Międzynarodowa Stacja Kosmiczna

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
ISS Unity module

W całej okazałości

STS-135 final flyaround of ISS 1

W swej calszej okazałości...[1]

きぼう エアロック Kibo airlock

O kurcze, ale ciasno!

ISS-27 Dmitri Kondratyev and Paolo Nespoli photograph the Earth through the Cupola

Teraz to nam mogą naskoczyć

Meal STS127

Po robocie obiad się należy[2]

New youtube logo
Jeżeli kiedykolwiek w przyszłości znajdziesz się na stacji, zastosuj się do porady tego pana

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (po rusku Miedżunarodnaja Kasmiczeskaja Stancyja, w języku wielbicieli dolara Internaszynal Spejs Stejszyn) – latająca w chCenzura2 wysoko[3] wokół Kartofla wielka kupa złomu monstrualnych rozmiarów, dużo większa niż Skylab czy Mir, również nazywana stacją kosmiczną. Według krytyków to jest kupa szmalu wyrzucona w błoto.

[edytuj] Historia projektu

W II połowie lat 80. XX wieku Sawieckij Sajuz i Ju-es-ej, zadowolone ze swoich wcześniejszych dokonań, postanowiły stworzyć bardziej zajebiste stacje kosmiczne:

  • Jako że Mir zyskał już szacun u Michaiła, to żeby go jeszcze bardziej rozweselić, ruscy uczeni postanowili stworzyć Mira-2, który miał być trymiliard[4] razy większy niż jego poprzednik. Niestety cały plan się załamał kiedy imperium się rozwaliło i do władzy doszedł Jelcyn, który 45% pieniędzy na Mira-2 wydał na wódkę dla siebie i swoich tawariszczy.
  • Natomiast w NASA od dawna pracowano nad ściśle tajnym nie do końca tajnym projektem o kryptonimie Freedom. Od swojego poprzednika miał się różnić tym, że miał być składany na orbicie z użyciem niezawodnych promów kosmicznych, a także miał być od niego większy o tyle, że ja pierdolę! Niestety plany budowy stacji prysły wraz z mitem o niezawodności promów w 1986, kiedy to przez badziewną uszczelkę Challenger zrobił wielkie Kabooom! i posłał 7 niewinnych istnień do nieba, a przestraszony Kongres wycofał fundusze, bo trzeba było opłacić śledztwo i kary porządkowe.

Jednak gdzieś w latach 90. jakiś Amerykaniec spotkał się z jakimś Ruskiem i powiedział Słuchaj, wiem że chcieliście mieć stację bardzo wielką, i wy wiecie, że my też tak chcieliśmy. Co byś powiedział, żebyśmy wspólnie zbudowali taką stację? Jako że Rusek był w sztok uwalon[5], to się zgodził, a pomysł zyskał aprobatę Kongresu USA, NASA, Roskosmosu i Dumy Rosyjskiej. Początkowo to miała być tajna umowa, jednak ktoś zakablował o tych planach[6] i wskutek tego zaczęło się dołączać coraz więcej państw. W tym czasie większość sprzętu już zbudowano, pozostało tylko dokończyć resztę i wystrzelić.

[edytuj] Historia lotu

Pierwszy komponent Międzynarodowej Stacji został zbudowany przez Rusków za pieniądze NASA. Moduł ten miał zapewniać zarządzanie całą stacją. do momentu aż się bardziej rozrośnie. Moduł został wystrzelony z kosmodromu Bajkonur 20 listopada 1998 na rakiecie Proton. Po udanym starcie[7] Ruskie ochrzcili moduł, nadając mu nazwę Zarja, tłumacząc, że to zwiastuje nową erę lotów kosmicznych.

Jakiś czas później, 4 grudnia 1998 roku z wyrzutni nr 39A Centrum Kosmicznego im. JFK wystartował prom kosmiczny Endeavour[8], wioząc ze sobą w kosmos 5 Amerykanów, 1 Ruska oraz kolejny moduł stacji, łącznik o nazwie Unity. Do Zarii prom dotarł dopiero po 3 dniach od startu. O godz. 15:07 kontrola lotu w Houston wpadła w euforię, gdy z głośników zdał się słyszeć następujący komunikat:


Cquote2

Houston, Endeavour. WE HAVE CAPTURED Zarya!
Cquote2

co w wolnym tłumaczeniu oznacza:


Cquote2

Houston, tu Endeavour. PRZECHWYCILIŚMY Świt!
Cquote2
Tak właśnie narodziła się Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Oczywiście wyglądała tak, jak na zdjęciu u samej góry. Rozbudowę kontynuowano w roku 2000, i od tego czasu znacznie wzbogacono ją o laboratoria, solarki, blokady próżniowe, łapę robota i tym podobne pierdoły, żeby wyglądała tak jak na tym drugim zdjęciu.

[edytuj] Stan obecny

Ogółem stacja składa się z 14 modułów wypełnionych powietrzem, zapasami i przeróżnym sprzęcichem[9], z czego 3 to laboratoria, 3 to śluzy powietrzne, 2 to magazyny, 2 to kajutki, 3 to łączniki, i jeden to balkon[10]. Dodatkowo posiada kilkusegmentową kratownicę, na której zmontowane są platformy do różnych sprzętów, 4 wielkie fotoogniwa oraz kilka(naście) chłodnic, a także wielkie robotyczne ramię. Ponoć mają wystrzelić jeszcze kilka części, ale już nie na promach.

[edytuj] Co tam się robi?

Ogółem życie na stacji kosmicznej nie jest nudne. Przebywający tam astronauci oprócz wykonywania doświadczeń[11] i wychodzenia w ciasnym kombinezonie w otwartą przestrzeń kosmiczną, urządzają sobie treningi na siłowni, zajadają jedzenie w proszku i nakur robią salta w stanie nieważkości. Raz na każdą ekspedycję znajdzie się gość który będzie kręcił filmiki pokazujące jak życie na stacji jest zajebiste[12] i wrzucał je na JuTuba, strony NASA itp.

[edytuj] Ciekawostki

  • Na MSK nie było żadnego Polaka.
  • Zamiast tego są antenki polskiej produkcji, używane do komunikacji z krótkofalowcami.
  • Do dostarczania zapasów na stację używa się 5 statków kosmicznych, zaś monopol na dostarczanie załóg ma tylko ruski pojazd Sajuz-MS.
  • W co drugim statku załogowym w kosmos leci 2 Rusków.
  • Na stacji można odzyskiwać wodę pitną z siuśków.
  • Bardzo ładnie wygląda wypatrzona przez amatorski teleskop.


Przypisy

  1. Tak swoją drogą, czy nie było tego wcześniej?
  2. Ale bez harnasia!
  3. 410-417 km, wg szatańskiej Wikipedii.
  4. Jest taka liczba, Stowarzyszenie Liczbowe ją uznało!
  5. Jak to Rusek.
  6. Prawdopodobnie to dało początek portalowi WikiLeaks.
  7. Normalny sukces jak na tak "niezawodną" rakietę
  8. Jego nazwa po naszemu oznacza wysiłek
  9. Żeby dało się tam mieszkać
  10. Zerżnięty z kokpitu Sokoła
  11. Nie takich jak w szkole, te są dla hardcorowców
  12. Dla przykładu mamy film astronauty z Kanady, który pokazuje opłakane skutki płakania w kosmosie
Nasze strony
Przyjaciele
W innych językach