Nightfall

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Nightfall
Wykonawca Święto Matki Boskiej Gromnicznej
Wydany 9 listopada 1987
Nagrywany sierpień/wrzesień 1987
Gatunek doom metal
Długość tyle, ile trwa lekcja religii
Wytwórnia Aktyvne Records
Producent jakiś Candlemass
Następny Album Starożytne sny
Poprzedni Album Epicus Doomicus Metallicus
 

Upadek Nocy – jakże szatanistyczny album piekielnego zespołu ze Mordoru Szwecji. Wszystko na nim jest złe do szpiku kości, a nawet prochu, w który z czasem ta kość się zamienia. Każda sekunda to odgłosy samego Lucyfera, a teksty naruszają wszystkie wartości chrześcijańskie.

Jako okładki użyto obrazu Starość z cyklu Podróż życia T. Cole'a, ale to zapewne drogi czytelniku nic ci nie mówi.

[edytuj] Lista utworów

  1. Gothic Stone – instrumentalny wstęp, ale gdyby posiadał tekst, pewnie opowiadałby on o gotyckich kamieniach służących do wielbienia Belzebuba.
  2. The Well of Souls – o studni dusz, będącej oczywiście bramą do piekła, oraz jej strażniku, którego może ocalić tylko modlitwa.
  3. Codex Gigas – znów bez słów, ale wykształcony człowiek dostrzeże, że Codex Gigas to nazwa jednego z najstarszych rękopisów Pisma Świętego, czyli pewnie chodzi o profanację i bluźnierstwo.
  4. At the Gallows End – o człowieku, który sporo grzeszył, więc teraz go powieszą i pójdzie do piekła, gdzie przecież jest miejsce grzeszników.
  5. Samarithan – dla równowagi to jest opowieść o człowieku, który sporo dobrego w życiu zrobił, więc teraz pójdzie do nieba i będzie szczęśliwy.
  6. Marche Funèbre – czyli sonata fortepianowa b-moll op. 35 Chopina.
  7. Dark Are the Veils of Deathczarne są welony śmierci, czyli wesoły utwór o umieraniu, ale tu pewnie też gdzieś czai się Antychryst.
  8. Mourners Lament – jeszcze radośniejsza pieśń, nawiasem mówiąc jedna z lepszych na albumie. Aha, i pojawia się bluźnierstwo, bo żałobnik robi wszystko, co kazał mu ksiądz...
  9. Bewitched – Szatan cię hipnotyzuje, jesteś oczarowany, wpadasz w jego szpony i już jest po tobie.
  10. Black Candles – to już tylko instrumentalne zakończenie. Ponieważ nie dopatrzono się tu Złego, a wypada coś napisać, można dodać, że autorem jest Mike Wead.

[edytuj] Twórcy

  • Leif Edling – bas, komponowanie, bycie ważniejszym niż wokalista.
  • Mappe Björkman – gitara rytmiczna, jako jedyny przetrwał czystkę po poprzednim albumie.
  • Lars Johansson – gitara solowa, posiadanie blond włosów psujących mroczny wizerunek zespołu.
  • Jan Lindh – perkusja.
  • Mesjasz – grubasek chodzący w pokutnym habicie, który wkurzał Leifa w trakcie nagrań. I chyba coś jeszcze... O, wokal to jego sprawka.
Nasze strony
Przyjaciele