracę pieniędzy – to, co mogliby zarobić idzie na utrzymanie ogromnego pałacu nazywanego umownie bazyliką. Średnia wieku osadzonych wynosi 32 lata, zaś średnia wieku strażników przekracza 74. Porządku na terenie obozu pilnują starsze kobiety ubrane w charakterystyczne berety (wzorowane na odzież noszoną przez służby Salazara). Ze względu na ubiór są one pogardliwie nazywane moherowymi beretami. Co ciekawe, podczas transportowania do obozu strażnicy jak i więźniowie jadą tymi samymi pojazdami – PKSami pamiętającymi plan Balcerowicza.

Wśród większych tortur należy zaliczyć:

  • samodzielne mycie podłóg w bazylice przez 48 godzin bez jedzenia, picia i kąpieli;
  • marsze w stronę Golgoty (instalacji artystycznej);
  • znęcanie się psychiczne poprzez wielotygodniowe odmawianie różańca i słuchanie Arki Noego;
  • uszkadzanie wzroku poprzez zmuszanie więźniów do oglądania kiczowatego dachu;
  • głodowe marsze (więźniowie mają w tej kwestii wybór (sic!). Mogą iść do Torunia lub w drugą stronę – do Częstochowy);
  • gwałty na dzieciach przez pedofilów;
  • koszenie trawników nożyczkami przez 48 godzin.

[edytuj] Próby ucieczki

Dotychczas dwukrotnie zdarzyły się próby ucieczki z obozu pracy:

  • 18 sierpnia 2016 roku dwóch więźniów wykorzystało okazję i schowało się w przyczepach samochodowych. Po kilku godzinach oczekiwania samochód wraz z przyczepą odjechał do Poznania. Tam więźniowie opuścili pojazd i uciekli w stronę Niemiec. Po incydencie wzmocniono ochronę obozu.
  • 11 października 2016 roku o godzinie 1 rano nieznany więzień o numerze 2137 podpalił kilka samochodów. Po włamaniu do magazynku ukradł kanister benzyny oraz zabrał śpiącemu strażnikowi zapalniczkę. Wykorzystując okazję uciekł on poza teren obozu. Złapano go jednak 30 km później i przetransportowano go ponownie do obozu. Obecnie służy jako maskotka sali tortur Golgota, gdzie jego wychodzone ciało wesoło wisi na krzyżu.
Nasze strony
Przyjaciele