NonNews:Bunt w licheńskim obozie pracy

Z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Skocz do: nawigacji, szukaj
Car fire aftermath

Jeden z podpalonych pojazdów

11 października 2016

27 października 2015 roku (czyli dzień po wyborach parlamentarnych) małą wielkopolską wieś Licheń, słynącym z najbardziej kiczowatej bazyliki na świecie, przemieniono na nowoczesny obóz pracy dla wszystkich lewaków. Dotychczas nie było tam żadnego buntu wśród więźniów, którzy po 15 godzin dziennie musieli czyścić dach, chodzić na klęczkach oraz kosić trawniki nożyczkami. Dopiero dzisiaj o godzinie 1.00 nieznany więzień podpalił kilka samochodów tamtejszych strażników.

Jak podaje Komenda Miejska Państwowa Straży Pożarnej w Koninie, więzień o numerze 2137 podpalił kilka samochodów. W tym celu włamał się do magazynku i ukradł kanister benzyny, po czym okradł śpiącego strażnika i zabrał mu zapalniczkę. Po polaniu i podpaleniu został złapany przez kierownika obozu.

Losy więźnia są nieznane – prawdopodobnie jest on poddawany torturom psychicznym poprzez recytację różańca 16 godzin dziennie przy muzykę Arki Noego. Amnesty International zaapelowała o poszanowanie praw człowieka w licheńskim obozie pracy.

[edytuj] Źródła

Nasze strony
Przyjaciele