Mariusz Kamiński

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy ministra od podsłuchów. Zobacz też hasła o innych osobach o tym imieniu.

Mariusz Kamiński (ur. 25 września 1965 w Sochaczewie) – polski polityk, poseł wielokadencyjny od 1997, w latach 2006-2009 szef CBA, od 2015 minister podsłuchów w rządzie Beaty Szydło. Człowiek bardzo nielubiany przez polityków PO.

[edytuj] Biografia

Jak przystało na porządnego ministra, Mariusz skończył historię na UW. Ponadto jeszcze zaliczył wizytę w poprawczaku, wstąpił do NZS-u, później tłukł się gdzieś w BBN-ie, później w Głównym Urzędzie Ceł, potem w TVP. Ostatecznie w 1997 poszedł na listy AWS-u i zawojował Sejm, gdzie urzęduje po dziś dzień.

Do Prawa i Sprawiedliwości przystąpił w 2002, gdzie pełnił głównie rolę posła, ale też robił za szefa regionu. U Zetafona robił zaledwie za „szeregowego” sekretarza stanu, co mu się później znudziło, więc w 2006 zrobił sobie przerwę od posłowania, by później stać się osobą, którą taką pamiętamy do dziś…

Tekę szefa CBA odebrał od Prezesa 3 sierpnia 2006, i już od razu zaczął wietrzyć, co się gdzie kroi, i zaraz wysyłać agenta Tomka. Najwięcej roboty mu przybyło, kiedy ekipa Donaldinhia przejęła stery. To się premierowi nie podobało, dlatego 13 października 2009 Mariusz dostał tekę od premiera. W teczce były instrukcje, kiedy ma się wynosić z CBA i co ma przekazać następcy. Grzecznie wykonał polecenia z teczki, po czym czekał 2 lata, aż znowu wejdzie do Sejmu z listy PiS, ze skutkiem pozytywnym.

30 marca 2015 Mariusza i 3 jego podkomendnych warszawski sąd uznał za winnych przewałek w tzw. aferze gruntowej. Mariuszowi wrzepili 3 lata kicia i 10 lat zakazu wstępu do Sejmu. Przeciwnicy już zacierali rączki i zamierzali otworzyć szampana, jednak szampański nastrój popsuł im Prezydent Doktór, który ułaskawił Kamińskiego.

W październiku 2015 ponownie wybronił swoje siedzenie w Sejmie. Do listopada trochę mu się nudziło, więc zaproponował, że jakby co, to może być ministrem od specsłużb. Prezes długo się nie namyślał, dał Mariuszowi wymarzoną fuchę. Teraz urzęduje w KPRM, sprząta bajzel po imprezie w CBA, jaki pozostawił Wojtunik, a także tłumaczy posłom PO, że to nie jego ludzie podsłuchiwali Józka P.


Society To jest tylko zalążek artykułu z dziedziny polityki. Jeśli dostajesz wypieków na widok obrad Sejmu – rozbuduj go.

P vip To jest tylko zalążek artykułu biograficznego. Jeśli widziałeś tę osobę na ulicy – rozbuduj go.

Nasze strony
Przyjaciele