Niko Bellic

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Disambug Ten artykuł dotyczy postaci fikcyjnej. Zobacz też hasła o innych osobach o tym imieniu.
Niko-Bellic

Niko cię widzi, Niko cię słyszy, Niko cię zabije!

Niko Bellic (znany jako: Nikolai Bellic, Nico Belico, Mikołaj Dzwonik, NB) – główny ziomal w jakże zacnej grze Grand Theft Auto IV, zrobionej przez ekipę Rockstar. Ma wielki talent do upadania na ziemię oraz metalową wstawkę w łokciu.

[edytuj] Biografia

Niko urodził się w Serbii Jugosławii[1]. Przy porodzie prawdopodobnie wydostając się z brzucha mamy krzyczał „AAAAAARGH! MOTHERFUCKERS!”. W dzieciństwie walczył na wojnie na kartofle, gdzie zginęło dwunastu jego przyjaciół, jednak on sam się uratował. W ramach zemsty przybył do Liberty City i zamieszkał z kuzynkiem Romkiem, gdzie prowadził stragan z owocami morza. Skapnął się, że jest w Ameryce dopiero po sześćdziesięciu dziewięciu[2]. Do tego potrafi wypić hektolitry wódki i mimo to prosto jechać.

[edytuj] Fakty z życia i umiejętności

  • Umawia się na randkę dzień po przyjeździe do miasta.
  • Spada z Empire State Building i leży w szpitalu przez dwie sekundy.
  • Rozjeżdża samochodem kolegę, po czym trąbi na niego, żeby go zauważył.
  • Zabiera dziewczynę do KFC, po czym zostaje zaproszony na fiku-miku.
  • Dostaje apartamenty za darmo.
  • Mimo że ma pół miliona dolarów, dalej kradnie auta i mówi, że potrzebuje pieniędzy.
  • Jeżeli prawie umiera, wystarczy, że zje hot-doga lub zadzwoni do dziewczyny, która uzdrowi go przez telefon.
  • Wjeżdża w kogoś specjalnie, a potem wrzeszczy, że to jego wina.
  • Mówi, że jego angielski jest słaby, ale bez problemu dogaduje się z rasta, który rzuca potokiem słów w swoim slangu.
  • Przychodzi na rozmowę o pracę prawnika, gdzie podaje swoje imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu i pokazuje się na kamerach. Jednak po zabójstwie prawnika nikt go nie kojarzy ani nie potrafi zlokalizować.
  • Nie umie wpłacać pieniędzy do banku, tylko oglądać swoją kasę w bankomacie.
  • W tej samej sekundzie co postawił stopę w USA, już widnieje w kartotece policyjnej z podejrzeniem kradzieży samochodów i powiązaniem z mafiami jamajskimi oraz rosyjskimi.
  • Jego koledzy dają mu swoje samochody na wypad a potem nigdy się o nie nie upominają.
  • Umie jeść tylko hot-dogi, hamburgery i orzeszki a pić wyłącznie napój gazowany.
  • Nazywa znajomych idiotami, ale oni i tak go lubią.
  • Chodzi po mieście cały usmarowany krwią i z bronią w dłoni, ale nikt niczego nie podejrzewa.
  • Potrafi zostawić na całą noc na parkingu włączony samochód, ale rano rusza w trasę.
  • Po pierwszym dniu w Liberty City zna dokładny rozkład ulic i zawsze wie którędy jak dojechać.
  • Strzela swoim przyjaciołom w głowę po czy mówi „Fuck”.
    • Co ciekawe jego przyjaciele często przeżywają taki strzał w głowę[3].
  • Zostanie postrzelony sześć razy w głowę i żyje.
  • Kiedy po podpaleniu spanie z wieżowca przeżywa.
  • Potrafi odebrać co pół godziny telefon z zaproszeniem na kręgle.
  • Wybija w pień cały komisariat policji, po czym dodaje, że nie lubi zabijać.
  • Ma poharataną twarz od naboi, a i tak jest uważany za niezwykle przystojnego.
  • Po trzech dnia pobytu w Liberty znajduje rakietnicę.
  • Potrafi uciec policji zmieniając buty.
  • Od razu perfekcyjnie pilotuje śmigłowce.

Przypisy

  1. W 1978 ten socjalistyczny raj jeszcze istniał
  2. … dniach pobytu
  3. A nawet kilka takich.
Nasze strony
Przyjaciele