Michał Kamiński

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy polskiego polityka. Zobacz też hasła o innych osobach o tym imieniu.

Michał Kamiński (ur. 28 marca 1972 w Warszawie) – polski polityk, lizus z natury.

[edytuj] Biografia

Swoją wielką karierę Michał rozpoczął jako szeregowy działacz NOP. Tam swoim kolegom przynosił piwo i czekał łaskawie, aż go zaproszą do stołu. Potem wbił się do ZChN. Tam kleił się do Marka bez nazwiska oraz piłki do haratania w gałę. W 1995 wspierał epidemie gronkowca w Warszawie.

Michaś rozpoczął wielką karierę. Rano prowadził Katolickie Radio Łomża, w południe pracował w Sejmie, a wieczorami prowadził playboyowate życie. Krótko przed wyborami wbił się do AWS. Tam balował trzy lata, pomógł Marianowi Krzaklewskiemu zdobyć 15% na wyborach prezydenckich i wracał do imprez.

W 2000 roku zauważył, że AWS do Sejmu raczej się już nie dostanie. Szybko znalazł sobie sojuszników wśród nepotystów i znalazł się w PiS. Dla wkupienia się w łaski kierującego partią Jarosława odegrał Kamiński scenę klęcząc, szlochając, bijąc się w pierś za błąd z 1995 roku. Starczyło na tyle, że w 2001 roku przedłużył mandat na Wiejskiej, ponownie z Podlasia.

W 2002 roku pomógł Kaczyńskiemu zostać prezydentem Warszawy. Potem w nagrodę dostał „jedynkę” do Parlamentu Europejskiego ze stolicy. Teraz za jeszcze większe pieniądze i zero pracy, czyli to, co uwielbia do dzisiaj, mógł czerpać z życia, ile popadnie. Zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i prezydenckich w 2005 roku dało mu przepustkę do wrót prezesa. Był jednym z niewielu, którym się to udało osiągnąć (drugim był Jarosław).

Aby poradzić sobie z wrogami, podporządkował sobie media. Michał nie wylewał za kołnierz, dzięki czemu cała Polska uznała go za nowy twór tworzonej wówczas IV RP.

W 2007 roku Michał Kamiński strzelił sobie w kolano. Zaplanował, by przyspieszyć ciut wybory. Miał pomysł na rządzenie krajem przed PO. Przez trzy lata był spokój, dopóki nie poryczał się w programie Stokrotki po wydarzeniach w Smoleńsku. Tam wbił nóż plecy Jarosławowi i odszedł do PJN. Jednak założyciele PJN mieli wyjątkowo dobrą pamięć i nie pozwolili mu długo balować. Teraz rozpoczął doradzać Platformie, ale oficjalnie w PO jeszcze nie jest. Na razie biega za Radkiem, aby uzyskać dobre stanowisko w ładnej ambasadzie Jako że Misio lubi bale i drogie szampany, to Jego Tuskowość załatwił mu legitymację partyjną Partii Oszustów poza kolejnością.

We wrześniu 2016 chciał wysłać Niesiołowskiego do psychiatryka. Ten jednak odwiódł go z tego pomysłu, proponując założenie nowej partii. Michaś się zgodził – dzień później założył koło poselskie Europejscy Demokracji, a listopadzie tego samego roku powstała partia Unia Europejskich Demokratów, która dzień później zmieniła nazwę na Partię Demokratyczną.

Nasze strony
Przyjaciele