NonNews:Łukasz Kruczek: Będziemy siedzieć i czekać!

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj

30 grudnia 2008

Po pierwszej części Pucharu Świata w skokach możemy stwierdzić jedno - wszyscy nasi skoczkowie są kompletnie beznadziejni. Wiele osób nieśmiało wskazuje winowajcę – Łukasza Kruczka. Postanowiliśmy porozmawiać z nim na ten temat.


Bartosz Heller: Witam panie trenerze. Kibice chcieliby wiedzieć co z tą kadrą.
Łukasz Kruczek: A co z nią?
B.H: No... Łagodnie rzecz ujmując nasi skaczą nie najlepiej.
Ł.K: No tak. Widzimy, że coś jest nie tak, ale nie jest aż tak źle.
B.H: Jednak nie mogę się zgodzić. Zgodnie z wyliczeniami najlepszych polskich matematyków, miejsca Polaków w konkursach pogarszają się w tempie geometrycznym oraz wprost proporcjonalnie do czasu w jakim pan trenuje skoczków.
Ł.K: Tak, na upartego można zauważyć taką zależność, ale z pewnością jest to zbieg okoliczności.
B.H: Ale co jest nie tak z treningiem czy zawodnikami?
Ł.K: No... Mamy wiele pomysłów co zrobić. Niestety nie wiemy, który wykorzystać.
B.H: Dlaczego?
Ł.K: Bo nie wiemy, gdzie leży problem.
B.H: (Hellera zatkało; po chwili) Jak... jak to? Wy nie wiecie?
Ł.K: No właśnie nie wiemy. Zrobiliśmy ostatnio burzę mózgów i zrobiliśmy listę potencjalnych problemów i potencjalnych rozwiązań danych problemów. Jednak wciąż nie wiemy co jest nie tak ze skoczkami. Ich skoki są dobre... no, przyzwoite. Wciąż jednak czegoś brakuje. Jedyne co możemy obiecać to to, że będziemy siedzieć i czekać na rozwój sytuacji.
B.H: Można by rzec, że wręcz czekacie na jakiś cud.
Ł.K: Tak bym tego nie ujął, ale nie jest to dalekie od prawdy.
B.H: Aha... Tyle Łukasz Kruczek.


[edytuj] Źródło

Nasze strony
Przyjaciele