Masakra w Columbine High School

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Masakra w Columbine High School – masowe morderstwo, do którego doszło 20 kwietnia 1999 roku w Columbine High School, liceum znajdującym się w miejscowości Columbine a nie, bo na przedmieściach Denver, w stanie Kolorado. Sprawcami było dwóch uczniów: Eric Harris i Dylan Klebold. Pierwszy przybył do szkoły z bronią, gdyż chciał zdobyć ocenę celującą za projekt Jak zdobyć szacunek wśród uczniów – poradnik dla nauczyciela. Klebold z kolei celował w akcję instruktażową (w ramach edukacji o bezpieczeństwie) polegają na ćwiczeniach z policją w przypadku ataku złego terrorysty. Nauczycielom jednak nie spodobały się obie prace (obniżono ocenę za zniszczenie książek w bibliotece), przez co ambitni chłopcy popełnili samobójstwo. Strzelanina wywołała panikę medialną związaną z nagłym wzrostem akcji firmy ID Software – wydawcy gry Doom.

[edytuj] Droga do zbrodni

Według nauczycieli Harris i Klebold byli bardzo dobrymi uczniami – zdobywali dobre oceny i nie mieli kolegów. Klebold nawet załapał się z programu dla wyjątkowo uzdolnionych dzieci. W ramach programu przeniesiono go jednak do lokalnej szkolnej społeczności składającej się w 90% z świrów chorych na Aspergera. Powrót do rzeczywistości był dla niego stresujący. Rodzice wielokrotnie podkreślali, że był on nieśmiały i cichy, a sąsiadki, że zawsze dzień dobry mówił i chodził co tydzień do kościoła. Chłopak interesował się komputerami oraz chciał studiować informatykę, licząc na 15 tys. dolarów pensji. Od 1997 roku Klebold prowadził pamiętnik – zapisał tam swoje przygody z depresją, myślami samobójczymi, chęci zakupu broni i zaprojektowania najnowszych plansz do Dooma.

Harris był także dobrym uczniem – nagrywał filmy i myślał przyszłościowo – wiedział, że kiedyś powstanie serwis, na którym będzie można publikować marnej jakości osobiste nagrania. Ostatecznie Harris piekło urządził tylko uczniom szkoły, nie torturując ludzi karierą youtubera 25 lat później. Nastolatek miał poukładane w głowie – stwierdził, że odwdzięczy się za obelgi i stanie się sławny (niczym Herostrates) za pomocą jednej akcji.

Obaj chłopcy zdobyli ponad 100 ładunków wybuchowych, kolekcję noży, kody do gier komputerowych, karabinek Hi-Point, karabin szturmowy oraz spleśniałą kanapkę. Chcieli zdobyć jeszcze bombę atomową dla pana of fizyki. W tym celu próbowali ukraść trochę sprzętu elektronicznego i sprzedać go w pobliskim lombardzie. Plan jednak nie wypalił – w styczniu 1998 roku policja aresztowała Harrisa i Klebolda. W ramach kary skierowano ich do programu poprawczego, a Harrisowi przepisano lek podobny do prozacu.

[edytuj] Przebieg

20 kwietnia 1999 roku Harris i Klebold stwierdzili, że to pora na zrobienie demolki. Nie znaleźli żadnej ciekawej inspiracji, więc posłużyli się marną rocznicą narodzin niemieckiego malarza Adolfa Hitlera. W podróżnych torbach trzymali dwie dziesięciokilogramowe bomby, które ukryli w szkolnej kafeterii. Zegar ustawiono na 11:17 – wtedy na stołówce rzucano hot dogi za pół ceny, które przyciągały tłumy klientów. Sami wrócili do samochodu, ale okazało się potem, że zapalniki były Made in China i że nie doszło do wybuchu.

O 11:18 Harris i Klebold przypomnieli sobie o tym, że mieli przedstawić projekty. Nauczycielem oceniającym był William Sanders. Uczniowie zdecydowali się rozpocząć szkolny projekt przed odszukaniem oceniającego, myśląc o dodatkowej ocenie za kreatywność. O 11:19 Harris i Klebold otworzyli ogień do dwójki uczniów jedzących lunch na trawniku przed budynkiem. Następnie skierowali się do stołówki, gdzie Harris opierniczył wspólnika za sprowadzenie zapalników z Szanghaju. Potem obaj przeszli się korytarzami mierząc w każdego, kogo spotkali po drodze. Nawinął się także pan Sanders, który wysoko ocenił realistyczne przedstawienie ataku ucznia na nauczyciela za pomocą broni palnej.

Główna część szkolnego projektu odbyła się w bibliotece. Tam doszło do drobnego incydentu – chłopcy zabili 10 osób, zranili 12 i zniszczyli 75 książek. Znaczy na początku Harris i Klebold rozkazali reszcie pokazać się, ale tylko Kyle Velasquez (sympatyczny gruby nerd) wykonał posłusznie polecenie (tak dokładniej to wcale się nie schował, bo miejsce pod ławką okazało się za ciasne). Główna część incydentu nastąpiła, gdy uczniowie się nie pokazali, przez co wściekły Harris zniszczył książki. Uczniowie z bronią robili w swoje, a Harris wyśmiał Cassie Bernall, która robiła zakupy w sklepie dziecięcym A kuku!. Gdy Cassie zaczęła bronić się, że plecak z Barbie jest ze Smyka, to Harris stwierdził, że jego broń także nie jest z byle jakiego sklepu tylko z samego USA. Aby przekonać dziewczynę do swojej racji strzelił do niej udowadniając, że karabin ten jest tak samo skuteczny w Columbine co w Guantanamo. Nie wiadomo co pomyślała Cassie oraz nie zbyt wiemy czy Harris powiedział coś więcej niż O kCenzura2a, złamałem nos. Nie przeszkodziło mu to jednak wrócić do prezentacji projektu z Kleboldem. Jak przyznał dyrektor, o ile odpuściłby zabicie uczniów, tak zniszczenie szkolnego mienia było zbyt poważnym występkiem, by trzymać w szkole młodocianych.

Po akcji w bibliotece Harris i Klebold przeszli się szkolnymi pomieszczeniami i ponownie wkroczyli do biblioteki. Tam dowiedzieli się, że Sanders dał im dostateczny z plusem, po czym zmarł nie zmieniając zdania. Zasmuceni chłopcy popełnili samobójstwo.

[edytuj] Procesy sądowe

Zaraz po masakrze rodziny ofiar wykorzystały amerykańskie prawo i rozpoczęły obwiniać wszystkich (oprócz Harrisa i Klebolda) o masakrę. I tak winni okazali się:

  • rodzice morderców – gdyż nie kontrolowali ich 24 godziny na dobę i wyznawali religię protestancką zamiast katolickiej;
  • nauczycieli – ponieważ oni nie wykazali zainteresowania uczniami;
  • dyrektora – bo łagodnie potraktował nauczycieli-nierobów oraz nie wydał pieniędzy na czujniki metalu;
  • psychiatrów – gdyż leczyli depresję tanim odpowiednikiem prozacu, a nie modlitwą;
  • wydawcę gry Doom – ponieważ podczas projektu uczniowskiego pozwolili sobie na lokowanie gry.

Rzecz jasna wszystkie problemy rozwiązano pieniędzmi. Każdy był zadowolony, a o masakrze z Columbine mówiono tylko wtedy, gdy jakiś zespół metalowy (typu Nightwish) przypomniał sobie o strzelaninie.

Nasze strony
Przyjaciele