Monitor
Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru
Monitor – pewien rodzaj międzymordzia, służący do wyświetlania durnych obrazków, gapienia się weń, demoralizowania młodzieży oraz wydawania pieniędzy.
Spis treści |
[edytuj] Budowa
Monitor składa się z:
- plastiku;
- szkła;
- lampek;
- elektronicznego badziewia.
Wszystkie te elementy połączone razem przez zagłodzonego Chińcusia pracującego 28h na dobę w jakiś cudowny sposób pozwalają na zobaczenie co sądzi o Tobie twój komp.
[edytuj] Rodzaje
Monitory posiadają wiele rożnych mutacji, różniących się się od siebie pod względem ceny za metr kwadratowy, częstości psucia się i ilości zdjęć, które się na nich zmieszczą. Wyróżniamy:
- LCD (czyt. el-si-di) – działa poprzez szturchanie małych kryształków małymi iskrami, przez co przyjmują odpowiedni kolor (dla truskawkowych iskier będzie to czerwony, dla jagodowych – niebieski, a dla cytrynowych – żółty). Obecnie bardzo tanie, choć jeszcze 10 lat temu było to science-fiction. Płaskie.
- OLED (o-led) – to wciąż science-fiction. Bardzo bajeranckie, gdyż można owinąć je sobie wokół palca i nadal będą działać, ale o cenę lepiej nie pytać na stojąco. Bardzo płaskie.
- CRT (ce-er-te) – zupełnie nie płaskie. A poza tym to nikt już o nich nie pamięta.
[edytuj] Rozmiary
Ponieważ nie każdy ma biurko 8x15 m, producenci łaskawie robią monitory w różnych rozmiarach.
- poniżej 15" – nic o nich nie wiadomo, gdyż potrzeba mikroskopu, by je zauważyć.
- 15-19" – standardzik biurowy. Są prawie kwadratowe, przez co mają zerową przydatność do szpanu.
- 20-22" – małe panoramy, szpanerskie i fajnie się na nich ogląda filmy... tylko co z tego, skoro połowa gier ich nie obsługuje?!
- 24" i więcej – gigantyczne panoramy Full HD. Filmy prawie jak w kinie, ale spróbuj odpalić na tym grę bez karty graficznej za dziesięć tysięcy...
[edytuj] Wynalezienie
A, co tu dużo gadać. Jakiś gość stwierdził, że drukowanie wszystkiego na taśmach papierowych to jednak średni pomysł i wymyślił monitor. Bądźmy mu bardzo wdzięczni.


