FANDOM


Operation Upshot-Knothole - Badger 001

Przeciętna Marcelina

Zawsze na przerwach się wygina
mała zwinna Marcelina.

Wierszyk o Marcelinie

Marcelina (Marcelinius pospolitus) – kolejne z wielu łacińskich imion. Rzymianie uwielbiali wymyślać imiona i robili to tak często, że ło matko! Pochodzi od rzymskiego rodu Marcellus. Ciekawe, czy wszystkie dziewczyny z tego rodu miały tak na imię – jeśli tak, to mieli problem. Mimo pospolitus bardzo trudno jest spotkać jakąkolwiek Marcelinę. Są tak rzadkie, że zostały objęte ścisłą ochroną na terenie całej Polski. Jeśli jednak spotkasz jedną z dziewczyn o tym imieniu, sprawdź, czy nie jest to Marcel z długimi włosami.

Charakter

Marcyśki mają niesamowicie wybuchowy charakter. Jeśli dziewczę o tym imieniu nagle wybuchnie przewiercającym uszy śmiechem, nie dziw się. Nikt, kto jedną z nich zna, już się nie dziwi. Zamiast tego lepiej się przyłącz[1], spytaj ją o powód[2] lub, jeśli cię to wkurza, idź w niebyt. Zawsze można też zatkać uszy słuchawkami i posłuchać muzyki podkręconej na full. Nieśmiała Marcelina to abstrakcja, podobnie jak Albania. Jest jedną z najbardziej towarzyskich osób w klasie lub pracy. Często ludzie powierzają jej swoje sekrety, zaś ona mówi o nich, ale tylko jednej osobie. No, może dwóm lub trzem… Co za różnica…

Zachowanie

Oprócz wcześniej wspomnianych wybuchów śmiechu warto wspomnieć o kilku dziwnych zachowaniach. Marcelina ma fazy ciągle i to bez narkotyków. Do tego nieświadomie robi przedziwne miny. Inni – gdy to widzą – śmieją się. Ona nie wie, o co chodzi, ale też się śmieje. Nie może usiedzieć na jednym miejscu dłużej niż minutę. Uczy się średnio, ale z matmy jest kiepska. Jak można obliczać nudne działania, jeśli jest tyle lepszych i ciekawszych zajęć?

Wygląd

Marcelina zazwyczaj nie jest najszczuplejsza, mimo że rusza się właściwie bez przerwy. Twarz raczej przeciętna. Lubi ciuchy w kolorach najprzeróżniejszych, byle były jaskrawe jak kurtka odblaskowa. Gdy oczy się przyzwyczają, można popatrzeć na ten ubiór, ostrzegamy jednak przed oczopląsem.

Uczucia

Najczęściej Marcelina znajduje sobie cichego chłopaka[3], któremu może paplać cały czas, a on i tak nie będzie przerywał. Zaciąga go do kina, gdzie oglądają romantyczne filmy, na których ona się wzrusza, a on nie ma odwagi się sprzeciwić. W końcu zmęczony ucieka, a Marcelina po jakimś czasie znajduje sobie nowego chłopaka. Historia się powtarza, dopóki nie znajdzie partnera śmielszego i bardziej asertywnego niż butelka z sokiem pomarańczowym. Nieliczne wyjątki od razu szukają równie powalonego chłopaka jak one same.

Imieniny

Częściej się nie dało?

Przypisy

  1. Ludzie mogą się na ciebie dziwnie patrzyć.
  2. Nie będzie wiedziała.
  3. Dziewczynę?