Maurycy Kochański

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

Kubica prowadzi z dużą przewagą, ale to nieważne, gdyż Vettel właśnie wykręcił siedemnasty czas okrążenia i jedzie przedostatni.

Kochański dopinguje rodaków

Grosjean zrobił sobie dobrze w zakręcie.

Kochański o metodach zawodników

Prędkość była dużo za duża.

Kochański o wypadku Vettela

W lewym, tylnym kole było za mało paliwa.

Kochański o stanie opon Vettela

Zblokował tylne opony.

Maurycy o piruecie Glocka po staropolsku

Kierowcy zbierają trochę brudu.

Maurycy – strażnik czystego toru

Używa systemu RDS.

Maurycy o radiu w bolidzie F1

Nick Heidfeld to totalna porażka…

Maurycy podsumowuje Nicka Heidfelda

... albo jakiś napój był uruchomiony, bo ten pan wyglądał bardzo niepewnie…

Maurycy komentuje poczynania członka obsługi toru, który poślizgnął się na mokrym torze

Podczas treningu kierowcy często się puszczają.

Dwuznaczność słów Maurycego

Tutaj chyba jeden pcha drugiego…

Maurycy o Webberze jadącym tuż na Vettelem

Zespół Caterham to największe rozczarowanie tego zespołu.

Maurycy o zespole Caterham

Maurycy Kochański (ur. 17 kwietnia 1976 w Otwocku) – polski kierowca wyścigowy, zatrzymał się na etapie F3, w zespole Dallary. Od jakiegoś czasu woli pokomentować wyścigi F1 w Polsacie – kasa podobna, wysiłek mniejszy.

[edytuj] Kariera wyścigowa

Jak każdy Polak, Kochański rozpoczynał od ścigania się Maluchami w KJS-ach i uciekając przed drogówką po polnych drogach. Rodzinne tradycje wyścigowe zapędziły go do debiutu w pucharach Polski, gdzie ścigano się podobnymi rajdówkami. Potem wystartował w formule E-1600 pojazdem „made in garaż” i to z sukcesem! Jednak to Polacy powinni się brać za konstruowanie bolidów. Kochański przesiadł się na silniejsze pojazdy i wywalczył tytuł mistrza Polski, potem zrobił tak jeszcze trzy razy.

W pewnym momencie Kochańskiego opuścili sponsorzy, więc zamiast się ścigać, poszedł się uczyć administracji biznesu w USA, by kiedyś dokopać byłym sponsorom.

Maurycy wciąż uchodzi za talent formuły Renault (to nic, że ma 35 lat). Według Włodka Zientarskiego, Maurycy ma realną szansę debiutu w F1 jeszcze przed ukończeniem 70 lat.

[edytuj] Kariera komentatora

Gdy w sierpniu 2009 w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął Mikołaj Sokół, wziął się za komentowanie wyścigów Formuły 1 z Andrzejem Borowczykiem. Jego rola zwykle ograniczała się na wcinaniu się Andrzejowi w pół zdania, gdy jakiś kierowca wypadnie poza tor, czasem do odpowiedzi na pytanie Jak myślisz, Maurycy?. Dał się też poznać jako wielki wielbiciel Fotela, gdyż przed każdym wyścigiem w studiu typuje go na zwycięzcę, podczas wyścigu nawija non stop o nim, nawet bardziej cieszy się z jego triumfów, co tylko rozwściecza Polaków. W nieznanych okolicznościach zniknął z „rodziny polsatowskiej”, a jego miejsce zastąpił (na jeden wyścig) Krystian Sobierajski. Lubił porównywać czasy kierowców, gdyż nie wiadomo dlaczego, zawsze jeden jest delikatnie wolniejszy/szybszy od drugiego. Często miał też problemy z przetłumaczeniem komunikatów radiowych dla kierowców. Zwala winę wtedy na słabą jakość przekazu albo to, że informacja była zaszyfrowana. Jednak podczas GP Hiszpanii 2011 udało mu się przetłumaczyć zaszyfrowany komunikat (dotyczący zjazdu do boksu podczas wyjazdu Safety Car) w następujący sposób: Alonso dostał komunikat, że okno w Safety Car jest otwarte. Nawet Mikołaj Sokół by na to nie wpadł!

Na tym stanowisku Maurycy dotrwał do sezonu 2012, zastąpiony przez Grzegorza Jędrzejewskiego.

Nasze strony
Przyjaciele